Strach siê baæ
Autor:
S³awomir 'Villmar' JurusikRedakcja: Alicja 'cichutko' Laskowska

Queenie, g³owa rodziny Faraday, umiera, a wraz z ni± pochowana zostaje niechêæ, jak± reszta cz³onków familii darzy³a krewn± ze wzglêdu na jej megalomaniê i w¶cibsko¶æ. Nied³ugo potem Rowan, o¶mioletnia wnuczka zmar³ej, spotyka niejak± Vicky, rówie¶niczkê, która wydaje siê byæ uosobieniem cech babki. Wp³yw nowo poznanej przyjació³ki szybko okazuje siê zgubny, zarówno dla dziewczynki, jak i ca³ego jej otoczenia.
Tak od strony fabularnej przedstawia siê
Z³y wp³yw, powie¶æ Ramseya Campbella, popularnego brytyjskiego autora horrorów. Popularno¶æ nie zawsze jednak idzie w parze z dobr± literatur±, czego ¶wietnym przyk³adem jest omawiany tekst. Wykorzystywany setki razy motyw ducha próbuj±cego ingerowaæ zza grobu w losy ¿ywych razi od pierwszych stron wtórno¶ci±, podobnie jak idea odrodzenia siê zmar³ego w ciele dziecka. Pozostaje wiêc liczyæ na ko³o ratunkowe w postaci interesuj±cego rozwoju wydarzeñ, jednak¿e i ten aspekt szybko okazuje siê jeszcze bardziej pogr±¿aæ poziom tekstu. Historia jest przewidywalna na ka¿dym etapie, a kolejne epizody nie przynosz± ¿adnego prze³omu, przez co szybko nudz± i opó¼niaj± brniêcie przez nastêpne, ma³o interesuj±ce rozdzia³y.
Zaloguj siê aby wy³±czyæ tê reklamê
Schematyczna i niezbyt porywaj±ca opowie¶æ przedstawiona jest z perspektywy równie nudnych postaci. Autor najwyra¼niej stara³ siê oddaæ atmosferê ¿ycia rodzinnego, jednak¿e poszczególni bohaterowie sprawiaj± wra¿enie chodz±cych stereotypów. G³owa rodziny, Derek, jest elektrykiem i – jak na ka¿dego pracuj±cego fizycznie mê¿czyznê przysta³o – problemy finansowe i zawodowe próbuje za³agodziæ alkoholem, staraj±c siê przy tym utrzymaæ wizerunek opiekuñczego ojca i kochaj±cego mê¿a. Alison to prywatnie wzorowa matka, w pracy natomiast niezwykle czu³a pielêgniarka, troszcz±ca siê wrêcz wzorowo o swoich podopiecznych. Ukoronowaniem tego niezwykle oryginalnego drzewa genealogicznego jest wspomniana Rowan, przeciêtna, naiwna o¶miolatka. ¯aden z bohaterów nie pozostaje w pamiêci na d³u¿ej ni¿ kilka chwil, nawet lekcewa¿ona przez cz³onów rodziny Queenie, która nie dostarcza zreszt± zbyt wielu powodów, by jej nienawidziæ. Do tego dochodz± niezwykle sztywne dialogi – czytaj±c, z ³atwo¶ci± mo¿na przewidzieæ kolejne odpowiedzi rozmówców, ich ton natomiast wydaje siê na si³ê ugrzeczniony. W efekcie zarówno ca³a rodzina Faraday, jak i panuj±ce w¶ród jej cz³onków relacje wypadaj± blado i niezbyt autentycznie.
Najwiêkszym minusem jest jednak brak jakiejkolwiek atmosfery ¶wiadcz±cej o tym, i¿ czytany tekst jest horrorem. Autor zarzeka siê, ¿e jego celem by³o stworzenie typowej
ghost story inspirowanej
Egzorcyst± Williama Friedkina, jednak ostatecznie powie¶æ nie jest w stanie wywo³aæ nawet gêsiej skórki, mimo ¿e pisarz próbowa³ podbudowaæ klimat umiejscawiaj±c poszczególne epizody miêdzy innymi na cmentarzu czy w opuszczonych miejskich zau³kach. Mo¿na odnie¶æ wra¿enie, ¿e mamy przed sob± kiepskiej jako¶ci powie¶æ obyczajow±, skojarzenie z takimi nazwiskami jak King czy Herbert nasuwa siê natomiast jako ostatnie.
Z³y wp³yw to naprawdê kiepskiej jako¶ci horror. Tekst jest w stanie znudziæ ju¿ po kilku stronach, a czym dalej brniemy, tym g³o¶niejszy jest koncert wtórno¶ci serwowanej przez Campbella. Styl autora równie¿ w najmniejszym stopniu nie ratuje powie¶ci – jest co najwy¿ej przeciêtny, a niepokoj±co wysoka ilo¶æ powtórzeñ jedynie pog³êbia negatywne wra¿enie. Ciê¿ko znale¼æ choæ jeden element, który by³by w stanie obroniæ t± powie¶æ.
Waszym zdaniem...