14-07-2008 09:19

Tajemnicze katakumby - Kai Meyer

Autor: Tomasz 'Sting' Chmielik
Redakcja: Beata 'teaver' Kwiecińska-Sobek

Tajemnicze katakumby - Kai Meyer Kai Meyer nie zwalnia nawet na moment. Po słabym Czarnym bocianie serwuje nam kolejną część cyklu Siedmiu Pieczęci, zatytułowaną Tajemnicze katakumby. Nazwa owego dzieła od razu skojarzyła mi się z horrorami klasy D wydawanymi w Polsce na początku lat 90-tych przez wydawnictwo Phantom Press i wywołała średnio pozytywne konotacje z kiczowatymi opowieściami grozy. Zniechęcony poprzednimi częściami cyklu wysiliłem najgłębsze pokłady dobrej woli i postanowiłem dać Meyerowi kolejną szansę.

Tym razem akcja powieści przenosi się z Giebelstein do Toskanii, a dokładniej rzecz ujmując starego klasztoru San Cosimo. To właśnie tutaj ojciec Kiry, ekscentryczny profesor-podróżnik Rabenson, prowadzi swoje badania dotyczące tajemniczej postaci średniowiecznego rzeźbiarza Damiano, który specjalizował się w tworzeniu gargulców. Podobno jego kreacje były na tyle doskonałe, że wydawały się wręcz żyć własnym życiem. Badania archeologiczne zostają niespodziewanie przerwane zniknięciem asystentki profesora Rabensona, doktor Richardson, a wszystkie ślady wskazują na to, że udała się sama do mrocznych klasztornych katakumb. Czwórka przyjaciół wyrusza zatem na jej poszukiwania i staje twarzą w twarz z tajemnicą ukrytą pod San Cosimo od wieków.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Ów fascynujący główny wątek wokół którego osnuta jest cała historia nie byłby jeszcze taki zły gdyby Kai Meyer miał chociaż minimalny pomysł na wiarygodne postaci. Widać uznał on jednak, że jest to element zupełnie zbędny i otrzymaliśmy dzięki temu bardzo ciekawe efekty fabularne. Przykład pierwszy z brzegu. Profesor Rabenson podkochuje się w doktor Richardson, jednak gdy ta ginie z rąk przerażających gargulców, szybko zapomina o swoim afekcie i w zasadzie o samym fakcie, że szanowna pani doktor w ogóle kiedykolwiek istniała. Bardzo to spójne. Tak samo jak i fakt, że niedługo później łamie nogę i niewtajemniczony w całą sprawę z magicznymi pieczęciami posyła swoją kilkunastoletnią córkę i jej przyjaciół, aby powstrzymali krwiożercze monstra! Dialog poprzedzający jego rozstanie z ukochaną córeczką jest tak suchy i sztuczny, że przebija nawet niemieckie filmy dla dorosłych. Jeśli Kai Meyer utrzyma równą formę do dziesiątej części cyklu, to wydawca powinien poważnie zastanowić się nad dołączaniem do jego książek opakowań żyletek zamiast tatuaży.

Powieści nie ratuje nawet tempo prowadzonej narracji stylizowane na dynamiczny survival horror. Ten element wychodzi w Tajemniczych katakumbach nawet gorzej niż w Czarnym bocianie, to zaś jest już prawdziwym wyczynem. Dłużyzny, niezrozumiałe zwroty akcji i pseudoemocjonalne momenty mające nadać powieści moralnej głębi (takie jak chociażby motyw z zagubionym gargulcem dzidziusiem) wypełniają kolejne strony tej nużącej próby literackiej. Dodajmy do tego wszystkiego porażające wręcz rozwiązanie głównego wątku utrzymane w konwencji: "coś tam piszę, ale nie mam w ogóle pomysłu na ciekawy finał" i otrzymamy produkt tak słaby, że nie daje się go obronić żadnym argumentem. Jak dotychczas jest to najgorsza książka Kaia Meyera jaką miałem (nie)przyjemność przeczytać.

Całości nie ratuje nawet bardzo ładne wydanie – twarda okładka, dobrej gramatury papier, szycie i ciekawe ilustracje. Mógłbym ironicznie powiedzieć, że Tajemnicze Katakumby to takie cacko z dziurką. Ową dziurką jest zaś każde wydrukowane na ich łamach słowo. Pozostaje mieć jedynie nadzieję, że kolejny tom Siedmiu Pieczęci, Kolczaste monstrum, udowodni mi, że Kai Meyer potrafi stworzyć coś więcej niż grafomański bełkot.

Podsumowując, jeśli bardzo nie lubisz swojego dziecka kup mu tę książkę, a potem obserwuj jak cierpi. Jeżeli natomiast zapędy sadystyczne są ci zupełnie obce zainwestuj w jakiś inny tytuł i zapomnij, że Tajemnicze katakumby w ogóle istnieją.
2.5
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Tajemnicze katakumby (Die Katakomben des Damiano)
Cykl: Siedem Pieczęci
Tom: 3
Autor: Kai Meyer
Tłumaczenie: Roman Niedballa
Wydawca: Videograf II
Miejsce wydania: Chorzów
Data wydania: 21 sierpnia 2006
Liczba stron: 152
ISBN-13: 978-83-7183-405-9
ISBN-10: 83-7183-405-5
Oprawa: twarda
Wymiary: 125x195 mm
Cena: 19,90 zł





Słowa kluczowe:

Kai Meyer, Siedem Pieczęci, Tajemnicze katakumby

Powiązane artykuły:

» Noc żywych straszydeł - Kai Meyer (recenzja - Sting)
» Anioły cienia - Kai Meyer (recenzja - Sting)
» Kolczaste monstrum - Kai Meyer (recenzja - Sting)
» Czarny bocian - Kai Meyer (recenzja - Sting)
» Powrót czarnoksiężnika – Kai Meyer (recenzja - Sting)

Powiązane noty:

» Tajemnicze katakumby
» Noc żywych straszydeł
» Kolczaste monstrum
» Anioły cienia
» Lodowy ogień


Recenzje użytkowników:


Jeszcze nikt nie napisał własnej recenzji. Możesz być pierwszy(a)...

Dodaj recenzję dodaj swoją recenzję

Waszym zdaniem...

Dodaj swoją opinię...






Blogują

20 III :: Khaki :: Khaki Trick #15 - Chaos na ses... (3)
20 III :: Wędrowycz :: "Wszyscy zginiemy!", czyli... (0)
20 III :: Nefarius :: Na opak, czyli refleksje ki... (0)
20 III :: ROL :: 300 sekund o RPG (4)
19 III :: Miszcz Czarny :: Metal a dres - znajdź... (23)
19 III :: Maciass0 :: Zaproszenie na Pyrkon (2)
18 III :: teaver :: The V Bomb! (9)
18 III :: Wędrowycz :: Puszka Pandory 1: Speluna... (2)
18 III :: sil :: One Page Dungeon (2)

Na forum

avatar Odpowiedzi: 18
Ostatni post: Ritual
avatar Odpowiedzi: 19
Ostatni post: Scobin
Odpowiedzi: 337
Ostatni post: aleks652
avatar Odpowiedzi: 30
Ostatni post: RAM
Odpowiedzi: 35
Ostatni post: Chamade

Najaktywniejsi

avatar
1. malakh
610 pkt.
avatar
2. baczko
140 pkt.
avatar
3. Iman
117 pkt.
avatar
4. Zicocu
100 pkt.
5. Vanth
75 pkt.
avatar
6. bukins
70 pkt.
avatar
7. Canela
53 pkt.
avatar
8. Alberick
50 pkt.
9. M.S.
49 pkt.
avatar
10. SethBahl
31 pkt.
» Więcej o punktach