28-10-2009 17:59

Podziemia Veniss - Jeff VanderMeer

Autor: Tomasz 'arakin' Czajka
Redakcja: Marcin 'malakh' Zwierzchowski

Podziemia Veniss - Jeff VanderMeer Przymierzając się do recenzji Podziemi Veniss, miałem bardzo mieszane uczucia. Przede wszystkim Jeff VanderMeer, autor powieści, podjął się karkołomnego zadania, a mianowicie oparł swoją powieść na klasycznych motywach literackich. Mamy zatem mężczyznę, który zstępuje do Podziemi, by uratować swoją ukochaną. Boska Komedia Dantego jak się patrzy. Co więcej, autor sam przyznał, że głównym źródłem inspiracji do napisania Podziemi... był mit o Orfeuszu. Niemniej ten prosty schemat fabularny umieszczony został w wyjątkowej, fascynującej, lecz zarazem odpychającej rzeczywistości.

Pozornie akcja książki toczy się w odległej przyszłości, lecz budowie świata przedstawionego o wiele bliżej do konwencji baśni. Nawiązania do teraźniejszości czy historii są nieliczne i formą przypominają raczej mity i legendy, niż fakty. Ludzkość żyje w państwach-miastach, ze względu na skażenie, ogrodzonych wysokimi barierami. VanderMeer nie tłumaczy jednak, co zniszczyło środowisko, podobnie jak i nie wspomina o okolicznościach decentralizacji władzy. Skupia się raczej na rozwoju fabuły, prezentując jedynie wydarzenia i elementy świata konieczne dla jej zrozumienia. Całokształt sprawia zatem surrealistyczne wrażenie. Autor zebrał różne, mniej lub bardziej znane motywy, przekształcił je do formy odpowiadającej kreowanemu przez niego światu, a następnie umiejętnie splótł je z głównym wątkiem fabularnym. W Podziemiach Veniss przeplatają się elementy piękne i odrażające, nieustannie połączone ze sobą. Przykładem niech będzie ogarnięty wojną mikroświat z płonącymi domami i lasem, umieszczony wewnątrz ogromnej, gnijącej ryby – makabryczna wariacja motywu wieloryba z klasyki literatury dziecięcej – Pinokia.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

W tytułowym Veniss, a właściwie Dayton Central, pozornie toczy się zwykłe życie. W powietrzu unosi się jednak atmosfera dekadentyzmu; ludzie nie mają nadziei na lepsze jutro, pracują przy maszynach, których działania nie rozumieją, a ulicami rządzi policja, pomagająca temu, kto zapłaci najwięcej. Wszystko to wydaje się jednak sielankowym krajobrazem w porównaniu do kryjących się pod miastem Podziemi, do których − w poszukiwaniu swojej ukochanej − udaje się Shadrach, szczęśliwiec, któremu udało się je opuścić. W swojej wędrówce spotyka ogarniętych beznadzieją ludzi, samobójców, mutantów i genetycznie zmodyfikowane zwierzęta – im głębiej schodzi w Podziemia, tym bardziej jego wyprawa przypomina podróż przez kolejne kręgi piekła. W pewnym momencie główny bohater staje przed wyborem, a każda decyzja jaką by przedsięwziął i tak okaże się porażką. Pojawia się również kwestia wykorzystania genetyki oraz manipulacji gatunkami.

Całość nie wyróżniałaby się zbytnio, gdyby nie największa zaleta książki – opisy. Przedstawiając horrendalne Podziemia i zamieszkujące je istoty, VanderMeer niejednokrotnie wywołał u mnie dreszcze. Odrażający bank organów, absurdalnie umiejscowione na trzydziestym poziomie Podziemi morze, pełne pasażerów metro, o którym nikt w Veniss nie słyszał – lokacje te robią na czytelniku porażające wrażenie. Opisy są odpowiednio wyważone – dość szczegółowe, lecz pozostawiające również pole działania dla wyobraźni. Świadczy to tylko o świetnym warsztacie literackim VanderMeera. Dzięki niemu podołał trudnemu zadaniu opowiedzenia historii z perspektywy trzech różnych postaci. Co ciekawsze, w każdej z części wykorzystał inny typ narracji. Na szczególną uwagę zasługuje część druga, w której zastosował narrację drugoosobową. Ułatwia ona wcielenie się w bohatera opowieści, co stanowi poruszające doświadczenie.

Istotnym faktem, na który trzeba zwrócić uwagę jest objętość Podziemi Veniss. Tytułowa powieść zajmuje jedynie około 2/3 spośród 230 stron, gdyż w książce zawarte jest jeszcze posłowie, krótkie opowiadanie o historii jednego z bohaterów Podziemi... oraz nowela Wojna Balzaka, której akcja rozgrywa się w tych samych realiach. Ta ostatnia szczególnie mnie zainteresowała i zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że jest ona lepsza od głównej powieści. Jej nastrój jest o wiele mniej oniryczny, natomiast zdecydowanie bardziej odczuwalna jest groźba końca ludzkiej cywilizacji.

Podsumowując, w moim prywatnym rankingu Podziemia Veniss są do tej pory najsłabszą pozycją w Uczcie Wyobraźni, spośród tych, które dane mi było przeczytać. Niemniej w ogólnym rozrachunku jest to powieść dobra, stanowiąca ciekawą wariację klasycznych motywów, oprawioną fantastycznymi opisami. Dla niektórych może jednak okazać się niestrawną, a to ze względu na wszechobecną drastyczność i brzydotę.
8.0
Ocena recenzenta
8.57
Ocena użytkowników
Średnia z 28 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 17
Mają w kolekcji: 21
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Podziemia Veniss (Veniss Underground)
Autor: Jeff VanderMeer
Tłumaczenie: Grzegorz Komerski
Autor okładki: Tomasz Maroński
Wydawca: MAG
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 26 czerwca 2009
Liczba stron: 240
ISBN-13: 978-83-7480-140-9
Oprawa: twarda
Wymiary: 135 × 205 mm
Seria: Uczta Wyobraźni
Cena: 35,00 zł
Gdzie kupić
Podziemia Veniss
cena: 35.00 zł
cena: 32.00 zł
zamów!




Słowa kluczowe:

Jeff VanderMeer, Podziemia Veniss

Powiązane artykuły:

» Podziemia Veniss – Jeff VanderMeer (recenzja - M.S.)
» Redaktorzy oceniają - sierpien '09
» Podziemia Veniss - Jeff VanderMeer (recenzja - malakh)
» Wywiad z Jeffem VanderMeerem
» Finch - Jeff VanderMeer (recenzja - Zicocu)

Powiązane noty:

» Podziemia Veniss
» Steampunk
» Finch
» Shriek: Posłowie
» Miasto szaleńców i świętych

Powiązane wieści:

» Obszerny wywiad z Jeffem VanderMeerem
» Wspólny projekt Wydawnictwa MAG i Fantastyki
» Podziemia Veniss - recenzja
» Zajdź do Podziemi Veniss
» Pokłosie nominacji do Hugo 2012


Recenzje użytkowników:


Jeszcze nikt nie napisał własnej recenzji. Możesz być pierwszy(a)...

Dodaj recenzję dodaj swoją recenzję

Waszym zdaniem...

Dodaj swoją opinię...






Konto Polter Plus

Księgarnia

Imię wiatru. Kroniki królobójcy. Tom 1
Kvote to człowiek legenda. Wielki mag, geniusz muzyki, bohater i złoczyńca - namówiony przez Kronikarza - wspomina swe b...

cena: 43.90 zł
cena: 33.00 zł
zamów!

Konkurs

Blogują

23 V :: Kastor Krieg :: Shangri-La Hive Party! (4)
22 V :: zigzak :: Upadek: Kroniki Dnia Ósmego #... (23)
22 V :: Kamulec :: Mój słodki blogasek (18)
22 V :: kbender :: Słońcem poparzeni (Sunburn) (16)
22 V :: Drachu :: Małe miasteczko jako miejsce... (2)
22 V :: Favriell :: Przywitanie (56)
22 V :: Kazuya86 :: Dragon Ball GT: Final Bout (3)
22 V :: Vermin :: (BT) Basilica (1)
22 V :: von Mansfeld :: Graj Mechaniką! - Esenc... (15)
22 V :: Ben :: Na ile jesteś żyw? (5)

Na forum

avatar Odpowiedzi: 13
Ostatni post: Aszhe
avatar Odpowiedzi: 57
Ostatni post: Aszhe
Odpowiedzi: 0
Ostatni post: kinguszka
Odpowiedzi: 27
Ostatni post: Bergho
Odpowiedzi: 615
Ostatni post: gacoperz

Najaktywniejsi

avatar
1. Asthariel
464 pkt.
avatar
2. baczko
362 pkt.
avatar
3. lmn
104 pkt.
avatar
4. Qbuś
100 pkt.
avatar
5. cichutko
88 pkt.
avatar
6. mr_mond
78 pkt.
avatar
7. night-wind
75 pkt.
avatar
8. Zicocu
65 pkt.
avatar
9. Edgar Allan
55 pkt.
avatar
10. earl
50 pkt.
» Więcej o punktach

Facebook