Autor:
Ula 'Canela' KuczyñskaRedakcja: Marcin 'malakh' Zwierzchowski
¦wiête blizny s± drug± czê¶ci± cyklu
Wskrzeszenie magii autorstwa Kathleen Duey. Choæ w ksi±¿kach tych nie ma s³owa o wampirach, przeznaczony jest dla grupy wiekowej tak zwanych
young adult, czyli dorastaj±cej m³odzie¿y. W ostatnich latach rynek zala³y masy wype³niaj±cych tê niszê pozycji fantastycznych, jednak niewiele z nich mo¿na zaliczyæ do literatury ambitnej. Tym wiêksze gratulacje nale¿± siê autorce niniejszej powie¶ci, za stworzenie serii stoj±cej na wysokim poziomie. Pierwszy tom,
G³ód dotyku, nie by³ jedynie literack± alternatyw± dla seriali emitowanych przez MTV i przyjemnym wype³niaczem czasu. Urzek³ mnie sposobem przekazywania emocji i wyrazistymi bohaterami, których losy chcia³am dalej ¶ledziæ. Mia³am du¿e oczekiwania wobec drugiego tomu i nie zawiod³am siê.
Zaloguj siê aby wy³±czyæ tê reklamê
Akcja powie¶ci rozpoczyna siê w kilka miesiêcy po zakoñczeniu wydarzeñ ukazanych w poprzedniej czê¶ci. Sadima powoli uk³ada swoje ¿ycie na nowo, przyzwyczajaj±c siê do przebywania w zamkniêciu i niedogodno¶ci zwi±zanych z zimnem oraz brakiem jedzenia. Staje siê nauczycielk± i opiekunk± wiêzionych przez Somisa ch³opców; stara siê choæ trochê pomóc im w niedoli, choæ samej jest jej bardzo ciê¿ko. Nie pomaga nawet Franklin, który bez zaj±kniêcia wype³nia wszystkie polecenia Somisa − a staj± siê one z ka¿d± chwil± coraz bardziej niedorzeczne i ryzykowne. Sadimie udaje siê przetrwaæ tylko dlatego, ¿e ¿yje nadziej± ucieczki. Jednak z ka¿dym kolejnym dniem zaczyna j± traciæ. Kropl± przelewaj±c± czarê s± k³amstwa Somisa i skrywane przez niego sekrety. Decyduj±c siê na drastyczny krok, jakim jest ucieczka, wpada – jak siê pó¼niej okazuje – z deszczu pod rynnê. Sytuacja Hahpa wcale nie jest lepsza. Po spêdzeniu, jak mu siê wydaje, roku w szkole czarodziejów, pocz±tkowy okres swojego pobytu wspomina jako przyjemn± sielankê w porównaniu do tego, z czym musi borykaæ siê na co dzieñ. G³ód, wcze¶niej najwiêkszy wróg, sta³ siê jego sprzymierzeñcem – doskwieraj±ce pragnienie jest w koñcu oznak± ¿ycia. Tyrania Somisa z ka¿dym dniem staje siê dla niego i pozosta³ych ch³opców coraz bardziej uci±¿liwa. Jedynym co trzyma ich przy ¿yciu jest chêæ zemsty, dla której – pomimo gro¿±cych im za to kar – postanawiaj± siê zjednoczyæ.
Czytaj±c ksi±¿kê trudno nie odnie¶æ wra¿enia, ¿e g³ównym przes³aniem jest cyniczne zdanie:
"Nie przejmuj siê, zawsze mo¿e byæ gorzej!" Sadima i Hahp, pomimo licznych ró¿nic, maj± jedn± cechê wspóln±: obydwoje pragn± w ¿yciu stabilno¶ci i nie maj± przy tym zbyt du¿ych wymagañ. Jej przysz³o urodziæ siê w biednej, ch³opskiej rodzinie, gdzie, mimo bycia najm³odsz±, musia³a przej±æ rolê matki. I choæ by³o trudno, doskonale podo³a³a tej roli. Wtedy los skrzy¿owa³ jej ¿ycie z Franklinem i Somisem, z którymi wcale nie by³o jej lepiej. Jednak i w tej sytuacji potrafi³a siê odnale¼æ, a kiedy zaczê³o jej siê uk³adaæ, nast±pi³a kolejna zmiana na gorsze i potem kolejna, i kolejna… Z kolei on, od czasu przyjêcia do szko³y magii, z ka¿dym dniem stacza siê po równi pochy³ej, pomimo ¿e radzi sobie coraz lepiej, wci±¿ jest na samym dnie, tylko o w³os od ¶mierci. ¯adnemu z nich nie by³o dane zaznaæ uroków stabilnego i szczê¶liwego ¿ycia. Dlatego tym bardziej dziwi fakt, sk±d bior± siê te ciep³e emocje, wyzieraj±ce z kart powie¶ci. Byæ mo¿e pochodz± one od czytelnika, który widz±c upór bohaterów w obliczu niesprzyjaj±cego losu, stara siê ich ze wszystkich si³ dopingowaæ. Emocjonalny klimat ksi±¿ki podkre¶la równie¿ miara czasu, jak± nie s± minuty czy pory dnia – gdy¿ o te trudno bêd±c zamkniêtym w podziemiach – ale uderzenia serca. Nie jest to jednak ksi±¿ka opisuj±ca tylko wewnêtrzne prze¿ycia bohaterów. Równie wiele dzieje siê wokó³ nich, a dziêki zastosowaniu przek³adanej narracji, gdzie czytelnik co rozdzia³ zmienia perspektywê, z której przygl±da siê wydarzeniom, akcja nigdy nie zwalnia. Nawet je¶li aktualnie nic nie dzieje siê u Hahpa albo Sadimy, krótkie rozdzia³y powoduj±, ¿e s± to jedynie przerywniki, stopniuj±ce napiêcie akcji u drugiego z bohaterów. Dziêki temu opowie¶æ wci±ga, bêd±c jednocze¶nie doskona³± lektur± zarówno do autobusu, jak i na zimowe wieczory. Drobne detale ³±cz± oba ¶wiaty w najmniej spodziewanych miejscach, a przez to, ¿e oba dziel± setki lat, czytelnik niejako wie, jak zakoñczy siê historia. Przyk³adem s± chocia¿by postacie g³ównych bohaterów – Franklina i Somisa – którzy w ¶wiecie Sadimy walcz±, aby uwolniæ magiê, za¶ w "strefie czasowej" Hahpa s± czarodziejami w akademii magii. Czytelnik jednak, wiedz±c jak zakoñczy siê ich w±tek, nadal jest ciekawy tego, co dok³adnie siê wydarzy³o. Najbardziej interesuj±cym motywem jest podej¶cie do magii, które krystalizuje siê w tej czê¶ci cyklu. Wcze¶niej by³o to niedo¶cignione pragnienie, które mia³o stanowiæ lek na ca³e trawi±ce ¶wiat z³o, jednak im d³u¿ej czytelnik ma z ni± do czynienia, tym czê¶ciej stawia sobie pytanie, czy jest ona rzeczywi¶cie potrzebna. Magia równa siê w³adzy, nieograniczonej w³adzy, co rodzi nienawi¶æ i po¿±danie. Bardzo obrazowym przyk³adem jest scena z magiem i chorym dzieckiem, w której pojawienie siê czarownika powoduje wiêcej szkód, ni¿ korzy¶ci. Ksi±¿ka porusza kwestiê tego, czy kto¶ mo¿e tak± moc posiadaæ i czy jakikolwiek cz³owiek jest zdolny do tego, ¿eby ni± uczciwie zarz±dzaæ.
Zag³êbiaj±c siê w powie¶æ, chwilami dra¿niæ mo¿e naiwno¶æ protagonistów i niektóre irytuj±ce cechy ich charakterów. U Sadimy jest to wyidealizowane spojrzenie na ¶wiat, nieadekwatne do sytuacji, w której siê znajduje. Pragnie ona za wszelk± cenê byæ pomocna, pracowita i pe³na altruizmu – to oczywi¶cie pozytywne cechy, ale chcia³oby siê, aby g³ówny bohater potrafi³ w niektórych sytuacjach pokazaæ, ¿e "nie da sobie w kaszê dmuchaæ". Ona tego nie potrafi. Podobnie jest z Hahpem, który równie¿ nie jest w stanie postawiæ na swoim i woli usun±æ siê w cieñ, pozwalaj±c dzia³aæ innym, ni¿ sam wzi±æ sprawy we w³asne rêce. Brak silnych osobowo¶ci g³ównych bohaterów jest du¿ym mankamentem tej pozycji.
Je¶li chodzi o kwestie techniczne, nie zauwa¿y³am literówek, a jedynie nieliczne b³êdy edycyjne. Zdarza siê, ¿e stylistyka zdañ szwankuje, lecz mimo tego ca³o¶æ czyta siê niezwykle przyjemnie. I najwa¿niejsze: zrezygnowano z przesadnie powiêkszonej czcionki, co najbardziej mnie denerwowa³o, kiedy czyta³am
G³ód dotyku.
¦wiête blizny k³ad± nacisk na podstawowe warto¶ci. Mi³o¶æ i przyja¼ñ staj±, ramiê w ramiê, w szranki z samotno¶ci± i cierpieniem; nadzieja pomaga przetrwaæ w najciê¿szych chwilach, a pomoc potrzebuj±cemu wróci do nas z nawi±zk±. Na szczê¶cie dla powie¶ci, autorce uda³o siê te przes³ania ukryæ miêdzy wierszami emocjonuj±cej powie¶ci tak, ¿e nie zniechêcaj± czytelnika szukaj±cego w ksi±¿kach rozrywki. Dziêki temu kolejny tom
Wskrzeszenia magii utrzymuje dobry poziom poprzedniej czê¶ci i pozostawia niedosyt w oczekiwaniu na kontynuacjê.
Waszym zdaniem...