12-10-2009 13:33

Zabójca czarownic - Krzysztof Kochański

Na granicy gatunków
Autor: Marcin 'malakh' Zwierzchowski
Redakcja: Klaudia 'Marigold' Najdowska

Zabójca czarownic - Krzysztof Kochański Krzysztof Kochański jest przez wydawcę opisywany jako autor, który: "stara się wnieść nowe treści w różne odmiany fantastyki". Słowa te rzeczywiście bardzo dobrze oddają charakter prozy tego twórcy, którego trudno byłoby jednoznacznie przyporządkować do fantasy czy science fiction. W opowiadaniach zawartych w Zabójcy czarownic Kochański skłania się bardziej ku SF, jednakże w tle wciąż pojawiają się elementy nadprzyrodzone. Jakkolwiek w przypadku tekstu tytułowego można by dyskutować, czy moc czarownicy należałoby nazwać magią, czy też jest to skutek mających naukowe podłoże (genetycznych?) przemian, tak już chociażby w Naletniku, Wężu Ognistym autor bardziej otwarcie pełnym garściami czerpie z dominium Tolkiena. Również w Sen o potędze Kochański wplata konwencję fantasy, kiedy pada sugestia, iż cały istniejący wszechświat może być tylko snem pewnego bóstwa. W owym "uciekaniu" w fantasy przypomina nieco klasyków gatunku - Ursulę K. Le Guin, a w szczególności Poula Andersona, który w podobny sposób – przenosząc akcję opowiadania na obcą planetę – płynnie przechodził od konwencji SF do osadzonej w na poły magicznym Never-never landzie (a raczej: Never-never planet) historii. Chociaż niekiedy, jak w przypadku Łyżwiarza, kolonizacja nowej planety nie staje się punktem wyjścia dla snucia pełnej nadprzyrodzoności historii, ale raczej zobrazowania możliwości adaptacyjnych człowieka – zarówno tych fizycznych (mróz), jak i psychicznych (nieśmiertelność).

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Kiedy Kochański pisze teksty jednoznaczne gatunkowo, częstokroć porusza w nich motyw apokalipsy. Oprócz wspomnianego wcześniej Naletnika…, którego akcja rozgrywa się na gruzach starego świata, również w dwóch zdecydowanie najlepszych opowiadaniach zbioru: Interesy nie idą dobrze i Dom spotyka chłopca autor jednym ruchem zmiata całą ludzkość z powierzchni Ziemi, robiąc miejsce dla swoich nieco dziwnych bohaterów. Paradoksalnie, ich nieludzki charakter służy Kochańskiemu do analizy człowieczeństwa. W pierwszym z tych dwóch tekstów pyta o esencję bycia człowiekiem, o to co sprawia, że nazywamy siebie ludźmi. Jednocześnie, wprowadzając nieliczne ludzkie postacie, obrazuje ciemną stronę człowieka, jego brutalność – unaocznia również czytelnikowi, jak cienka linia oddziela nas od zwierząt. Niemalże wprost pisze, że nawet świstak czy z pozoru bezduszna maszyna może być bardziej ludzka od nas. Podobnie zresztą robi w Reksie i wyścigach psów czterokołowych. Tytułowy bohater, dzięki analitycznemu myśleniu, przypominającemu chłodne rozumowanie maszyny, może pełniej przyjrzeć się otaczającym go ludziom – jego "ułomność" sprawia, że staje się idealnym komentatorem, zwierciadłem, przez które widzimy siebie.

Oprócz klasycznego tła opowieści postapokaliptycznych, gdzie stary świat grzebany jest w gruzach, na których wyrasta nowa rzeczywistość, Kochański bardzo oryginalnie podszedł do motywu zagłady w trącącym cyberpunkiem D.L.Net. Napisane z lekko horrorowym zacięciem opowiadanie stanowi bardzo dobre uzupełnienie pozostałych, traktujących o apokalipsie tekstów, rozszerzając przyczyny zagłady, prezentując bardziej współczesne podejście. Nie bomba atomowa, nie mordercze roboty, ale ekonomia, wirtualna rzeczywistość i deficyt energetyczny – oto realne zagrożenia XXI wieku.

Szkoda tylko, że za tymi pomysłami i przesłaniem nie stoi ciekawsze tło fabularne i lepszy warsztat językowy. Kochański miejscami nieco za daleko posuwał się w pozostawianiu otwartych zakończeń, na czym najbardziej ucierpiał tekst tytułowy, Zabójca czarownic, będący ledwie urwanym nagle wstępem do ciekawej historii. Autor bardzo dużo czasu poświęcił wprowadzeniu, po czym nagle zaczął się śpieszyć. Zamiast opisywać kolejne wydarzenia, kilka miesięcy akcji skwitował króciutkim komentarzem głównego bohatera, a fabułę urwał w najciekawszym momencie, przez co niektóre wątki dyndały niczym smętne kikuty. W tym tekście w największym stopniu uderzyła mnie ubogość opisów, ich suchość i lakoniczność. Chociaż i dalej nie zabrakło nieszczególnie udanych sformułowań: "Nie wiedzieli, że nie minie nawet godzina, a tego rodzaju żarty nie będą ich już śmieszyć".

Mimo wszystko, cieszy fakt, że rodzimy czytelnik wreszcie sięgnąć może po nie będący jedynie odświeżonym wznowieniem zbiór opowiadań SF autorstwa Polaka. Nie licząc Głowy Kasandry Baranieckiego, raczej nie mamy w czym przebierać. Szkoda tylko, że Zabójca czarownic nie zawiera żadnego opowiadania premierowego, że de facto stanowi powtórkę z rozrywki i czytelnikom śledzącym rodzime periodyki i antologie nie ma niczego nowego do zaoferowania. Oni raczej tego zbioru nie kupią. Pozostali jednak powinni się skusić.
8.0
Ocena recenzenta
7.5
Ocena użytkowników
Średnia z 3 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 3
Mają w kolekcji: 2
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Zabójca czarownic
Autor: Krzysztof Kochański
Autor okładki: Tomasz Maroński
Wydawca: Agencja Wydawnicza Runa
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 11 lipca 2009
Liczba stron: 304
ISBN-13: 978-83-89595-52-2
Oprawa: miękka
Wymiary: 125×195 mm
Cena: 29,50 zł
Gdzie kupić
Zabójca czarownic
cena: 29.51 zł
cena: 27.00 zł
zamów!




Słowa kluczowe:

Krzysztof Kochański, Zabójca czarownic

Powiązane artykuły:

» Zabójca czarownic - Krzysztof Kochański (recenzja - Zicocu)
» Nowa Fantastyka 05/2012 - omówienie

Powiązane noty:

» Zabójca czarownic
» Drzwi do piekła

Powiązane wieści:

» Film inspirowany opowiadaniem Krzysztofa Kochańskiego
» Zabójca czarownic - recenzja
» Nadszedł Zabójca czarownic
» Okładka majowej Nowej Fantastyki
» Otwórz Drzwi do piekła


Recenzje użytkowników:


Jeszcze nikt nie napisał własnej recenzji. Możesz być pierwszy(a)...

Dodaj recenzję dodaj swoją recenzję

Waszym zdaniem...

~Antavos

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
+3
(+1) [troll]
"Mimo wszystko, cieszy fakt, że rodzimy czytelnik wreszcie sięgnąć może po zbiór opowiadań SF autorstwa Polaka. Nie licząc Głowy Kasandry Baranieckiego, raczej nie mamy w czym przebierać." - buaahhahahahaahahahahahahahaahahaah ahahah

Janusz Zajdel - http://pl.wikipedia.org/wiki/Janus z_Zajdel

Marcin Przybyłek - "Gamedec. Granica Rzeczywistości"

Jacek Dukaj - "W kraju niewiernych"

Stanisław Lem - http://pl.wikipedia.org/wiki/Dzien niki_gwiazdowe

http://pl.wikipedia.org/wiki/Wikto r_Żwikiewicz#Opowiadania

http://pl.wikipedia.org/wiki/Janus z_Cyran

http://pl.wikipedia.org/wiki/Krzys ztof_Boruń#Zbiory_opowiada.C5.84

http://pl.wikipedia.org/wiki/Marek _S._Huberath

I jeszcze paru innych by się znalazło, bynajmniej nie jakiś mało znanych autorów.

Sorki za reakcję, no ale takiego babola żeś walnął...oczywiście znowu wyjdzie na to, że się czepiam:), ale nie mogłem się powstrzymać (zauważ, że nie czepiam się merytoryki recki:).

Psst, POULA Andersona, nie Paula. http://pl.wikipedia.org/wiki/Poul_ Anderson
12-10-2009 15:49
malakh
Ocena:
-3
(+1) [troll]
A który z tych zbiorów wydano w tym, bądź poprzednim roku?
12-10-2009 16:18
~Antavos

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
+1
(+1) [troll]
A gdzie napisałeś, że chodzi o ten lub poprzedni rok? Z kontekstu zacytowanych zdań absolutnie nie wynika, że chodzi ci o przedział czasowy od 2008 do 2009 roku, więc albo mamy pomyłkę recenzenta ( jak udowodniłem, zbiory opowiadań polskich autorów SF wydawane są od lat), albo nieprecyjność wypowiedzi recenzenta.

P.S Reedycja "W kraju niewiernych" Dukaja wyszła w poprzednim roku, prawda? http://dukaj.pl/bibliografia/publi kacje/WKrajuNiewiernychEdycjaDruga Soł...
12-10-2009 16:30
~Antavos

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
*nieprecyzyjność, sorry
12-10-2009 16:35
malakh
Ocena:
-3
(+1) [troll]
Mimo wszystko, cieszy fakt, że rodzimy czytelnik wreszcie sięgnąć może po zbiór opowiadań SF autorstwa Polaka.

Podkreślone słowo. Zwraca ono uwagę na fakt, iż trzeba było na takowy zbiór długo czekać.

Za SJP:

wreszcie I «przysłówek komunikujący, że dane zdarzenie nastąpiło później, niż mówiący się tego spodziewał

A "W kraju niewiernych" to kolejne wydanie zbioru, który ukazał się ładnych parę lat temu.

Soł, na zbiór opowiadań SF autorstwa Polaka przyszło nam długo czekać (wprawdzie wydane zostało "Requiem dla lalek" Czarka Zbierzchowskiego, ale jeszcze nie czytałem, więc nie wiem, czy to zbiór SF, czy jakiś miszmasz).
12-10-2009 16:53
~Antavos

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
+2
(+1) [troll]
http://pl.wikipedia.org/wiki/Janus z_Cyran - 2006

http://pl.wikipedia.org/wiki/Marek _S._Huberath - ostatni zbiór opowiadań SF również wyszedł w 2006.

"A "W kraju niewiernych" to kolejne wydanie zbioru, który ukazał się ładnych parę lat temu"

No i? Wznowienie raz publikowanych opowiadań SF Dukaja różni się, czy nie różni, od wznowienia raz publikowanych opowiadań SF Kochańskiego? (książka Kochańskiego nie zawiera przecież opowiadań nowych) Różni się czy nie różni od wznowienia "Głowy Kasandry"?

Nie wchodź w erystyczne wygibasy tylko przyznaj się do błędu i - w najlepszym razie - nieprecyzyjności wypowiedzi i będzie git:)

P.S Konrad T. Lewandowski też opublikował w 2009 roku wznowienie swoich opowiadań SF "Legendy cyberkatakumb", a i opowiadania Ziemiańskiego z "Toy Wars", abstrahując od ich jakości, dałoby się podciągnąć pod science fiction. O "Zapachu szkła" (II wydanie, 2008 rok) nie wspominając (opowiadania SF ze zbioru: Autobahn nach Poznań, Bomba Heisenberga...). Wymieniać dalej?
12-10-2009 17:10
malakh
Ocena:
-2
(+1) [troll]
No i? Wznowienie raz publikowanych opowiadań SF Dukaja różni się, czy nie różni, od wznowienia raz publikowanych opowiadań SF Kochańskiego?

Wznowienie "W kraju..." to kolejne wydanie, niezmienione, jeżeli nie liczyć nowej okładki, wydanego wcześniej zbioru.

Opowiadania Kochańskiego, mimo iż wcześniej publikowane, po raz pierwszy zebrane zostały w jednej książce. Z kolei w "Głowie Kasandry" znalazło się premierowe opowiadanie "Wesele dusz".

ostatni zbiór opowiadań SF również wyszedł w 2006.

Trzy lata czekania, zważywszy na to, ile polskiej fantastyki się wydaje, to bardzo długo.

Konrad T. Lewandowski też opublikował w 2009 roku wznowienie swoich opowiadań SF "Legendy cyberkatakumb"

Porównaj daty premier obu książek. Październik jest po lipcu;)

O "Zapachu szkła" (II wydanie, 2008 rok) nie wspominając

Kolejne wydanie, od oryginału różniące się jedynie okładką.


Jakby ci co roku wznawiali Lema, a nie wydawali niczego innego, to nie miałbyś prawa marudzić?

Nie wchodź w erystyczne wygibasy tylko przyznaj się do błędu i - w najlepszym razie - nieprecyzyjności wypowiedzi i będzie git:)

Jakiego błędu? Uzurpujesz sobie prawo do posiadania racji. Wskazałem ci kluczowe w cytowanym przez ciebie zdaniu słowo, podałem nawet jego słownikową definicję. W czym więc problem?
12-10-2009 17:20
~Antavos

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
+2
(+1) [troll]


Nie uzurpuję sobie prawa do posiadania racji, ale zwracam ci uwagę, że moim zdaniem w zdaniach jest zarówno fałsz, jak i nieprecyzyjność wypowiedzi. Sugerujesz w nich bowiem jednoznacznie, że do momentu wydania zbioru Kochańskiego nie było zbiorów opowiadań polskich SF, co - jak ci udowodniłem - nie jest prawdą.

Cytuję:

"Mimo wszystko, cieszy fakt, że rodzimy czytelnik wreszcie sięgnąć może po zbiór opowiadań SF autorstwa Polaka. Nie licząc Głowy Kasandry Baranieckiego, raczej nie mamy w czym przebierać."

Mowa jest o ZBIORACH OPOWIADAŃ SF POLSKICH AUTORÓW. A więc zarówno o wznowieniach, jak i nowych, autorskich wyborach. Stosując wykładnię rozszerzającą dochodzimy do wniosku, że do tej kategorii wchodzą zarówno zbiory Dukaja, jak i Lewandowskiego, jak i Ziemiańskiego, Baranieckiego, Kochańskiego...Bez różnicy.

I wydane przed paru laty (hint: skoro trzy lata to dawno, to co można powiedzieć o dacie publikacji książek autorów takich, jak Heinlein, czy Bradbury?) Jak ci udowodniłem, takich zbiorów wydano w ostatnich latach wiele, więc nie miałeś racji nawet jeśli weźmiemy zbiory wydane jedynie między 2008 i 2009. Ze zdania wynika również przesłanka negatywna, jakoby na rynku opowiadań SF nie sprzedawano żadnych innych zbiorów, poza dwoma wspomnianymi przez ciebie, a czytelnik był skazany jedynie na zbiory Baranieckiego i Kochańskiego, co też nie jest prawdą, ponieważ na rynku wciąż można dostać inne zbiory.

Zdania poprawne tak pod kątem logiki, jak i języka polskiego, mogłyby więc brzmieć tak: "Mimo wszystko, cieszy fakt, że rodzimy czytelnik wreszcie sięgnąć może po nowy zbiór opowiadań SF autorstwa Polaka. Nie licząc Głowy Kasandry Baranieckiego, raczej nie mamy w czym przebierać."

I nad kwestią dalej można byłoby dyskutować, ale już w mniejszym stopniu niż teraz. W obecnej wersji końcówka jest nie do przyjęcia.
12-10-2009 18:34
malakh
Ocena:
-2
(+1) [troll]
Antavosie, cytowane przez ciebie zdanie jest jak najbardziej zgodne z prawdą. Słowo "wreszcie" zastosowałem zgodnie z jego znaczeniem.

Jeżeli ty odebrałeś to inaczej, to powinieneś poczekać na wytłumaczenie autora. Podałem ci je, a ty do mnie z fałszem...

Kto wie lepiej, co chciałem napisać? Kto wie, co miało oznaczać słowo "wreszcie"? Jeżeli jest problem z interpretacją, rozstrzygnąć powinien autor, tak?

12-10-2009 19:04
~Erystyczna tylda

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
+3
(+1) [troll]
Abstrahując od sensowności rozkładania przez Antavosa każdej recenzji na czynniki pierwsze (w sumie wolalłbym merytoryczną dyskusję nt. zbioru), wypowiedziałeś się niefortunnie nieprecyzyjnie, malakh, lub po prostu pominąłeś część publikacji - ludzka rzecz. Trzeba było przyznać, że mogłeś faktycznie napisać o tych książkach i byłby koniec wątku - zamiast tego się oboje bawicie w dzielenie włosa na czworo, aksjologie wypowiedzi i semantykę.
Malakh - rozumiem, że jako szef działu chcesz być wiarygodny, bardzo słusznie, ale wiedz, że wiarygodnym jest częściej ten, kto przyznaje się do błędu, niż ten, który chce się uważać za nieomylnego.
Antavos - rozumiem, że czujesz się wielkim cenzorem i trybunem ludu w jednym - również bardzo słusznie, ale rozciąganie tematu na X postów tylko rozrzedza przesłanie. Powiedziałeś, każdy może teraz sam sprawdzić kto ma rację i tyle. Nie ma co się rozdrabniać.
12-10-2009 21:38
malakh
Ocena:
-2
(+1) [troll]
Mimo wszystko, cieszy fakt, że rodzimy czytelnik wreszcie sięgnąć może po nie będący jedynie odświeżonym wznowieniem zbiór opowiadań SF autorstwa Polaka.

Zmienione.

@ Tylda

Malakh - rozumiem, że jako szef działu chcesz być wiarygodny, bardzo słusznie, ale wiedz, że wiarygodnym jest częściej ten, kto przyznaje się do błędu, niż ten, który chce się uważać za nieomylnego.

Gdybym poprawiał od ręki wszystkie wskazane przez Antavosa "błędy", w recenzji "Wykonawców..." autorstwa Ludmo do wstępu musiałbym dodać spis wszystkich Chorwatów, którzy parają się SF;)

Dlatego wolę poczekać na postronne opinie osób bardziej zaufanych, jak chociażby M.S., który potwierdził, że Antavos ma rację.

W takim wypadku, zmienię. Niemniej na przyszłość także zachowam pewną dozę nieufności, co do rad anonimowego usera, o którego kompetencjach nie mam zielonego pojęcia i który równie dobrze może mieć 11 lat i nazywać się Staś;p

Do czasu więc, aż przekona mnie do swojej racji (czego nie zrobił, bo dyskusja skręciła ku wznowieniom staroci), pozostanę przy zdaniu swoim i redaktorki, która ten tekst czytała i do wskazanego fragmentu obiekcji nie zgłaszała.
12-10-2009 21:56
~Antavos

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
+1
(+1) [troll]
@tylda (obaj, facetem jestem)

Ja? Trybunem Ludu? Wolałbym być jednak rzymskim senatorem w czasach Cezara, fucha równie fajna. :) A dzielić włos na czworo faktycznie lubię, ale to chyba zboczenie zawodowe.

@malakh: tak zalazłem ci za skórę z tą opinią o recce Wykonawców, że nawet tutaj o niej wspominasz?:D Ile razy mam mówić, że wtedy czepiałem się - w większości przypadków - dla samej radości czepiania, dla żartów?:)

Nawiasem mówiąc to ty niepotrzebnie rozdmuchałeś spór o starocie, uparcie nie zgadzając się z tym, że mam rację. :-)

btw - czemu jesteś sprzeczny sam ze sobą?

Mamy taki stan faktyczny:

Antavos mówi: "To zdanie jest błędne"
malakh się nie zgadza.(ok, ma prawo, jest dyskusja)
M.S mówi: tak, to zdanie jest błędne.
malakh się zgadza i zmienia zdanie.
Zaraz potem malakh jednak mówi: ale jednak zostaję przy swoim zdaniu (ergo: kontrowersyjne zdanie nie jest błędne, a M.S i Antavos nie mają racji; summa summarum malakh podważył kompetencje M.S:D) To która wersja jest prawdziwa?

Dobra, dobra, odpuszczam, chociaż na "argumenty" ad personam powinienem zareagować. Nie mam jednak jedenastu lat, żeby się tak bawić. A swoją drogą, rzekoma anonimowość jest wpisana w uroki Internetu, więc skoro mogę podpisywać się pod nickiem i nie rejestrować się na forum, to to robię. Mniejsza z tym. Z mojej strony causa finita est.
12-10-2009 23:31
~Antavos

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
A propos Kochańskiego: dawno temu w Fantastyce czytałem parę jego tekstów, chociaż powieści nie miałem okazji. Jakoś mnie odrzuca ten jego język, nieco infantylne tytuły opowiadań, konstrukcja (wyobraźnię ma ok) tekstów. Nie wiem nawet dlaczego, w końcu to proza faktycznie całkiem przyzwoita. IMHO to już kwestia gustu.
12-10-2009 23:38
~Erystyczna tylda

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
+1
(+1) [troll]
malakh: Odnosiłem się tylko do kwestii merytorycznej, do redakcji nie, bo nie mam kompetencji.

Wiesz, powiem Ci tak w zaufaniu, Ty się nie powinieneś przyznawać do tego, że zdanie 'anonimowego usera' jest niczym, a zdanie kumpla z redakcji wszystkim (nawet, jeśli tak myślisz;p) ;)
W ten sposób dajesz do zrozumienia, że podejmujesz decyzje nie na podstawie merytorycznej tylko na podstawie autorytetu.

Antavos: Mi trochę przeszkadzają zbyt otwarte zakończenia. Czasem mam wrażenie, że są takie, bo autor nie miał dobrego pomysłu na kulminację, to postanowił tak uciąć ;)
13-10-2009 00:36
malakh
Ocena:
0
(+1) [troll]
Zaraz potem malakh jednak mówi: ale jednak zostaję przy swoim zdaniu (ergo: kontrowersyjne zdanie nie jest błędne, a M.S i Antavos nie mają racji; summa summarum malakh podważył kompetencje M.S:D)

Eeee.... gdzie tak napisałem? Antavosie, tobie się wyraźnie baaaardzo nudzi.

@ Tylda

Wiesz, powiem Ci tak w zaufaniu, Ty się nie powinieneś przyznawać do tego, że zdanie 'anonimowego usera' jest niczym, a zdanie kumpla z redakcji wszystkim (nawet, jeśli tak myślisz;p)

Lekka nadinterpretacja. To kwestia kompetencji: w przypadku anonimowego usera - nie mam o nich pojęcia; w przypadku M.S.'a, wiem, że je posiada, bo z nim współpracuję.
13-10-2009 13:03
~Erystyczna tylda

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Lekka nadinterpretacja. To kwestia kompetencji: w przypadku anonimowego usera - nie mam o nich pojęcia; w przypadku M.S.'a, wiem, że je posiada, bo z nim współpracuję.

Ja Cię doskonale zrozumiałem :) Mówisz, że nie przekonały Cię argumenty merytoryczne, tylko glos kompetentnego kolegi, bo to on okazał się warunkiem sine qua non zmiany.
13-10-2009 13:28
~Kocic

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Dla mnie pierwsza wersja była zrozumiała w sposób, który zamierzył autor... Rozumiem malakha, że nie traktuje na 100% poważnie Antavosa, bo facet lubi się czepiać i czasem trudno ocenić, czy to serio, czy tylko ot tak dla czepiania...
13-10-2009 13:41
~~Czytacz

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Antavos to troll nad trolle - żeby tak z powagą czepiać się przez kilka komentarzy jednego niejasnego słówka, które i tak każdy zrozumiał właściwie, trzeba mieć naprawdę wielką chęć do udowadniania światu, że jest się lepszym od byle recenzenta z portalu internetowego. Węszę... kompleks?
13-10-2009 21:41
~Troll

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
-1
(+1) [troll]
A jak dla mnie, to dalej słowo "wreszcie" może odnosić się do zamierzchłej przeszłości lub w ogóle totalnej absencji zbiorów opowiadań SF polskich twórców na naszym rynku.
14-10-2009 22:56






Konto Polter Plus

Księgarnia

Assassin's Creed: Tajemna krucjata
Niccolo Polo, ojciec Marco, ujawnia historię, którą utrzymywał w tajemnicy przez całe życie - historię Altaira, j...

cena: 39.99 zł
cena: 33.50 zł
zamów!

Konkurs

Blogują

24 V :: Theta- :: The Ultimates (3)
24 V :: Eliash :: W imię pokoju - raport nr 6 (1)
23 V :: zigzak :: Wild Planets/Infinity Drive 2... (11)
23 V :: zegarmistrz :: Rozdział 2: A gdzie byli... (2)
23 V :: merryadok :: The Avengers - wrażenia po... (8)
23 V :: oddtail :: Spektakle "Teatru Kontrapunt... (1)
23 V :: Blanche :: Gotta catch’em all! (25)
23 V :: Inkwizytor :: Kugiel marchewkowy (2)
23 V :: Kuźnia Gier :: Gra Roku 2012 (5)

Na forum

avatar Odpowiedzi: 16
Ostatni post: Indoctrine
avatar Odpowiedzi: 1
Ostatni post: lmn
avatar Odpowiedzi: 57
Ostatni post: Aszhe
Odpowiedzi: 0
Ostatni post: kinguszka
Odpowiedzi: 27
Ostatni post: Bergho

Najaktywniejsi

avatar
1. Asthariel
474 pkt.
avatar
2. baczko
371 pkt.
avatar
3. lmn
112 pkt.
avatar
4. Qbuś
100 pkt.
avatar
5. Zicocu
90 pkt.
avatar
6. cichutko
88 pkt.
avatar
7. mr_mond
78 pkt.
avatar
8. night-wind
75 pkt.
avatar
9. Edgar Allan
55 pkt.
avatar
10. earl
50 pkt.
» Więcej o punktach

Facebook