Neverwhere: moja strona | blog | ranking | kolekcja | lista życzeń | aktualnie gram/czytam
Neverwhere
Imię i nazwisko: Aleksandra Cieśla
Dołączył(a): 2007-10-10
Urodzony/a: 1988-10-25
Miasto: Warszawa
Strona www:
http://www.midwinternight.deviantart.com
O mnie
--
Aktywność
Komentarzy: 104;
Postów na forum: 6;
Punkty w tym miesiącu:
0;
Punkty w sumie:
0;
Blog
Postać
25-10-2009 09:58
Komentarze: 4W działach:
RPG,
Mag,
oWoD,
Postać
Poniższy zapis jest przedstawieniem historii postaci, przygotowanej do sesji Maga: Przebudzenie, która to odbędzie się już niedługo w Warszawie.
Bardzo wiele osób (znajomych i obcych), wypowiadało się o moim pomyślę (bądź co bądź nie szczególnie oryginalnym) bardzo pochlebnie co zachęciło mnie do niniejszego wpisu.
UWAGA: Tekst zawiera sporo wulgaryzmów. Jest to spowodowane specyfiką postaci i jej charakterem. Słowa te nie mają na celu obrażenia kogokolwiek. Jeżeli Moderatorzy Poltera uznają, że tego typu wyrazy nie powinny się tutaj znajdować, zamiast bezpośredniego zapisu podam linka do for...
Czytaj dalej
Przerywniki
16-09-2008 14:03
Komentarze: 4W działach:
Samo życie
Siedzę...
Jeżeli chciałabym być dokładniejszą napisałabym że siedzę na ławce w parku Morskie Oko i patrzę się bez na trawę. I to taką trawę która kosiarki nie widziała od dobrych paru lat. Jest nawet możliwość że nie ma pojęciu o istnieniu takiego "narzędzia".
Za ławką krzaki, całkiem ładne, nie mogę narzekać obrośnięte czerwonymi owockami. Miłe kolorystyczne urozmaicenie.
A za krzakami bliźniacza ławka, kto nań siedzi dokładnie nie wiadomo. Ciężko było więc zanalizować wygląd, o wiele łatwiej było wyciągnąć wnioski z komunikacji werbalnej.
- No i mówie Ci zajebiście ku**a, po prostu ku**a za...
Czytaj dalej
Ava 2008
09-07-2008 13:04
Komentarze: 0W działach:
Konwentowanie

Pierwsze co zapamiętałam z Avangardy to baletki pochłonięte z głuchym chlupotem przez błocko. Drugie to próby opłukania tychże.
Początki zawsze są trudne... a przynajmniej tak mówią.
No ale muszę przyznać że później było już lepiej.
Zaczęło się od kupna wejściówek w liczbie trzech. Tylko Mój Luby nie miał z tym kłopotów. Od przyjaciela Mojego Lubego nie chcieli kasy, a przynajmniej ofiarowali mu wszystko co tylko mógł zarządać (no może poza najnowszym Mercedesem) i zapomnieli poprosić o gotówkę.
- Hmm ... miałam w ręku stówę... Dalej ją mam... Jak myślicie iść i o sobie przypomnieć?
Poszedł. I...
Czytaj dalej
Talizman jak to ugryźć?
03-07-2008 14:34
Komentarze: 0W działach:
Planszówki,
Humor
10 Zasad radosnego gracza:
1. Jeżeli nie masz czasu, albo czasu masz mało, NIE zaczynaj tej gry. Skończy się na tym, iż gdy wrócisz do domu po nieprzespanej nocy drzwi mogą być zamknięte, a ty będziesz musiał zadowolić się wycieraczką. Ewentualnie (gdy postanowicie rozegrać drugą partyjkę) czekasz aż policja, z pomocą rodziny, przyzna Ci status zaginionego. W końcu sami Cię znajdą.
2. Zaopatrz się... W prowiant i picie. Niestety chipsy i paluszki mogą niewystarczyć na: Pustynię, wściekłego smoka (Siła 7), Strażnika Klatki Schodowej (aka, przejścia do Krain Środka), Cmentarz (wersja dla goodó...
Czytaj dalej
Dungeoneer
16-02-2008 21:19
Komentarze: 1
Cztery głowy pochyliły się nad stosem kart, żetonów i kilkoma tekturkami przedstawiające postacie.
- No dobrze, to trochę jak "Magia i Miecz"
- Oj chyba nie
- Ej a do czego są te żetony z butem?
- Te od szybkości?
- No tak, dobra ja wiem że to symbol szybkości ale kiedy je kładziemy? Jak nam odejmują szybkość czy jak ją dodajemy?
- Czekaj sprawdzę *gmer gmer*
*10 minut później*
- Tego nie ma w instrukcji...
- No jak to nie ma? Musi być!
- Wiecie co zaraz to rozpracujemy , będzie dobrze!
*20 minut później*
- Em, może dokończmy Młotka?
- Albo w Wiochmena zagrajmy?
- Już dajecie za wygraną?
Tak...
Czytaj dalej