"Kryminału w serii kryminalnej jest jak na lekarstwo. Przez większość czasu morderstwa są jedynie tłem dla opisów życia osobistego panny Bard. Bywa, że przez kilka rozdziałów nie wspomina się o nich nawet słowem, jakby fakt zabijania czarnoskórej ludności w małym miasteczku na południu Stanów Zjednoczonych był czymś normalnym."