
“KidWorld” został opublikowany przez niezależnego wydawcę Varia Enterprises w lutym tego roku. Varia znana jest z takich gier jak „Fates Worse Than Death”, „Tibet”, „In Dark Alleys”. Ponieważ właśnie sobie pofalkonowo choruję, postanowiłem napisać kilka słów na temat tego settingu.
Cztery lata temu tajemnicza zaraza, która wybuchła w Kolorado, zabiła prawie całą dorosłą ludność świata. Ci, którzy przeżyli, stracili wzrok. Dzieci, w większości odporne na tą przerażającą chorobę, zostały pozostawione samym sobie. Znalazły się w sytuacji, do której absolutnie nie były przygotowywane. Co gorsza, od mniej więcej dwunastego roku życia one również zaczynają ślepnąć, aby ostatecznie utracić wzrok w wieku lat szesnastu.
Między ślepymi dorosłymi i widzącymi dziećmi powstał mur nieufności, w którym jedna z cegieł to postać najstraszniejszego „bogeymana” – Pożeracza Oczu. Otóż w ostatnich dniach funkcjonowania niektóre nieodpowiedzialne stacje radiowe i telewizyjne podały sensacyjne raporty o odzyskiwaniu przez dorosłych wzroku po zjedzeniu dziecięcych oczu. Większość dorosłych nawet nie pomyślałaby o takim barbarzyństwie. Większość nie znaczy jednak wszyscy… Jeszcze więcej gotowych jest na wiele, aby wykorzystać zdolność dzieci do widzenia świata. Wiele dzieci też chętnie wynajduje sposoby na wykorzystywanie bezradności dorosłych.
Opis świata (czterdzieści stron gęsto zapisanych stron z dwoma-trzema obrazkami) przedstawia poszczególne rejony USA, rodzaje nowych społeczności, luźne grupy (np. radiowcy), kulty i religie ("Angry-Dad Christianity", "Parent Worship" itp.). Ponadto podaje gotowe przykłady takich społeczności (naprawdę porządnie i szczegółowo rozpisane wraz z liderami) oraz zasady ich tworzenia. Dużo mówi o fenomenie nowego niewolnictwa i rolach, jakie dzieci przyjmują w tym okrutnym świecie oraz problemach z błyskawicznie ginącymi wiedzą, technologią i zapasami. Tak na marginesie, w systemie gramy dorosłymi lub dziećmi w wieku od siedmiu lat. Oczywiście wiek ma ogromne znaczenie określając jakość naszego wzroku, do którego to problemu (tj. sposobów radzenia sobie z nadciągającą ślepotą) autor wielokrotnie się odwołuje.
Rozdział zawiera również skrótowe informacje na temat dziecięcej psychologii, sposobu myślenia, różnych rodzajach dziecięcej moralności (autor jest magistrem psychologii), oraz prawdopodobnej przyszłości świata.
Ponadto książka zawiera zasady (zdecydowanie zbyt skomplikowane jak na mój gust), zasady Lite (lepiej, może nad nimi popracuje) oraz m.in. dwa obiecująco zapowiadające się rozdziały, których jeszcze nie przeczytałem:
Adventures – ponad 40 stron o prowadzeniu, zawiera dwie przykładowe przygody
KidNight – podobna objętość, setting wprowadzający elementy dziecięcego nadnaturalnego horroru
Jak już napisałem powyżej, nie oceniam tej gry – jedynie informuje o jej istnieniu. Dopiero po przeczytaniu całości podejmę decyzję, czy dam jej szansę.
Waszym zdaniem...