Miłe czytadło
Autor:
Agnieszka 'kudłata' Kawula

Harry Dresden jest niezastąpiony w swej profesji. W zasadzie można powiedzieć, że jako mag-detektyw, policyjny konsultant i spec od paranormalnych zbrodni jest najlepszym z najlepszych.
Upiorne zagrożenie Jima Butchera to trzecia odsłona przygód naszego specdetektywa z serii
Akta Harry’ego Dresdena. Warto przypomnieć, co Harry porabiał w poprzednich tomach; i tak: w
Burzliwym froncie musiał rozwikłać zagadkę podwójnego morderstwa z użyciem czarnej magii, natomiast w
Pełni księżyca znowu ścigał mordercę, który pozostawia po sobie rozczłonkowane zwłoki, nietypowe ślady, a wszystko to przy świetle księżyca w pełni...
Tym razem mag-detektyw musi zmierzyć się z czymś, czego w swojej karierze jeszcze nie widział. To coś przypomina mściwego demona, który pragnie tylko jednego: krwi. Oczywiście nigdy nie dzieje się tak, że złe bestie działają we własnym interesie. Skoro już są takie okropne, najczęściej znajduje się ktoś, kto zapragnie zniewolić potwora i mieć go na własne usługi. Tak jest i tym razem. Demonem kieruje ktoś o wiele gorszy od niego, ktoś, kto kocha zemstę i zło. Jak się można domyślić Harry musi dojść, kto stoi za mściwym stworem, by uchronić życie nie tylko innych, ale i własne.
Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę
Pomimo pewnego schematu fabularnego, powieść czyta się przyjemnie. Nie wymaga zbytniego myślenia i skupiania się na treści. Ot, całkiem miłe czytadło, z którym warto spędzić parę godzin. Czasem potrzebna jest lektura, która nie wymaga specjalnego wysiłku umysłowego, ale dostarcza wystarczającej rozrywki, by po nią sięgnąć i zrelaksować się.
Upiorne zagrożenie to zgrabne połączenie fantastyki z kryminałem (co spotykamy coraz częściej w literaturze), jednak pośród ścigania złego, nie raz poczujemy krew na języku, czyjąś chłodną dłoń na ramieniu, czy usłyszymy zawodzenie kobiety, której duch chodzi po ziemi, a ciało od stu lat gryzą robaki. Powieść zawiera spora dawkę horroru, może nie najwyższych lotów czy tak inteligentnego jak u Kinga, jednak nie trąci kiczowatością i nie wzbudza obrzydzenia nadmierną ilością przelanej krwi i bebechów na wierzchu.
Sporo dobrego można powiedzieć o bohaterach. Autor zafundował Harremu dużą dawkę adrenaliny i nie oszczędza go piętrząc przed nim masę kłopotów. Detektyw nie jest tu bowiem filmowym Bondem, któremu wszystko się udaje, a seria nadprzyrodzonych zbiegów okoliczności jest zastanawiająca. Mag ma do pokonania sporo trudności, nie dość, że natury zawodowej, to jeszcze w sprawach miłosnych. I nic nie dzieje się tu przez przypadek.
Upiorne zagrożenie polecam, choć niekoniecznie należy się na tą powieść rzucać. Sympatyczna lektura pozwala odpocząć w wygodnym fotelu. Świat wykreowany przez Jima Butchera ma czytelnikom do zaoferowania sporo wrażeń. Wystarczy tylko otworzyć na pierwszej stronie, a wciągnie nas kraina, gdzie wampiry, gigantyczne skorpiony i duchy są na porządku dziennym.
Waszym zdaniem...