Autor:
BlancheRedakcja: Bartłomiej 'baczko' Łopatka

Babunia Jagódka to osobistość niezwykła, ciesząca się niemałą sławą, lecz dla porządku wypada przypomnieć o kim mowa. Ze złośliwą wiedźmą o zwodniczo niewinnie brzmiącym imieniu czytelnicy pierwszy raz spotkali się w 1998 roku, kiedy Anna Brzezińska zadebiutowała na łamach
Magii i Miecza opowiadaniem
A kochał ją, że strach, uhonorowanym nagrodą imienia Janusza A. Zajdla. Potem pojawiły się kolejne teksty:
Zaklęta księżniczka,
Rzyć niewieścia wieloraka jest oraz
Kot wiedźmy, aż wreszcie w 2002 roku ukazał się zbiór
Opowieści z Wilżyńskiej Doliny – świetna fantastyka dla dorosłych. 20 października na księgarskie półki trafi drugi tom opowiadań traktujących o harcach Babuni –
Wiedźma z Wilżyńskiej Doliny. W tej sytuacji, oczywiście, pojawia się pytanie o jakość kontynuacji, bo te, jak wiemy, bywają gorsze od poprzedników. Zaniepokojonych fanów pragnę uspokoić – wiedźma jest tak samo złośliwa i nieobyczajna jak zawsze.
Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę
Na zbiór złożyło się siedem opowiadań:
Po prostu jeszcze jedno polowanie na smoka,
Babie lato,
Powrót władyki,
Powrót kmiecia,
Rusałka,
Zagubione dzieci oraz
Wiosna władyki. Wszystkie łączy osoba Babuni Jagódki, chociaż podkreślić należy, że nie w każdym z nich jest ona postacią, wokół której koncentruje się akcja. Wiedźma bowiem rzadko interesuje się sprawami, jakie nie dotyczą jej bezpośrednio, i bywa, że prosty ludek musi samodzielnie radzić sobie z rozmaitymi trudnościami. To właśnie niewielka społeczność, która zamieszkuje położoną w Wilżyńskiej Dolinie wioskę, powoli wracającą do codziennego życia po czasach wojennej zawieruchy, jest prawdziwym bohaterem opowiadań. Bohaterem w swoim postępowaniu niepokojąco bliskim temu, z czym stykamy się na co dzień, chociaż zamkniętym w ramach baśniowej stylistyki, żyjącym w miejscu położonym wszędzie i zawsze, nigdzie i nigdy.
Baśń w wykonaniu Brzezińskiej różni się od opowiastek, którymi w dzieciństwie usypiali nas rodzice. Autorka nie pozostawia czytelnikowi złudzeń i pokazuje, jak niewiele ma wspólnego z rzeczywistością fraza ''i żyli długo i szczęśliwie''. W Wilżyńskiej Dolinie nie spotkamy dzielnych rycerzy, nadobnych księżniczek czy dobrych, bezinteresownych kmieci, cieszących się prostym życiem. Przekonamy się za to, jak wiele można zrobić dla zysku, jak bardzo niebezpieczna może być zawiść, a także iż nie wszystko jest takie, jakim wydaje się na pierwszy rzut oka. Przed oczyma czytelnika rysuje się raczej gorzka rzeczywistość.
W tych, czasem naprawdę ponurych, realiach znalazło się miejsce dla słodkich akcentów, bo większość opowiadań skrzy się humorem. Już choćby sama obecność wszystkich znanych z baśni motywów i archetypicznych postaci oraz nawiązań do historii, odbitych w krzywym zwierciadle, potrafi wywołać uśmiech. Niemało też w
Wiedźmie mniej wyrafinowanego, przaśnego dowcipu. To wszystko w połączeniu z doskonale poprowadzoną narracją, naszpikowaną pełnymi sprzeczności metaforami, sprawia, że przy lekturze nietrudno o głośny, szczery śmiech.
Rzecz jasna, mówiąc o prozie Brzezińskiej, nie sposób nie wspomnieć o charakterystycznym stylu, który stał się znakiem rozpoznawczym autorki. Świetna, wyważona stylizacja i ogromne bogactwo językowe to jego cechy charakterystyczne. Warto też zaznaczyć, że zawarte w
Wiedźmie... teksty wiążą się z tymi z
Opowieści..., jednak w sposób na tyle swobodny, że nie przeszkadza to czerpać przyjemności z lektury również tym, którzy dotychczas nie mieli okazji poznać Babuni.
Jedyne, co można zarzucić
Wiedźmie z Wilżyńskiej Doliny to powielanie schematów, które znamy z
Opowieści.... Pierwszy tom był na naszym fantastycznym podwórku czymś niebanalnym i nowym, czego, niestety, nie można powiedzieć o kontynuacji. Niemniej to wciąż naprawdę dobra literatura – inteligentna, zabawna, mądra. Po tę książkę mogą sięgnąć wszyscy - nie tylko miłośnicy gatunku.
Waszym zdaniem...