16-10-2009 17:30

Związek żydowskich policjantów - Michael Chabon

Autor: Katarzyna 'Alchemist' Sałak
Redakcja: Klaudia 'Marigold' Najdowska

Związek żydowskich policjantów - Michael Chabon Michael Chabon jest znakomitym pisarzem amerykańskim, urodzonym w żydowskiej rodzinie. Jego debiutancka powieść, The Mysteries of Pittsburgh, wydana w 1988 roku, stała się bestsellerem i przyniosła autorowi dużą popularność. Siedem lat później napisał Wonder Boys (wydana w Polsce w 2003 roku pod tytułem Cudowni chłopcy), która również okazała się dużym sukcesem i została zekranizowana przez Curtisa Hansona. Nagrodę Pulizera autor zdobył za The Amazing Adventures of Kavalier & Clay. Miłośników fantastyki zainteresują Summerland oraz Związek Żydowskich Policjantów. Obie książki zostały nagrodzone - za pierwszą Chabon otrzymał nagrodę Mythopoetic, natomiast za drugą został uhonorowany Nebulą, Hugo i Locusem oraz nominacjami do Sidewise, nagrody im. Edgara Allana Poe oraz BSFA.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Na Związek Żydowskich Policjantów czekało zatem niecierpliwie wiele osób. Przyznam, że do nich nie należałam, gdyż o Michaelu Chabonie nie słyszałam dotąd zbyt wiele. Jednak po lekturze recenzji tej książki postanowiłam, jak najszybciej z nią się zapoznać. Muszę przyznać, że powieść nie tylko spełniła moje oczekiwania, lecz także znacznie je przerosła.

Głównym bohaterem jest Majer Landsman, detektyw pracujący w wydziale zabójstw Dystryktu Sitka, niegdyś znanego jako Alaska. Życie osobiste policjanta nie układa się zbyt dobrze. Rozwód z żoną i śmierć siostry, Naomi, mocno odbiły się na jego psychice, dlatego Majer sięga regularnie po alkohol. Pewnego dnia blisko jego domu zostają odnalezione zwłoki mężczyzny. Detektyw postanawia odnaleźć zabójcę i rozwiązać zagadkę tajemniczego morderstwa, która okazuje się najtrudniejszą sprawą w jego dotychczasowej karierze.

Wykreowane przez Michaela Chabona realia geopolityczne sprawiają, że książkę wyróżnia jedyna w swoim rodzaju atmosfera. Państwo izraelskie upadło w roku 1948, a miliony europejskich Żydów znalazło schronienie na Alasce. Stany Zjednoczone udzieliły temu terytorium tymczasowej autonomii. Autor nie odsłania faktów od razu, lecz wplata je w dialogi, wspomina o nich mimochodem, zdradzając sporadycznie pojedyncze informacje. Zadaniem czytelnika jest wszystkie je zebrać i stworzyć jasną i spójną całość.

Akcja powieści rozgrywa się dwa miesiące przed utratą przez Żydów tymczasowego schronienia. Większość z nich nie dostanie obywatelstwa amerykańskiego, co oznacza, iż będą musieli poszukać nowego domu. Atmosfera jest więc pełna zrezygnowania i dekadencji, a rzeczywistość wydaje się tymczasowa i nietrwała. Choć Michael Chabon nie czyni z historii alternatywnej najważniejszego wątku, to sytuacja Żydów w Dystrykcie Sitka ma ogromny wpływ na ich psychikę, motywacje oraz postępowanie.

W tym miejscu warto poświęcić kilka słów postaciom. Landsman wydaje się bohaterem dość sztampowym - typowym detektywem z kryminału noir – ale bardzo intrygującym. Siłą napędową książki są jednak przede wszystkim liczne postacie drugoplanowe oraz epizodyczne. Autor poświęca im wiele uwagi, dzięki czemu powstały naprawdę ciekawe i nietuzinkowe charaktery. Szczególnie interesujący jest partner Landsmana, Miśko Szemec, lecz pomysłowość Michaela Chabon wydaje się naprawdę nieograniczona, gdy zapoznamy się choćby z niezwykłymi szachistami: Mendelem Szpilmanem, Alterem Litwakiem, Hercem Szemecem czy Izydorem Landsmanem.

Styl Michaela Chabona jest bardzo charakterystyczny. Używa niezwykle plastycznego języka, pełnego licznych dygresji oraz retrospekcji. Opisy są obrazowe, pełne niezwykłych porównań i odniesień. Zyskuje na tym zarówno świat powieści, jak i postacie, które wydają się naprawdę rzeczywiste oraz autentyczne. Autor oddaje pokłon twórcom takim jak Samuel Dashiell Hammett czy Raymond Chandler. Elementy kryminału noir są bardzo wyraźne: począwszy od bohatera, nieudacznika życiowego i alkoholika, przez skorumpowaną policję, skończywszy na ponurej atmosferze miasta Sitka. Chabon nie koncentruje się jednak wyłącznie na śledztwie. W Związku Żydowskich Policjantów pojawia się ogromna ilość wątków pobocznych, jednak fabuła nie traci przy tym na przejrzystości. Książka to przy tym wyjątkowy melanż różnych gatunków literackich. Jest to mieszanka kryminału, historii alternatywnej, powieści sensacyjnej oraz thrilleru politycznego. Pojawiają się również elementy czarnego humoru, wątki psychologiczne oraz obyczajowe. Autor przechodzi z jednej konwencji w drugą z ogromną wprawą i płynnością.

Muszę przyznać, że Związek Żydowskich Policjantów naprawdę mnie zachwycił. Niewielki zarzut mogłabym postawić jedynie zakończeniu, które wydaje się trochę nijakie w porównaniu z resztą książki. Nie jest to jednak bardzo poważna wada. Powieść Michaela Chabona jest naprawdę niezwykła, polecam ją wszystkim, którzy lubią powieści oryginalne i wyjątkowe. Nie zawiedziecie się.
8.5
Ocena recenzenta
8.54
Ocena użytkowników
Średnia z 14 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 2
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Związek żydowskich policjantów (The Yiddish Policemen's Union)
Autor: Michael Chabon
Tłumaczenie: Barbara Kopeć-Umiastowska
Wydawca: W.A.B.
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 20 maja 2009
Liczba stron: 456
ISBN-13: 978-83-7414-586-2
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 123 × 195 mm
Cena: 39,90 zł
Gdzie kupić
Związek żydowskich policjantów
cena: 39.90 zł
cena: 36.00 zł
zamów!




Słowa kluczowe:

Michael Chabon, Związek żydowskich Policjantów

Powiązane artykuły:

» Związek żydowskich policjantów - Michael Chabon (recenzja - Zicocu)
» The Yiddish Policemen's Union - Michael Chabon (recenzja - malakh)

Powiązane noty:

» Związek żydowskich policjantów
» Związek żydowskich policjantów
» The Yiddish Policemen’s Union

Powiązane wieści:

» Sfinksy 2010
» Wstąp do Związku żydowskich policjantów!
» The Yiddish Policemen's Union - recenzja


Recenzje użytkowników:


Jeszcze nikt nie napisał własnej recenzji. Możesz być pierwszy(a)...

Dodaj recenzję dodaj swoją recenzję

Waszym zdaniem...

Deckard
Ocena:
0
(+1) [troll]
beacon
Ocena:
0
(+1) [troll]
Ekranizację Związku... mają robić Bracia Coen i to dobra wskazówka jakiego klimatu się spodziewać po książce Chaboma. Alaska jest jak miejsce akcji Fargo.

Ale do samej książki - nie wspominasz o odbiegającym od powszechnego wyobrażenia wizerunku Żydów, którzy są różnorodni, mają często sprzeczne interesy, różny stosunek do judaistycznego sekciarstwa i polityki. Mnie ta książka to dała, co fajnie uzupełniło moje wyobrażenie o temacie, który jest mi bliski z racji studiów bliskowschodnich.

I też polecam. Akurat też wcześniej sam wystawiłem 8,5.
16-10-2009 23:56
~Antavos

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Nie wspominasz tez o komiksowości całej książki (nie czepiam się pisowni polskich imion, bo czytałem w oryginale). The Yiddish to przede wszystkim komiks pisany prozą: przerysowane postacie (Berko, partner Landsmana, wysiadający z samochodu z wielkim młotem w ręku, tunele Warszawskie, czy trwający wiele godzin szachowy pojedynek) i fabuła, jaka mogłaby wyjść spod ręki Alana Moore'a. Ale fascynację komiksem, a więc poniekąd także fantastyką, widać np. w The Amazing Adventures of Kavalier and Clay, powieści opartej na życiu Willa Eisnera, więc The Yiddish nie jest zaskoczeniem. Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie, Chabon ma świetny styl, choć narracja w czasie teraźniejszym nie należy do moich ulubionych.
17-10-2009 12:24
beacon
Ocena:
0
(+1) [troll]
@Antavos

Ale przynajmniej nie daje się skusić tą wciąż popularną, choć często niemądrze wybieraną narracją 1-osobową.

A co do Alana Moore'a - znam jego komiksy dość dobrze. Co wg Ciebie wskazuje na podobieństwo stylu? Bo ja tutaj niczego takiego nie widzę...
17-10-2009 16:29
Gata
Ocena:
0
(+1) [troll]
Niewielki zarzut mogłabym postawić jedynie zakończeniu, które wydaje się trochę nijakie w porównaniu z resztą książki.

Pozwolę sobie nie zgodzić się z tą opinią. Moim zdaniem zakończenie jest na miarę całej powieści, we wszystkich aspektach. W kryminalnym przynosi mocno nieoczekiwane rozwiązanie zagadki (co na pewno zadowoli miłośników gatunku), w osobistym – daje nadzieję głównemu bohaterowi (jednoznaczny finał byłby tu niewiarygodny, w końcu to nie Harlequin, a w sprawach uczuciowych nic nie da się przewidzieć na pewno), w politycznym (czyli kierunku, w którym zmierza alternatywna rzeczywistość) wskazuje jedynie możliwości wynikające z momentu, do którego doprowadzono akcję. Tu również „wyłożenie kawy na ławę” spłyciłoby jedynie wymowę powieści. Końcowe niedookreślenia są na miejscu zarówno jako punkt wyjścia do rozmyślań czytelnika, jak i dla ewentualnego dalszego ciągu.
23-10-2009 06:08






Konto Polter Plus

Księgarnia

Dom burz. Uczta wyobraźni
Mamy dziewięćdziesiąty dziewiąty rok Wieku Światła. Alice Meynell, wykorzystując wszystkie talenty pięknej kobiety oraz...

cena: 35.00 zł
cena: 32.00 zł
zamów!

Konkurs

Blogują

24 V :: Theta- :: The Ultimates (3)
24 V :: Eliash :: W imię pokoju - raport nr 6 (3)
23 V :: zigzak :: Wild Planets/Infinity Drive 2... (13)
23 V :: zegarmistrz :: Rozdział 2: A gdzie byli... (2)
23 V :: merryadok :: The Avengers - wrażenia po... (9)
23 V :: oddtail :: Spektakle "Teatru Kontrapunt... (1)
23 V :: Blanche :: Gotta catch’em all! (26)
23 V :: Inkwizytor :: Kugiel marchewkowy (2)
23 V :: Kuźnia Gier :: Gra Roku 2012 (5)

Na forum

avatar Odpowiedzi: 16
Ostatni post: Indoctrine
avatar Odpowiedzi: 1
Ostatni post: lmn
avatar Odpowiedzi: 57
Ostatni post: Aszhe
Odpowiedzi: 0
Ostatni post: kinguszka
Odpowiedzi: 27
Ostatni post: Bergho

Najaktywniejsi

avatar
1. Asthariel
474 pkt.
avatar
2. baczko
371 pkt.
avatar
3. lmn
112 pkt.
avatar
4. Qbuś
100 pkt.
avatar
5. Zicocu
90 pkt.
avatar
6. cichutko
88 pkt.
avatar
7. mr_mond
78 pkt.
avatar
8. night-wind
75 pkt.
avatar
9. Edgar Allan
55 pkt.
avatar
10. earl
50 pkt.
» Więcej o punktach

Facebook