21-09-2011 20:00

Ubik - Phillip K. Dick

Kiedy znika sens
Autor: Bartosz 'Zicocu' Szczyżański
Redakcja: Bartłomiej 'baczko' Łopatka

Ubik - Phillip K. Dick Jakie skojarzenia pojawiają się, kiedy myśli się o Philipie K. Dicku? Doskonała literatura? Na pewno. Szalone wizje? Z pewnością. Klimat nieustannego zaszczucia, paranoja, które nieustannie pojawiają się w jego twórczości? Także. Jednak nie da się mówić o twórcy Człowieka z Wysokiego Zamku i Czy androidy marzą o elektrycznych owcach? bez zwrócenia uwagi na to, jak wielką rolę w jego życiu odgrywały środki odurzające. Serię dzieł zebranych Dicka otwiera Ubik – powieść, którą można interpretować jako wielki ciąg narkotycznych wizji.

Joe Chip to pracownik firmy, która zajmuje się przeciwdziałaniu mocom parapsychicznym. Sam, co prawda, nie potrafi walczyć z telepatami i jasnowidzami, ale jest wybitnym specjalistą od badania wytwarzanych przez psioników pól. Pewnego razu współpracownik przyprowadza do niego kobietę o zupełnie unikalnych zdolnościach: wydaje się, że Pat Conley potrafi w jakiś przedziwny sposób cofać się w przeszłość. Joe zdaje sobie sprawę, że tak niesamowita moc jest wyjątkowo niebezpieczna – dodając do tego sadystyczny charakter dzierżącej ją kobiety, można bez trudu wyczuć nadchodzące tarapaty.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Ubik to relatywnie krótka powieść, w której przeplata się zaledwie kilka wątków: psionicy i antypsionicy, moratoria i półmartwi ludzie, dziwaczna podróż w przeszłość oraz tytułowy Ubik. Początkowo wszystko tworzy logiczną całość, ale w pewnym momencie (mniej więcej w połowie) fabuła nagle zaczyna tracić logiczną spójność. Coraz większą rolę w powieści zaczyna odgrywać przeplatanie się rzeczywistości i złudzenia, a na wierzch wychodzi najważniejsze pytania, jakie Dick zadaje w Ubiku: co istnieje? Co jest prawdą? Czytelnik dostaję do rąk szalenie znikomą liczbę faktów – wszystko, co spotyka bohaterów, może być iluzją. Paradoksalnie, największą zaletą tej niezwykłej powieści jest niepokój, który budzi: od czasu katastrofy na Lunie Dick tylko sugeruje pewne rozwiązania, jednocześnie czyniąc świat przedstawiony na tyle efemerycznym, że ciężko stwierdzić, co jest prawdą, a co tylko złudzeniem.

Obok nieustannego przeplatania się jawy i snu warto zwrócić uwagę na wątek tytułowego Ubika. W doskonałym zakończeniu Dick zdaje się sugerować, że to on może być celem poszukiwań bohaterów, choć ci nie wiedzą, czym jest. Właściwie czytelnik sam nie jest w stanie do końca odczytać intencji pisarza: w krótkich notkach, które poprzedzają każdy kolejny rozdział, Ubik kreuje się na panaceum: raz jest lekiem na bezsenność, raz doskonałym nabłyszczaczem, czasami idealnym biustonoszem lub kasą pożyczkową. W przestrzeni powieści, którą poznają bohaterowie, stanowi jedyną rzecz mogącą przeciwstawić się pożerającej świat regresji. Zakończenie pozwala interpretować wątek Ubika jako okazję do zadania pytań o istnienie i naturę Boga, Absolutu, istoty wyższej. To dowód na maestrię, z jaką Dick potrafił łączyć błahostki i filozoficzne pytania, powagę z lekkością; choć wątek tytułowego specyfiku (miejsca? przedsiębiorstwa? instytucji?) od początku wydaje się niewinnym żartem, psikusem, jaki wkrada się w przerażającą rzeczywistość, okazuje się kluczem otwierającym drzwi do kolejnych interpretacji Ubika.

Odpowiednie opracowanie (naprawdę świetna przedmowa Łukasza Orbitowskiego) i doskonałe wydanie (twarda oprawa z obwolutą, szycie) idealnie współgrają z niesamowitą powieścią Philipa K. Dicka. Zanurzenie się w świecie Ubika z pewnością wymaga sporej odwagi i dużej dozy cierpliwości podczas rozszarpywania kolejnych warstw iluzji, ale wynagradza to z nawiązką. Seria wznowień prozy amerykańskiego pisarza zaczyna się wyśmienicie – kto wie, czy nie od najlepszej jego powieści. Do księgarń marsz – takie teksty nie zdarzają się często!
9.5
Ocena recenzenta
9.2
Ocena użytkowników
Średnia z 20 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 7
Mają w kolekcji: 11
Obecnie czytają: 1

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Ubik
Autor: Phillip K. Dick
Tłumaczenie: Michał Ronikier
Autor okładki: Wojciech Siudmak
Autor ilustracji: Wojciech Siudmak
Wydawca: Rebis
Miejsce wydania: Poznań
Data wydania: 17 maja 2011
Liczba stron: 304
ISBN-13: 978-83-7510-523-0
Oprawa: twarda z obwolutą
Wymiary: 150x225 mm
Seria: Dzieła wybrane Philipa K. Dicka
Cena: 45,90 zł
Gdzie kupić
Ubik
cena: 45.90 zł
cena: 34.00 zł
zamów!




Słowa kluczowe:

Phillip K. Dick, ubik

Powiązane artykuły:

» Valis - Philip K. Dick
» Redaktorzy oceniają - wrzesień 2011
» Czekamy na: Ubik i Blade Runner
» Ubik #7 (recenzja - ShpaQ)
» Ubik #6 (recenzja - starlift)

Powiązane noty:

» Ubik
» Blade Runner. Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?

Powiązane wieści:

» Zapowiedzi Rebisu na maj
» 15 twórców, którzy stworzyli własne gatunki
» O człowieku, który marzył o własnej kozie
» Metafabuły: science fiction o science fiction
» Ridley Scott reżyserem nowego Blade Runnera


Recenzje użytkowników:


Jeszcze nikt nie napisał własnej recenzji. Możesz być pierwszy(a)...

Dodaj recenzję dodaj swoją recenzję

Waszym zdaniem...

Dawidek
Ocena:
0
(+1) [troll]
"Miejsce wydania: Poznań
Data wydania: 1997
Liczba stron: 260
ISBN-10: 83-7120-479-5
Oprawa: miękka
Wymiary: 125 x 195 mm
Seria: Salamandra
Cena: 23,00 zł"

Hmm... ;-)
21-09-2011 23:20
~

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
+4
(+1) [troll]
Ja wiem, że wydawca kieruje się względami finansowymi i zatytułował sobie książkę "Blade Runner. Czy androidy...", ale na Boga Jedynego w Valisie obecnego, gdy po raz któryś z kolei widzę, że recenzent działu książkowego skraca ten tytuł do pierwszego członu, to mam ochotę oddać się do Moratorium Ukochanych Współbraci.

Drodzy redaktorzy (ci, o których mówię, wiedzą, że o nich chodzi). Przeczytajcie książkę o przygodach Ricka Deckarda i obejrzyjcie film. Zorientujecie się, że to w istocie dwa różne dzieła. Jeśli sprawdzicie fakty, to okaże się, że film nakręcono luźno na motywach książki, a nie na odwrót.

Co więcej, powieść można było przeczytać w języku polskim już wcześniej, pod tytułem "Czy androidy..." i właśnie pod tym mianem kojarzą ją starsi czytelnicy. Wśród nich znajdują się miłośnicy, a czasem i fanatycy, zarówno książki, jak i filmu, którym robi się przykro, gdy ze względów komercyjnych miesza się utrwalone w kanonie tytuły.

Sama recka wporzo. Zgrabnie opisuje fabułę książki, ale prześlizguje się po interpretacjach i część refleksyjna wypada słabo.
Może w ramach pokuty jakiś artykulik o Dicku, w związku ze wznowieniami? Albo dwu- lub wielogłos? Mieliście kiedyś takie fajne rozmowy o książkach.
21-09-2011 23:59
Scobin
Ocena:
0
(+1) [troll]
Tytuł powieści Dicka zmieniony, dzięki za czujność. Pomysł na pokutę dobry, chociaż nie mogę w tej chwili nic zagwarantować.
22-09-2011 08:45






Konto Polter Plus

Księgarnia

Hobbit
Klasyka gatunki i wstęp do Władcy Pierścieni Hobbit to jedno z największych i najpopularniejszych dzieł Tolkiena. To op...

cena: 35.80 zł
cena: 32.00 zł
zamów!

Konkurs

Blogują

24 V :: Theta- :: The Ultimates (0)
24 V :: Eliash :: W imię pokoju - raport nr 6 (1)
23 V :: zigzak :: Wild Planets/Infinity Drive 2... (11)
23 V :: zegarmistrz :: Rozdział 2: A gdzie byli... (2)
23 V :: merryadok :: The Avengers - wrażenia po... (5)
23 V :: oddtail :: Spektakle "Teatru Kontrapunt... (1)
23 V :: Blanche :: Gotta catch’em all! (22)
23 V :: Inkwizytor :: Kugiel marchewkowy (2)
23 V :: Kuźnia Gier :: Gra Roku 2012 (5)

Na forum

avatar Odpowiedzi: 1
Ostatni post: lmn
avatar Odpowiedzi: 14
Ostatni post: Hugin
avatar Odpowiedzi: 57
Ostatni post: Aszhe
Odpowiedzi: 0
Ostatni post: kinguszka
Odpowiedzi: 27
Ostatni post: Bergho

Najaktywniejsi

avatar
1. Asthariel
474 pkt.
avatar
2. baczko
371 pkt.
avatar
3. lmn
112 pkt.
avatar
4. Qbuś
100 pkt.
avatar
5. Zicocu
90 pkt.
avatar
6. cichutko
88 pkt.
avatar
7. mr_mond
78 pkt.
avatar
8. night-wind
75 pkt.
avatar
9. Edgar Allan
55 pkt.
10. Villmar
50 pkt.
» Więcej o punktach

Facebook