03-06-2008 12:15

Propozycja ustanowienia nagrody profesjonalistów im. Jerzego Żuławskiego

Autor: Andrzej Zimniak
Redakcja: Beata 'teaver' Kwiecińska-Sobek

Propozycja ustanowienia nagrody profesjonalistów im. Jerzego Żuławskiego Od razu na wstępie odsłaniam przyłbicę: jestem zwolennikiem ustanowienia literackiej nagrody profesjonalistów w dziedzinie fantastyki dla utworów polskojęzycznych i dlatego piszę ten artykuł. Moim celem jest wywołanie dyskusji, która - w wariancie optymistycznym - zainicjowałaby proces konstytuowania się grupy inicjatywnej, a potem jury złożonego z autorytetów uznawanych w środowisku.

Magia się ich nie ima

Nie od dziś zastanawiam się nad sprawą tego rodzaju nagrody. Pisałem już na ten temat i zainteresowanych poszerzeniem perspektywy odsyłam do artykułu
"Nagrody i plebiscyty" (Nowa Fantastyka nr 2/2008, s. 75). Kilka lat temu przekonywałem do przyznawania takiego wyróżnienia literaturoznawców, potem jeden z klubów fantastycznych, a następnie instytucję zajmującą się literaturą popularną. Efekt był mniej więcej taki jak wybuch prochu w lodowym ogrodzie Grzędowicza - zaskwierczało, zaśmierdziało i zgasło. Tam działała magia zbiorowej świadomości, a tutaj? Może mechanizm jest podobny, czyli obserwujemy efekt zbiorowej niechęci do projektu?

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Przyznaję bijąc się w pierś, że nie rozumiem przyczyn tego fenomenu. Można próbować go tłumaczyć modą na prawdy ustalane drogą głosowania. Dziś jak stu internautów stwierdzi, że sok z pora wcierany w członek jest lepszy od viagry, powinno się ów naturalny specyfik bezzwłocznie wprowadzić do aptek, i to z pominięciem wszelkich procedur rejestracyjnych. Codziennie faszeruje się nas danymi procentowymi pokazującymi stan świadomości politycznej i aż dziw bierze, że ta świadomość zmienia się co kilka dni. Ponadto dowiadujemy się na przykład, jaki odsetek palących Polek lubi rabarbar, jaki go nie znosi, i jaki wciąż nie ma wyrobionego zdania na tę istotną kwestię. Może więc mądrość zbiorowa powinna wyłącznie definiować skale wartościowania, także w literaturze?

Kwestia nauki czy gustu?

W tym miejscu rodzą się wątpliwości. W nauce prawd przez głosowanie się nie ustala i kolej rzeczy jest taka, że częstokroć jeden jedyny prekursor ma rację, a armia oponentów kornie składa broń po przedstawieniu dowodu. Zastanówmy się, czy dywagacje nad odbiorem utworu literackiego można zaliczyć do nauki?

Nie - zaoponuje zapewne większość z Was i zasadniczo będziecie mieli rację. Podział na to, co się komu podoba, a co nie, nie należy wszak do zadań nauki - choć kiedyś może będzie, w domenie biochemii, gdy dokładnie zbadamy procesy zachodzące w tym czasie w mózgu. Obecnie zjawisko przynależy raczej do statystycznych fenomenów społecznych, rządzonych osobowością odbiorcy, modą, gustem, wyrobieniem itd.

Jednakże druga, również poprawna odpowiedź na powyższe pytanie brzmi: tak, analiza odbioru dzieła literackiego w jakiejś części należy także do nauki. Przecież mamy literaturoznawców z ich bogatym instrumentarium naukowym, którzy badają literaturę porównując utwory w wielu aspektach i rozległym kontinuum czasowym, a jeśli już analizują gusta jakiejś epoki, to niejako z zewnątrz, w żadnym przypadku nie uznając ich za czynnik wpływający na własną ocenę. A więc i tak, i nie - zupełnie jak z fotonem, który jest i cząstką, i falą, co niektórzy jeszcze pamiętają ze szkoły.

Złoty środek

W takiej sytuacji warto zastosować również dwa alternatywne podejścia do nagród. Mamy już plebiscytową nagrodę im. J. Zajdla, która nieźle wypełnia swoją rolę (choć może nie do końca spełnia klasyczne kryteria sondażu dokonanego na reprezentatywnej grupie dorosłych obywateli), brak natomiast werdyktu specjalistów, ludzi z autorytetem, którym bylibyśmy skłonni zawierzyć trochę "w ciemno". Popularny "Zajdel" wskazuje nie tylko na wartości literackie, lecz - jako się rzekło - jest także odbiciem gustów, trendów i atmosfery Polconu, podczas którego odbywa się finalne głosowanie. Na tym tle nagroda areopagu profesjonałów byłaby, dla odmiany, odzwierciedleniem szerszej i głębszej wiedzy porównawczej i analitycznej.

Już słyszę śmiech tych, co to nie wierzą w autorytety. Niektórzy z tej grupy negują większą wiedzę "tetryków" niż reszty społeczeństwa, inni znają życie i wiedzą, jak istotny wpływ na opinie nieraz mają czynniki pozamerytoryczne, i to w każdym środowisku. A naukowcy pod względem etycznym są takimi samymi ludźmi jak my wszyscy, tyle że uzdolnionymi w jakimś kierunku i wykazującymi siłę przebicia i konsekwencję (w wielu przypadkach kolejność tej wyliczanki powinno się odwrócić). Więc po co siać zamęt, skoro wszystko jest świetnie, bo wolni ludzie wypowiadają się w wolnym głosowaniu?

Hola, a co to, "Zajdel" nie ma wad? Nie będę tu wyliczał zarzutów, bo nie mam nic przeciw tej nagrodzie, ale wystarczy zajrzeć do Wikipedii czy innych źródeł. Ideały istnieją w wyobraźni, systemach religijnych i konstrukcjach filozoficznych, ale ich materializacji na tym padole nie uświadczysz. A więc moja opinia jest taka: dopuśćmy oba sposoby oceniania, oba z ich zaletami i wadami, niech będzie różnorodność. Amerykanie mają plebiscytową nagrodę Hugo i profesjonalistyczną Nebula. W Polsce istnieje ok. 50 nagród przyznawanych dziełom głównonurtowym, gdzie wszystkie werdykty ferują jurorzy - co znów jest przechyłem na drugą burtę. Mamy więc szansę, aby na terenie fantastyki znaleźć złoty środek.

Są jeszcze inne powody, skłaniające do ustanowienia nagrody profesjonalistów. W naszym kraju powstaje dużo dobrych utworów fantastycznych, więc starczy ich na obdzielenie dwóch konkursów, wtedy mniej będzie bolesnych wyborów. No i nie zapominajmy o kwestii promocji - nagroda profesjonalistów zostanie dostrzeżona w całym środowisku literackim i dużej części czytelniczego, także poza naszą enklawą, i być może da choć w części skuteczny odpór obiegowym, negatywnym czy wręcz nieraz infantylnym opiniom o fantastyce.

Konkrety

Teraz garść konkretnych propozycji. Oczywiście wszystko w tym artykule jest to dyskusji, także końcowe konkrety - dopiero z merytorycznej wymiany poglądów może wyłonić się realny projekt końcowy. Co do nazwy, proponowałbym Nagrodę im. Jerzego Żuławskiego. Dlaczego? Nazwa powinna być poważna, sięgająca tradycji, kojarząca się nie tylko z fantastyką (sprawa promocji), równająca do poziomu wysokiej literatury, a jednocześnie wystarczająco fantastyczna, choć niekoniecznie wyłącznie naukowa. Kolejność działań widzę taką: najpierw musi powstać grupa inicjatywna, zapewne bazująca na prężnym klubie lub redakcji portalu (te środowiska wydają mi się najaktywniejsze). To ona zaproponuje regulamin i zwróci się do autorytetów, aby skompletować jury. Jak sądzę, dobrymi kandydatami do jury będą literaturoznawcy zajmujący się fantastyką i branżowi krytycy sami nie uprawiający twórczości literackiej. Jeśli chodzi o nagrodę, powinno się poszerzyć typową formułę podziału na powieść i opowiadanie wprowadzając dodatkowe kategorie, np. dla debiutów czy za całokształt twórczości. Nie omawiam tutaj zagadnienia sponsorowania nagrody, co nie znaczy, że nie jest to rzecz godna uwagi, a być może nawet priorytetowa. Wydaje mi się, że założenie fundacji umożliwiłoby starania o środki z UE.

Jestem przekonany, że prędzej czy później nagroda profesjonalistów w dziedzinie fantastyki zostanie ustanowiona - jej brak jest luką, którą postrzegam jako dysonans w krajobrazie. Dlaczego więc zwlekać?

Warszawa, 26 maja 2008


(Śródtytuły od redakcji)



Słowa kluczowe:

Andrzej Zimniak, Jerzy Żuławski

Powiązane artykuły:

» Propozycja ustanowienia Nagrody im. Jerzego Żuławskiego - komentarz do dyskusji
» Burza mózgów #1
» Wieści z warsztatu #7
» Nagroda Żuławskiego i reszta świata
» Nagroda Literacka im. Jerzego Żuławskiego - po pierwszej edycji

Powiązane noty:

» Łowcy meteorów
» Jak NIE zginie ludzkość. Prognozy naukowca i wizjonera

Powiązane wieści:

» Nowości na stronie Nagrody Literackiej im. J. Żuławskiego
» Ogłoszenie werdyktu Jury Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego
» Polconowi Goście
» Chcesz się dowiedzieć Jak NIE zginie ludzkość? Prognozy naukowca i wizjonera


Waszym zdaniem...


Strony:  [1]  [2]  [3]  [4]  »
~nosiwoda

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Bo to już było i się nie sprawdziło:
"Dzięki jego staraniom w 1999 roku powstało stowarzyszenie zrzeszające pisarzy zajmujących się fantastyką "Asocjacja Polskich Pisarzy Fantastycznych"(3). Wobec nikłego zainteresowania środowiska profesjonalnych autorów utworzeniem "gildii zawodowców", po trzech latach zwinął APPF, zniknęła z mapy nagród ta, która miała być bardzo miarodajną - "Srebry Glob". " -> http://www.eugeniuszdebski.pl/
http://home.agh.edu.pl/~joanna/fan dom/nagrody/glob.htm
03-06-2008 15:19
Lafcadio
Zobacz profil
Ocena:
0
(+1) [troll]
Bo wiesz, nosiwodo, tam zdaje się jury się stale powiększało.
A nagroda profesjonalistów powinna mieć jury raczej małe i wybrane. I z ruchomym składem.
03-06-2008 16:19
Furiath
Ocena:
0
(+1) [troll]
I w jednym roku profesjonalista Grzędowicz daje nagrodę profesjonaliście Dukajowi, w drugim profesjonalista Dukaj profesjonaliście Grzędowiczowi, a z młodych na nagrode moze liczyć jeszcze Orbitowski.

Zacnie mieć nagrodę fantastów, ale dopiero wtedy gdy ma się większą liczbę pisarzy, niż stałych 20 lansiarzy konwentowych :)
03-06-2008 16:22
Lafcadio
Zobacz profil
Ocena:
0
(+1) [troll]
Trzeba uwzględniać teksty publikowane w prasie.
A z jury wyeliminować pisarzy.
03-06-2008 16:35
malakh
Ocena:
0
(+1) [troll]
Sądzę, że warunek, iż w jury nie może być "aktywnych" pisarzy to podstawa. A znajdą się tacy, ot, na przykład Matuszek z NF.
03-06-2008 17:00
~X

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Decydujący krytycy?
"Krytyk i eunuch z jednej są parafii - obaj wiedzą jak, żaden nie potrafi". IMO.

Jeśli to nagroda dla profesjonalistów, więc najlepsi z profesjonalistów powinni tworzyć jury. Niech autorzy wybiorą spośród siebie, drogą losowania, mailem na ten przykład. Niech porozumieją się w owej sprawie i głowy czytającym nie zawracają ;). Wszystko trzeba za was organizować? ;)
03-06-2008 19:59
assarhadon
Zobacz profil
Ocena:
0
(+1) [troll]
Obawiam się, że nagroda profesjonalistów będzie jak zwykle dla....profesjonalistów - czyli tych 20 "lansiarzy konwentowych".
Propozycja Andrzeja Zimniaka jest trafna i może zaskoczyć, ale pod warunkiem, że ustanowi się konkretne "kategorie", włącznie z debiutantami i publikacjami internetowymi. Co do imienia, to może...Mistrz Lem mógłby patronować? Jego autorytet i legenda.....mogłyby przyczynić się do stworzenia jakiejś tradycji.... Będę czekał, co z tego wyjdzie.
03-06-2008 20:21
MadMill
Ocena:
0
(+1) [troll]
Da się to zrobić, ale naszarpać pewnie by się trzeba było. Nagroda zawsze pozostawi wiele do życzenia, żaden system nie jest doskonały. ;)
03-06-2008 20:25
malakh
Ocena:
0
(+1) [troll]
Niech autorzy wybiorą spośród siebie, drogą losowania, mailem na ten przykład

Głupota. To powiedzmy, że w drodze losowania padnie na Dukaja, albo Grzędowicza - czy to znaczy, że w danym roku ich książki nie powinny byc brane pod uwagę?
03-06-2008 22:44
MadMill
Ocena:
0
(+1) [troll]
Jeszcze jedno. Ciekawe ilu ludzi widząc nazwę nagrody spyta się kto to był Żuławski? Nie to, żebym się śmiał z autora, ale do znanych on nie należy. ;)
03-06-2008 23:14
~orbitoski

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
mi się pomysł Andrzeja podoba, choć nie uwzględnia generalnej biedy w polskiej krytyce literackiej. są jednak ludzie, którzy zajmują się fantastyką, choćby Paweł Dunin Wąsowicz, Wojciech Orliński, paru polonistów pracujących naukowo (Wojtek Kajtoch, ten od książki o Strugackich). Problemy są dwa, mianowicie dobór całego jury, tu ludzie podnieśliby zaraz kwik niezależnie od opcji, która prezentują. I zaraz zrodziłaby się podejrzliwość.
Problem podstawowy jest inny, jakakolwiek nagroda to by nie była, musi być PłATNA. I to nie w wymiarze 2-3000 zlotych. Przynajmniej jedno zero dopisać trzeba. Tak samo jak z Zajdlem i innymi nagrodami fantastycznymi - Nike, Kościelskich, Gdynia przynoszą nagrodzonym konkretny profit i dopóki w naszej, fantastycznej branży nie podzieje się podobnie, będziemy wciąż ubogim krewnym, którego nikt nie traktuje poważnie.
04-06-2008 07:17
senmara
Ocena:
0
(+1) [troll]
Orbitoski ma rację wspominając o wysokości nagrody. Bo nagroda, poza tym, że jest "za cos" ma też motywować autora do dalszej pracy a nie spoczęcia na laurach. W Polsce chyba nadal nie jest możliwe to, żeby za przykładem Kinga po sprzedaniu książki móc rzucić pracę inną niż pisarstwo i zająć się własnym rozwojem i pisaniem kolejnych dzieł bez oglądania sie na zawartosć konta.

Nie ma zmiłuj, musi umrzeć znany (nazwisko na tytuł nagrody) i bogaty (pieniądze) autor, pozostawić okrutny zapis (okrutny, bo wykluczający kolegów z grona "profesjonalistów"). Dobrym startem byłby wydział lub szkoła pisarstwa o dużej renomie. A z tym chyba u nas ciężko :)
04-06-2008 08:06
~orbitoski

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Dla mnie to jakaś paranoja-ksiązki schodzą w ogromnych nakładach, są 2 pisma branżowe i nie ma pieniędzy na nagrodę. Przecież są również prywatni sponsorzy. Udało się z Kościelskimi, z Nike, to może udałoby się z Zajdlem/Nagrodą profesjonalistów.
04-06-2008 08:18
~Rust

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Jak już tak patrzymy na zachód i naśladujemy, to co z nagrodą dla ilustratorów? W tej kwestii to już tak zacofani jesteśmy w stosunku do "zachodu", że za pierwszym razem to co najmniej kilku starych wiekiem i stażem ilustratorów tematyki fantastycznej powinno dostać nagrody za całokształt, co by sprawiedliwie było ;>
Zresztą, to też "czysta fantastyka", bo w przypadku ilustracji fantastycznej było by jeszcze trudniej o konkretne jury niż w przypadku literatury o tej tematyce. Nagrody typu "tłum wybiera" wolę nawet nie przywoływać, bo ciarki mnie przechodzą na myśl, że mogły by wygrywać kolorowe i błyszczące mangowe elfki "bo to znajomej" ;> (proporcjonalnie pomniejszyłem w myślach frekwencję głosujących na Zajdle i dodałem średnią edukacji wizualnej w fandomie wynikającą z rozmów na forach ;>)
04-06-2008 11:26
~orbitoski

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
poziom ilustracji, poza nielicznymi wyjątkami, jest bardzo niski. nie wyobrażam sobie tego
04-06-2008 11:38
senmara
Ocena:
0
(+1) [troll]
Niektórzy ilustratorzy powalają na kolana i nie mówię tu o "starych wyjadaczach", ale ekipie młodej i zdolnej.
Bominik Broniek czy chociażby grupa, która robi ilustracje do Klanarchii, pamietam też karcianki np. Troja. Ale ja nie siedzę tak gruntownie w ilustracjach, bym znała wszystkich, raczej to, co mi wpadnie w oko (czyli jest wystarczająco plugawe).

Tylko wydaje mi się, że rysownicy rysują dla projektów zagranicznych, gdzie płaci się za ilustracje więcej niż tysiąc zł sztuka. I znów chodzi o kasę:)

Wracając jeszcze do nagrody, bez zaplecza marketingowego (sponsorzy!) to by nie zadziałało.
04-06-2008 12:38
~Szaman

Użytkownik niezarejestrowany
Kasa za nagrodę?
Ocena:
0
(+1) [troll]
Nie uważam by pomysł płacenia za nagrodę był dobrym pomysłem. Po pierwsze, generuje to ryzyko zarzutów o przekupywanie jury (i to niekoniecznie finansowo, ale np. poprzez przysługi), po drugie, takie przekupstwo zaczyna się opłacać.

A co do samej nagrody - tak. Andrzeju pisałem już do Ciebie po artykule w NF, że chętnie pomogę w ramach sił i możliwości. Nawet dzwoniłem i o tym rozmawialiśmy. I odpowiedziała mi cisza... Czy z tym skarżeniem się na brak reakcji nie jest tak, że chciałbyś by ktoś to za Ciebie zrobił? Niestety tak się nie da. Jeśli chciałbyś istnienia takiej nagrody to powinieneś wziąć na siebie ciężar jej organizacji (ze wszystkimi tego konsekwencjami - jak bycie wyłączonym z grona potencjalnych laureatów).

Nie wystarczy wymyślić nagrody, ktoś to musi jeszcze zrobić.

04-06-2008 12:50
~orbitoski

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
-> Szaman.
Żle sformułowałeś kwestię, nie chodzi o płacenie za nagrodę ale o nagrodę która ma wymiar finansowy. Wydaje mi się, że przy 50 000 Paszportu Polityki, 150 000 Nagrody Miasta Gdynia (rzucam dane z pamięci) juz fakt, że fantaści zatrzymują się na dyplomach i statuetkach jest kompromitujący. Do tego dochodzi prosta prawda, że pisarz, jak każdy artycha a nawet człowiek też musi jeść i mieć dach nad głową. Tworzy się wrażenie, że są poważni pisarze oraz tacy, którzy bawią się figurkami.
Zarzut z przekupstwem mnie nie przekonuje - vide liczne kontrowersje odnośnie nagrody Zajdla. Tak czy inaczej, się pojawiają. Czy Twoim zdaniem nagroda Nike jest ustawiona?
04-06-2008 12:58
~Rust

Użytkownik niezarejestrowany
re orbitoski
Ocena:
0
(+1) [troll]
To ciekawe czemu mamy taki duży eksport grafików na zachód, gdzie poziom jest znacznie wyższy? ;>

Porównując proporcje autorów przetłumaczonych w ostatnich latach na obczyznę, a grafików-ilustratorów pracujących dla największych firm na obczyźnie, to graficy jednak zdecydowanie górują.
Może większej połowy po prostu nie widziałeś?

Poza tym, sam nie napisałem żadnej książki, więc o poziomie polskiej literatury wypowiadał się nie będę. To mi się podoba, a to nie, i tyle.
A kolega o poziomie ilustracji? ;>

Druga strona medalu jeszcze. Nie zagłębiając się w niuanse zawodu - nie wszytko zależy od grafika, wbrew pozorom.
04-06-2008 13:10
~Szaman

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
orbitoski: biorąc pod uwagę, że już teraz pojawiają się osoby, które planując promocję siebie atakują Zajdla (jak dotąd mijając się z rzeczywistością o kilometry - owszem bywa, że potem płacą odszkodowania, ale wolałbym nie dostawać kasy od wydawców za publikowana kłamstwa), to gdy Nagroda będzie powiązana z kasą w wysokości 50 000 zł to zarzutów będzie:
a)- mniej
b)- więcej?

Moim zdaniem więcej bo nie dość, że pojawi się grupa zawiedzionych, którzy w poczet kasy z nagrody wzięli już kredyty na jacht, to jeszcze okaże się, że warto przywieźć 800 osób na Polcon by zwiększyć swoje szanse (co będzie promować nieuczciwych twórców). I nie mów mi, że nie ma takich, bo jest jeden piszący człowiek znany z tego, że w Srebrnym Globie głosował na siebie, a w Nautilusie Robert Szmidt musiał wyciąć głosy na niego bo wysyłał głosy na siebie z komórek wszystkich krewnych i znajomych.
04-06-2008 13:13
~Ausir

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Dlatego Zajdla lepiej zostawić bez nagrody finansowej, jako nagrodę plebiscytową. Ale jeśli chodzi o proponowanego "Żuławskiego", to czemu nie?
04-06-2008 13:26
~orbitoski

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
->Rust
znam się na plastyce o tyle o ile. Po prostu ilustracje w książkach fantatsycznych mi się nie podobają. W tych zachodnich także. tak samo mam problem z komiksem, podobają mi się opowieści, ale rysunki nie bardzo.
-> Szaman.

Nie trzeba planować promocji siebie by atakwoać nagrody Zajdla, Nautilusa albo czegoś. Nie przesadzajmy.

Kogo obchodzą zawiedzeni i ich naiwność?

Twój przyklad z Polconem mozna obrócić - otóż to nie pomysł z dodawaniem czeku do statuetki jest zły, ale sam sposób głosowania, który takie rozwiązanie utrudnia albo uniemożliwia. czyli jest nierozwojowy. proste rozwiązani: zmienić sposób głosowania, wprowadzić szmal.
Jak? Głosowanie przez smsy, wprowadzone w Nautilusie ma sens, na przykład. Zwłaszcza, jeśli sms będzie stosnkowo drogi. Nie chcę tego akurat ciągnąć, ale nie podoba mi się samo rozumowanie. Nalezy przyjąć za konieczność, że Zajdel, jak i Żuławski, proponowany przez Andrzeja musi być honorowany w monecie i dopiero przy tym założeniu wymyślić sensowny sposób głosowania.
04-06-2008 13:35
~Szaman

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
SMS drogi? Najdroższy możliwy to 30 zł z VAT. Ty dostaniesz z tego jakieś 50% (lub mniej).
I teraz pytanie - ile osób wyśle SMS za 30 zł by oddać głos na Nagrodę.

Mniej niż dzisiaj co znacząco ułatwia zdobycie pieniędzy podstawionymi ludźmi. Zauważ, że przy nagrodzie 50 000 zł opłaca się jeszcze wysłanie 10 000 smsów.
04-06-2008 15:33
~orbitoski

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Nie kłócę się o to. Kwestią nadrzędną jest po prostu uznanie konieczności płatności nagrody a potem przemyślenie metody głosowania.
Być może należałoby zrobić tak, że Żuławski przyznaje forsę, a Zajdel to stypendium, na przykład na całe wakacje w jakims domku, plus kieszonkowe, żeby artycha mógł sobie pisać w spokoju. wówczas Zajdel stałby się nagrodą dla wyłącznie dla debiutantów, co ma sens. Ale to temat na osobną dyskusję.
04-06-2008 15:48
~Ausir

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Zajdel to nagroda Fandomu, zaś Żuławski, jeśli powstanie, będzie nagrodą krytyków i literaturoznawców, więc raczej nie będą ze sobą w żaden sposób (choćby finansowy) powiązane.
04-06-2008 15:59
senmara
Ocena:
0
(+1) [troll]
A może - tak jak maja gry komputerowe, ksiażki będą zawierały kody, które będą umożliwiały głosowanie? Czyli - jedna książka, jeden głos :)
Po kiego czorta mam wydawać 30 zeta na ksiażkę, zeby ja przeczytać i następne 30 na smsa? (wolę mieć 2 ksiażki).
Kupiłeś książkę - masz prawo głosu (kod byłby jednorazowy, byłaby to zdrapka czy coś takiego), głosowanie przez internet.

Znajomi królika musieliby wykupić całą ksiegarnię, zeby wspomóc znajomka :P
04-06-2008 16:03
Qball
Ocena:
0
(+1) [troll]
To chyba jednak jest fantastyka senmara ;)

Zdrapka? Wszystkie wydawnictwa zajmujące się fantastyką musiałyby się zgodzić na taką formę, a to pociąga za sobą dodatkowe koszta.
Inna sprawa: dlaczego tylko właściciele ksiązek mogli głosować? Przeczytałem książkę pozyczoną od znajomego. Była świetna. Chcę na nią głosować. I co? I dupa. Nie zagłosuję, bo znajomy zagłosował zdrapując cośtam z książki. Nabycie książki = nabycie prawa do głosowania na nią. Bzdura.
04-06-2008 16:11
~

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Gry są produktem o wiele bardziej masowym. W przypadku książek nie opłacałoby się to wydawcom. Poza tym na pewno nie wszyscy wydawcy zamieściliby takie zdrapki, więc system promowałby głosy na książki nie najlepsze, a na te, których wydawcy takowe zamieścili (a przecież nie wszystkie książki fantastyczne wydają wydawcy branżowi).
04-06-2008 16:11
~Ausir

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Ta tylda to byłem ja.
04-06-2008 16:12
~orbitoski

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
to dobry pomysł, Senmaro. No ale to raczej kwestia do Zajdla, o czym tu nie rozmawiamy. a skoro rozmawiamy, to kogo byście widzieli w Żuławskim? w pierszym rzędzie to pytanie do Andrzeja.
Ja wymieniłem Pawła Dunina-Wąsowicza i Orlińskiego (z którym generalnie się nie zgadzam, ale jest czołowym krytykiem fantastyki w GW), jesli czasopisma byłyby wyłączone to Maciek Parowski byłby na miejscu. Proponowałem tez Wojciecha Kajtocha. Kto jeszcze?
Owszem, polecam ludzi, których znam osobiście, proszę o nie oskarżanie mnie o prywatę. Po prostu nie jest moją winą, a raczej radością, że kogos znam.
04-06-2008 16:15
MadMill
Ocena:
0
(+1) [troll]
Płacenie za głosy to już w ogóle poroniony pomysł moim zdaniem. Zajdel ma wady, ale to Zajdel - jako nagroda, nie pisarz, żeby nie było. ;) Głosowanie jest na Polconie, taka już tradycja.

Nagroda Żuławskiego - mało znany pisarz i minie wiele lat, żeby nagroda się przebiła i stała naprawdę rozpoznawalna i elitarna, będzie przyznawana przez jury, więc o głosowaniu pośród czytelników mowy nie ma. Finansowanie przez różnego typu sponsorów itd.

Pierw wypadałoby zrobić jednak parę lekcji o samym Żuławskim, albo wybrać innego patrona. Może Lema? On nie tylko w Polsce rozpoznawalny jest - tak tylko głośno myślę. ;)
04-06-2008 16:16
~Ausir

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
@orbitoski

Ja też popierałbym kandydatury Wojtka Orlińskiego, Maćka Parowskiego i Pawła Dunina-Wąsowicza, chociaż ten pierwszy od czasu do czasu opublikuje jakieś opowiadanko, a drugi mógłby być oskarżany o stronniczość jako redaktor. Może jeszcze np. Ika Repeczko z Fahrenheita?

04-06-2008 16:44
malakh
Ocena:
0
(+1) [troll]
Trochę dziwi mnie obalanie pomysłów z nagrodą finansową na zasadzie: bo ktoś wały zrobi. Od tego będzie jury, żeby wałów nie było. Trzeba wybrac ludzi szanowanych, a co za tym idzie - takich, którzy na wszelkie wpływy podatni by nie byli.

Co do pomysłu zdrapek - z pozoru dobry, ale sądzę, że to ma jedną ogromną wadę: nie zawsze najlepiej sprzedają się ksiązki najlepsze. Wyszło by na to, że nagrodę rok w rok zgarniałby Pilipiuk, bo przecież Wędrowycz rozchodzi się jak ciepłe bułeczki. Nawet jeżeli na ksiązkę tego autora głosowałby co drugi kupujący, to i tak inni pisarze by polegli, bo nakład Wędrowyczów i innych pilipiukowych dzieł jest ogromny.
Prościej mówiąc - taki system z góry skazywałby na porażkę książki typu "Vertical", promując czytadła.

Co do składu jury - Orliński, Parowski, Kajtoch, no i proponowany przeze mnie Matuszek (w końcu to naczelny NF), może Remiezowicz z Esensji?

----edit---

Ika chyba odpada, bo ona jest związana z Fabryką słow, nie?
04-06-2008 16:52
~orbitoski

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Malakh, a Dunin czemu nie? ogromnie się przysłużył fantastyce promując ją w Lampie.
Mam nadzieję,że Andrzej się wypowie
04-06-2008 17:05
assarhadon
Zobacz profil
Ocena:
0
(+1) [troll]
Kasa musi być i to w miarę spora! I jury też uznane, żeby prestiż był. Wspomniane wyżej nazwiska - uznane w polskiej literaturze, nie tylko sf, gwarantują jakiśpoziom. Orbitoski też by mógł być:) jako specjalista od podgatunku.
04-06-2008 17:10
malakh
Ocena:
0
(+1) [troll]
Już tłumaczę, dlaczego nie Dunin... Ja po prostu tego pana nie znam;] Wiesz, młody jestem, dopiero nadrabiam zaległości w publicystyce, więc trochę czasu minie, nim będę się orientował we wszystkich krytykach.

Wypowiadałem się jedynie na temat tych, których kojarzę.

----edit----

Orbitowski nie mógłby być, bo jego dzieła lubię i a nóż najdzie mnie ochota na zagłosowanie na niego;p

Jak dla mnie "aktywni" pisarze odpadają.
04-06-2008 17:11
~

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
assarhadon - kręgosłup moralny mam wątły. poza tym wolę dostać nagrodę niż ją przyznawać :p
04-06-2008 17:14
assarhadon
Zobacz profil
Ocena:
0
(+1) [troll]
He he....zrozumiałe:) a ja się upieram, że lepsza byłaby nagroda im. S.Lema. Nazwisko znane za granicą i echo by się rozniosło, że jest coś takiego w ojczyźnie mistrza.
04-06-2008 17:25
~orbitowski

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
tylda to byłem ja tym razem
04-06-2008 17:25
~Zimniak

Użytkownik niezarejestrowany
nagroda profesjonałów
Ocena:
0
(+1) [troll]
Moja radość jest wielka! Rozległy się najpierw głosy, a potem nawet GŁOSY, rozgorzał dyskurs, co dobitnie świadczy o wyższości wirtualu nad realem przy tego rodzaju wymianach poglądów. Miałem zamiar włączyć się za kilka dni z obszerniejszym komentarzem, ale na to jeszcze przyjdzie pora - natomiast jest kilka kwestii bieżących do wyjaśnienia.

nosiwoda, Furiath: Takie uwagi biorą się z nieuważnej lektury. Wszak piszę:

"Jak sądzę, dobrymi kandydatami do jury będą literaturoznawcy zajmujący się fantastyką i branżowi krytycy sami nie uprawiający twórczości literackiej."

Nagroda twórców, którzy samym twórcom ją przydzielali, nigdy nie miała mojego poparcia, co denerwowało Gienia Dębskiego. Natomiast pozycja "lansiarza konwentowego" z czegoś wynika: taki gość jest czytany i chętnie widziany, więc czemu nie dać mu nagrody?

assarhadon, MadMill: Czyim imieniem nazwać nagrodę? Zastanawiałem się czy nie zaproponować Lema, ale on powszechnie kojarzy się z logarytmem i całką, a dziś fantastyka pożeglowała daleko w stronę magii. Natomiast Żuławski jest postacią tak odległą, że legendarną, i współczesnemu czytaczowi kojarzy się tylko ze szkołą i kulturowym dziedzictwem ojczyzny. I dobrze, bo byłby to patron całej fantastyki, nadto zauważalny poza enklawą.

orbitoski: Mądre wypowiedzi zawsze mnie cieszą! W głównym nurcie przyznaje się 50 nagród, więc chyba ta bieda nie jest aż taka, żeby jednej wskazywanej przez jury nie było w fantastyce. Wątpliwości co do składu jury zawsze będą, ale można skład sędziowski poszerzyć, aby zmieścili się wszyscy niepiszący literatury badacze i krytycy. Na przykład, bo przecież wciąż tylko proponuję.
Pewnie, że taka nagroda powinna mieć wymiar finansowy. Tylko mnie nie pytajcie, skąd wziąć pieniądze, bo jakbym wiedział, to bym urządzał dla was konwenty na własnej wyspie na Pacyfiku.

Rust: Wszystkiego na raz nie załatwimy, nagrody literackie powinno się oddzielić od laurów dla grafików, komiksiarzy, malarzy, filmowców, wydawców i fanów. Po kolei.

Szaman: Nieraz zrządzeniem losu jest nadejście BOSSA, bo wiadomo, kogo słuchać, i już nie doskwiera ciężar własnych decyzji. BOSS najpierw zaoferował swoje usługi, potem zdziwił się że nie ma aplauzu, a teraz wydał opinię, że Zimniak zaniedbał się w obowiązkach, pouczył co powinien a co nie i zrzekł się w imieniu tegoż nagrody. Wielka jest rozkosz freudowskiej ucieczki od wolności!
Nieśmiało jednak spiskuję: otóż nigdy nie podejmowałem się roli organizatora akcji na rzecz nagrody, wręcz przeciwnie, w zakończeniu powyższego artykułu piszę:

"...najpierw musi powstać grupa inicjatywna, zapewne bazująca na prężnym klubie lub redakcji portalu."

To chyba jasne, że inicjator nie musi być wykonawcą. Moją rolą jest zastanawianie się i pisanie - i tyle. Mamy wielu świetnych i prężnych młodych ludzi, oddanych fantastyce i bezinteresownie angażujących się w rozliczne aktywności - ostatnio poznałem całą ich plejadę, kontaktując się z redakcjami portali i ich współpracownikami, było to - i jest - niekłamaną dla mnie przyjemnością. To właśnie im chciałbym przekazać pomysł i pałeczkę w sztafecie, bo wykonają tę pracę znacznie lepiej ode mnie.
Nie chcę Cię martwić, Szaman, ale i Ty wymiękasz - robisz się ancjalny (choć ja przy Tobie jestem dinozaurem z Parku Jurajskiego). Przyszedł czas, aby młodsi zajęli nasze miejsca, cóż, takie jest życie. Oni przyniosą nowe idee, może nawet zreformują Zajdla? Zrobiłeś i robisz mnóstwo dobrego dla fandomu, ale niech inni też wejdą do gry.

Na koniec, poza odpowiedziami adresowanymi, chciałem napisać dwa słowa o przyczynach. Otóż nie mam zamiaru zrzekać się kandydowania do nagrody, która jeszcze nie istnieje i nie wiadomo kiedy zostanie ustanowiona - a to z tej prostej przyczyny, że właśnie wtedy zgłosiłbym do niej pretensje. Zrzec się można czegoś, co jest w zasięgu ręki, a nie za kołem podbiegunowym, inaczej jest to pusty i próżny gest. Mam niewielkie grono wiernych czytelników, uplasowanych gdzieś między science fiction problemową a głównym nurtem - takich czytaczy dziś ze świecą szukać, zaś nagrody przeznaczone są dla grzeszących sporo większą popularnością. Dlatego bez oporów zaangażowałem się w propagowanie idei nagrody profesjonalistów. Jakkolwiek to zabrzmi, jest prawdą: należę do ludzi, którzy lubią zrobić coś pożytecznego i dającego satysfakcję, lecz niekoniecznie dającego korzyść. To też cecha trochę niedzisiejsza, choć nie aż tak rzadka, jakby się zdawało - vide mój powyższy komentarz o portalowych bractwach.

Ale piękna dyskusja! Co napiszę trochę (obok w edytorze, lubię obejrzeć najpierw w znanym wystroju), a tu już kilkanaście nowych głosów! Trafiłem w dziesiątkę z Polterem i senmarą! No dobra, ja bym widział w jury Smuszkiewicza, Stoffa, Kochanowicza, no i ew. ich współpracowników uniwersyteckich, Kajtocha nie znam ale jak Łukasz go rekomenduję to kupuję, Orliński sam pisze, więc trzeba to wziąć pod uwagę, Parowski byłby dobry, napisał powieść i kilka opowiadań 100 ale lat temu (byłby wykluczony z kandydowania), Dunin oczywiście, Jęczmyk też. Ika jest w Fabryce, więc chyba nie, w ogóle nie powinno być jurorów z wydawnictw i spośród autorów aktualnie piszących literaturę. Na pewno jeszcze się nam przypomni wiele nazwisk, warto mieć "pomostowego" człowieka stojącego jedną nogą w głównym nurcie (poza Duninem). Chyba możemy brać ludzi z czasopism, tacy mogą protegować swoich, ale na sprzedaż czasopisma to raczej nie wpłynie.
04-06-2008 17:25
~

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
"Czyim imieniem nazwać nagrodę? Zastanawiałem się czy nie zaproponować Lema, ale on powszechnie kojarzy się z logarytmem i całką, a dziś fantastyka pożeglowała daleko w stronę magii. Natomiast Żuławski jest postacią tak odległą, że legendarną, i współczesnemu czytaczowi kojarzy się tylko ze szkołą i kulturowym dziedzictwem ojczyzny. I dobrze, bo byłby to patron całej fantastyki, nadto zauważalny poza enklawą."

Obawiam się, że Żuławski (mimo, że majątkowe prawa autorskie do jego książek) nie był wznawiany od tak dawna, że współczesny czytacz w ogóle go nie kojarzy. Ale ja jak najbardziej jego kandydaturę popieram (i mam nadzieję, że jakiś wydawca zdecyduje się na ponowne wydanie trylogii księżycowej).


"Pewnie, że taka nagroda powinna mieć wymiar finansowy. Tylko mnie nie pytajcie, skąd wziąć pieniądze, bo jakbym wiedział, to bym urządzał dla was konwenty na własnej wyspie na Pacyfiku."

Może ktoś taki jak np. AXN SciFi byłby chętny zasponsorować nagrodę?

"No dobra, ja bym widział w jury Smuszkiewicza, Stoffa, Kochanowicza, no i ew. ich współpracowników uniwersyteckich, Kajtocha nie znam ale jak Łukasz go rekomenduję to kupuję, Orliński sam pisze, więc trzeba to wziąć pod uwagę, Parowski byłby dobry, napisał powieść i kilka opowiadań 100 ale lat temu (byłby wykluczony z kandydowania), Dunin oczywiście, Jęczmyk też. Ika jest w Fabryce, więc chyba nie, w ogóle nie powinno być jurorów z wydawnictw i spośród autorów aktualnie piszących literaturę. Na pewno jeszcze się nam przypomni wiele nazwisk, warto mieć "pomostowego" człowieka stojącego jedną nogą w głównym nurcie (poza Duninem). Chyba możemy brać ludzi z czasopism, tacy mogą protegować swoich, ale na sprzedaż czasopisma to raczej nie wpłynie."

Co do Smuszkiewicza, to jak najbardziej. Jeśli chodzi o Orlińskiego, to sądzę, że nie zależy mu szczególnie na laurach, więc gdyby był członkiem jury zgodziłby się na wykluczenie jego własnych, publikowanych bardzo sporadycznie opowiadań. Co do Iki i powiązań z "Fabryką Słów", to czy z tego samego powodu nie należałoby wykluczyć Parowskiego? W końcu Ika redaguje książki w "Fabryce", a NUMP opowiadania w "NF" i "CzF".
04-06-2008 17:36
~Ausir

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Tylda to znowu ja.
04-06-2008 17:36
Lafcadio
Zobacz profil
Ocena:
0
(+1) [troll]
Ja bym miał zastrzeżenie do Orlińskiego, z racji, że jest aktywnym pisarzem.

Czemu po prostu nie rozszerzyć nagrody Zajdla i obok nagrody czytelników przyznawać nagrody krytyków? W przypadku Nike to działa.
A że obie połówki nagrody byłyby traktowane jako nierówne? Cóż, promocja nagrody ma swoją cenę.
04-06-2008 17:38
assarhadon
Zobacz profil
Ocena:
0
(+1) [troll]
http://monika.univ.gda.pl/~literat /glob/0002.htm - tu można przeczytać jedną z powieści Żuławskiego.
04-06-2008 17:39
~Zimniak

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Ausir: Książka jest na rynku latami i może być wznawiana, a czasopismo miesiąc - to różnica. Trzeba zbadać, czy lansowanie własnych autorów wpłynie na nakład czasopisma. Tyle że właściwie czasopisma u nas nie mają swoich "stajni autorskich". A Parowski dobry fachura! Ale rzecz do dyskusji.
04-06-2008 17:43
~Ausir

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
http://pl.wikisource.org/wiki/Star a_Ziemia - a tu inną. Niestety nie udało mi się znaleźć w wersji elektronicznej "Zwycięzcy", drugiego tomu trylogii.
04-06-2008 17:44
MadMill
Ocena:
0
(+1) [troll]
"Czyim imieniem nazwać nagrodę? Zastanawiałem się czy nie zaproponować Lema, ale on powszechnie kojarzy się z logarytmem i całką, a dziś fantastyka pożeglowała daleko w stronę magii. Natomiast Żuławski jest postacią tak odległą, że legendarną, i współczesnemu czytaczowi kojarzy się tylko ze szkołą i kulturowym dziedzictwem ojczyzny. I dobrze, bo byłby to patron całej fantastyki, nadto zauważalny poza enklawą."

Moim zdaniem to on się w ogóle nie kojarzy. Smutne, ale taka jest prawda. Mało osób wie kto to jest Żuławski. Większość osób początek fantastyki wiążę z Leme lub Zajdel, w najlepszym wypadku z Boruniem bądź Trepką...

Jakie miałoby być jury? Kandydatury nawet nawet, ale powinno liczyć więcej osób. Można zastanowić się nad wyborem spośród redakcji czy to czasopism/magazynów/ezinów jak i serwisów branżowych. Może pisarze, którzy już nie tworzą, albo robią to bardzo rzadko - Marek Oramus. Tak sobie głośno myślę. ;)
04-06-2008 17:44
malakh
Ocena:
0
(+1) [troll]
Co do Iki i powiązań z "Fabryką Słów", to czy z tego samego powodu nie należałoby wykluczyć Parowskiego? W końcu Ika redaguje książki w "Fabryce", a NUMP opowiadania w "NF" i "CzF"

A ja bym jednak rozgraniczył. Ika pracuje dla wydawnictwa, więc automatycznie posądzana by była o lobbowanie narzecz książek z Fabryki (a dobrze wiemy, że tego typu podejrzenie nie muszą mieć uzasadnienia, żeby się rozniosły). Dlatego też, żeby od razu uciąć ewentualne pretensje i posądzenia o stronniczość należałoby jednak zrezygnować z ludzi, których można jednoznacznie przyporządkować: Fabryka, Runa, Solaris itp

Parowski to inna sprawa, bo może i pracuje dla NF i CzF, ale przecież nie ma koneksji z jakimś konkretnym wydawnictwem, czy z twórcami. To, czy dana nagroda powędruje do jenycz, czy do drugich rąk chyba na sprzedaż NF nie wpłynie? A przynajmniej mi nie przychodzi do głowy żaden powód, dla którego Nf miałoby zależeć na zwycięstwie okreslonego twórcy.

---edit---

A Oramus już nie wydaje?
04-06-2008 17:48
~Ausir

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Niestety, choć "Na srebrnym globie" dalej według mnie świetnie się czyta, trylogia księżycowa wznawiana była ostatnio chyba w latach 80., kiedy większość dzisiejszych młodych czytelników fantastyki nie potrafiła jeszcze czytać. A o ile nikt ich nie wznowi Żuławski tym bardziej odejdzie w zapomnienie (a przeszkód żadnych, aby ktokolwiek jego książki wznowił nie ma, bo majątkowe prawa autorskie wygasły ładnych parę lat temu).
04-06-2008 17:51
MadMill
Ocena:
0
(+1) [troll]
Oramus coś wydawał w częściach w jakiejś gazecie chyba - nie dam sobie ręki uciąć za to. ;P

Nie wiem czy jak zaczniemy rozpatrywać tak wszystkich znawców to czy ktoś do tego jury zostanie. ;)
04-06-2008 17:52

Strony:  [1]  [2]  [3]  [4]  »






Blogują

15 III :: gan :: Gan w Piracie! (0)
15 III :: sil :: O Robotice merytoryczniej (9)
15 III :: Panthera :: Tajsko... czyli dwa razy zm... (6)
15 III :: Zalmoksis :: Alicja w Krainie Disneya (0)
15 III :: ROL :: 1, 2, 3 próba mikrofonu (0)
15 III :: Aureus :: Dlaczego nie zamierzam kupić... (24)
14 III :: Beamhit :: FIGHT! - The Fighting Game R... (2)
14 III :: Jedi Nadiru Radena :: Star Trek (2)
14 III :: Silidan :: "Ciasto Miszcza Gry" ;) (0)
13 III :: Qball :: TOKSIK (8)

Na forum

Odpowiedzi: 35
Ostatni post: Chamade
avatar Odpowiedzi: 326
Ostatni post: Largus
avatar Odpowiedzi: 14
Ostatni post: yabu
avatar Odpowiedzi: 14
Ostatni post: sznurowka
avatar Odpowiedzi: 21
Ostatni post: filazaf

Najaktywniejsi

avatar
1. malakh
357 pkt.
avatar
2. baczko
132 pkt.
avatar
3. Iman
109 pkt.
avatar
4. Zicocu
75 pkt.
avatar
5. bukins
60 pkt.
avatar
6. Alberick
50 pkt.
7. M.S.
33 pkt.
avatar
8. Rebound
29 pkt.
9. Vanth
25 pkt.
avatar
10. Canela
25 pkt.
» Więcej o punktach