Nowy oddech klasycznej fantasy
Autor:
Mateusz 'Moteuchi' D±browskiRedakcja: Staszek 'Scobin' Krawczyk

W ¶wiecie, w którym popió³ pada zamiast deszczu, ludzie nie znaj± kwiatów i zieleni drzew, za¶ w³adzê sprawuje nie¶miertelny tyran, pojawiaj± siê zapowiedzi wielkich wydarzeñ. Pokryty bliznami zbieg³y niewolnik rozbudza nadziejê na pokonanie panuj±cego ju¿ millenium Imperatora, gwaranta zasta³ego ³adu Ostatniego Imperium.
Z mg³y zrodzony wprowadza czytelnika w ¶wiat wpadaj±cy w³a¶nie w szpony rebelii. Czy warto do³±czyæ do rewolucji?
Mistborn, bo tak nazywa siê ksi±¿ka w oryginale, z pewno¶ci± stanowi ciekaw± pozycjê. Czy jednak jest czym¶ ¶wie¿ym w fantastyce? To zale¿y, co przez to rozumieæ. Je¿eli nowatorsko poprowadzon± fabu³ê czy oryginalne motywy – rozczarujemy siê. ¦wiat podzielony na kasty i trzymany siln± rêk± przez potê¿nego, niepokonanego wrêcz w³adcê, bohaterowie bêd±cy zbieg³ymi niewolnikami planuj±cymi zburzyæ istniej±cy ³ad – wszystko to czytelnicy znaj± ju¿ z wielu ksi±¿ek. Czemu zatem warto siêgaæ po tê pozycjê?
Zaloguj siê aby wy³±czyæ tê reklamê
Mimo przeciêtnej z pozoru fabu³y ksi±¿ka wnosi powiew ¶wie¿o¶ci do fantastyki. Naj³atwiej zauwa¿a siê tê zmianê w magii. Nie jest to moc, któr± znamy z mechaniki
Dungeons & Dragons,
Warhammera,
¦ródziemia czy innych systemów magii mniej lub bardziej bazuj±cych na trzech wymienionych. Pisarz wychodzi z ca³kowicie now± koncepcj± nadnaturalnej mocy – allomancji. Jest to si³a pozwalaj±ca spalaæ posiadane w ciele metale, si³a maj±ca bardzo dok³adnie ustalone w³a¶ciwo¶ci (zebrane w czytelny sposób na koñcu ksi±¿ki w tabeli i krótkim pos³owiu). I tak na przyk³ad ¿elazo przyci±ga inne metale, zamieniaj±c allomantê w swego rodzaju magnes, cyna wyostrza zmys³y, za¶ mied¼ ukrywa wykorzystywanie mocy. Metali jest dwana¶cie i s± wykorzystywane przez bohaterów w widowiskowy, dzia³aj±cy na wyobra¼niê sposób. Autor buduje równie¿ sieæ ró¿nych zasad rz±dz±cych t± moc±: na przyk³ad prawo, i¿ metali znajduj±cych siê w czyim¶ ciele (kolczyki) nie mo¿na przyci±gaæ ¿elazem. Zastanawiaj±ce wydaæ siê mo¿e, sk±d magowie bior± metale do spalania. I o wyja¶nienie tego zadba³ Sanderson. Po pierwsze ka¿dy ludzki organizm zawiera w sobie drobne ilo¶ci metali, które jednak tylko allomanci potrafi± wykorzystywaæ: spalaj± je w swoim ciele, a nastêpnie powoli odtwarzaj±. Po drugie za¶ mo¿na kupiæ ampu³ki, w których znajduj± siê opi³ki ró¿nych, b±d¼ te¿ starannie dobranych, metali. S³u¿± one allomantom do odnawiania zu¿ytych zasobów.
W powie¶ci o Ostatnim Imperium nie tylko magia zosta³a kompleksowo i interesuj±co ujêta. Równie¿ fabu³a, mimo wspomnianej wcze¶niej pozornej przeciêtno¶ci, jest rozbudowana, pe³na pobocznych w±tków, a przede wszystkim spójna. Jednak najbardziej godnym uwagi elementem powie¶ci s± bohaterowie. Czytaj±c kolejne strony, poznaj±c kolejne epizody ich ¿ycia, zaczynamy rozumieæ ich motywacje, pragnienia i sposoby odbierania rzeczywisto¶ci. Nie s± to dwuwymiarowe plakietki z imieniem i umiejêtno¶ciami, ale prawdziwe, ¿ywe istoty. A co dowodzi talentu autora, takich dobrze zarysowanych postaci w ksi±¿ce jest wiele.
Ostatnimi, bardzo istotnymi atutami ksi±¿ki s± styl i narracja. Od pierwszych stron akcja wci±ga i biegnie, z idealn±, wycyzelowan± prêdko¶ci±, przez praktycznie ca³± ksi±¿kê, nie pozwalaj±c oderwaæ siê od lektury. Walki, szczególnie te zwi±zane z wykorzystaniem allomancji, doskonale oddzia³uj± na wyobra¼niê czytelnika, za¶ emocje wprost kipi± ze stron ksi±¿ki. Sanderson pisze lekko, unikaj±c grafomanii, a jednocze¶nie nawi±zuj±c ba¶niowo-mitologicznym stylem do takich klasyków gatunku jak Tolkien.
Nie mo¿na jednak poprzestaæ na panegiryku, poniewa¿ ksi±¿ka ma te¿ pewne (nieliczne) wady. T³umaczenie kilkakrotnie zawodzi (niekonsekwencja w imionach), pojawiaj± siê te¿ wyra¿enia, które nie pasuj± do realiów feudalnej fantastyki (
outsider). S± to jednak pomniejsze b³êdy. Wiêkszych w³a¶ciwie ciê¿ko siê doszukaæ. Irytuje wystêpuj±ca w pojedynczych wypadkach stylistyka filmu akcji (nag³y ratunek w ostatniej chwili, szczê¶liwe zbiegi okoliczno¶ci w momentach kryzysu), jednak równocze¶nie Sanderson zrywa z ni±, wprowadzaj±c w tekst g³êbsze my¶li, impulsy do zastanowienia siê nad pewnymi aspektami przedstawionego ¶wiata. Choæby pytanie o to, ile mo¿na po¶wiêciæ dla dobra ogó³u, rozpatrywane zarówno z "dobrej" strony Kelsiera, jak i "z³ej" Imperatora, czy te¿ analiza systemu kastowego, który mo¿na ³atwo odnie¶æ do naszego w³asnego ¶wiata.
Podsumowuj±c, Brandon Sanderson stworzy³ ¶wietnie zapowiadaj±c± siê trylogiê. Sam
Mistborn za¶ stanowi samodzielne i zamkniête dzie³o, które mogê z czystym sercem poleciæ ka¿demu entuzja¶cie klasycznego
fantasy.
Tytu³: Z mg³y zrodzony (Mistborn)
Cykl: Ostatnie ImperiumTom: 1
Autor: Brandon SandersonT³umaczenie: Aleksandra Jagie³owicz
Autor ok³adki: Damian Bajowski
Wydawca: Wydawnictwo Mag
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 21 marca 2008
Liczba stron: 624
ISBN-13: 978-83-7480-080-8
Oprawa: miêkka
Wymiary: 135 x 205 mm
Cena: 39,00 z³
Gdzie kupiæ

cena: 39.00 z³cena: 34.00 z³
zamów! 
Waszym zdaniem...