Powrót Ciernia Camorry
Autor:
Jędrzej 'bukins' BukowskiRedakcja: Adam 'Aki' Kasprzak

Pierwszy tom
Niecnych Dżentelmenów spowodował, że odzyskałem wiarę w to, iż w fantasy da się jeszcze wymyślić coś naprawdę ciekawego.
Kłamstwa Locke'a Lamory wprowadziły świeży powiew w nieco już skostniałym gatunku i przyznam szczerze, że obawiałem się kontynuacji przygód pomysłowych złodziei. Niepotrzebnie jednak - Scott Lynch udowadnia, że ma niezwykły talent i
Na szkarłatnych morzach tylko to potwierdza.
Akcja rozpoczyna się parę lat po wydarzeniach z pierwszej części. Z Camorry przenosimy się do miasta-państwa Tel Verrar, gdzie Locke wraz z nieodłącznym przyjacielem Jeanem postanawiają okraść Wieżę Grzechu - słynną jaskinię hazardu. Gdy pną się coraz wyżej w hierarchii graczy i wydaje się, że nic nie jest w stanie im przeszkodzić, na ich drodze staje ktoś znacznie potężniejszy niż mogliby to sobie wyobrazić. Cały misterny plan zostaje zburzony i wydaje się, że tym razem oszuści nie mają wyjścia i muszą się poddać. Jednak nie z takich opresji wychodzili Niecni Dżentelmeni.
Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę
Scott Lynch z właściwą dla siebie manierą, stopniowo wprowadza czytelnika w świat przekupstwa, podstępu i oszustwa doskonałego. Intrygi prowadzone przez głównych bohaterów z początku mogą u czytelnika spowodować zawroty głowy, jednak po paru rozdziałach całość zaczyna się układać niczym puzzle w układance. Podobnie jak w poprzednim tomie, mamy do czynienia z licznymi reminiscencjami , z których dowiadujemy się, co się działo z Lockiem i Jeanem w przeciągu paru lat oraz poznajemy zdarzenia, które doprowadziły ich do aktualnej sytuacji. Można to porównać z zabiegiem podobnym do retrospekcji (znanych chociażby z serialu
Zagubieni) dzięki, którym w jednej książce można wyodrębnić niejako drugą minipowieść.
Główna siła
Na szkarłatnych morzach tkwi jednak w szczegółach. Autor ma tak niesamowite pomysły - zarówno na lokacje, postaci jak i rozwiązania fabularne - że czytelnik z ambicjami pisarskimi pluje sobie tylko w twarz i powtarza:
"Czemu ja nie wpadłem na taki świetny pomysł?!". Wieża Grzechu, gdzie rozgrywa się część akcji, emanuje niesamowitą atmosferą. Nasuwają się skojarzenia z Las Vegas i jej świątyniami hazardu, a takich motywów i odniesień do współczesnej popkultury i historii jest cała masa.
Jednak jak sama nazwa sugeruje, akcja książki rozgrywa się również na morzu. Mamy do czynienia z powieścią awanturniczą, klimatem kojarzącą się z
Karaibską Krucjatą Marcina Mortki. Sam autor przyznaje, że nie jest specjalistą od marynistyki i specjaliści w tej dziedzinie mogą doszukać się błędów, jednakże dla przeciętnego czytelnika jest to raczej niezauważalne, a dodatkowo wraz z Lockiem i Jeanem można nauczyć się paru podstawowych zwrotów. Mimo, że klimaty stricte pirackie są mi obce, to czytając szalone przygody złodziei bawiłem się nawet lepiej niż w kinie na
Piratach z Karaibów (jeśli chodzi o klimaty przygodowo-fantastyczno-pirackie).
Ponownie mamy do czynienia z wyrazistymi bohaterami, którzy nie są tylko zapełniaczami w świecie wykreowanym przez autora, ale jego pełnoprawnymi mieszkańcami. Zaczynając od szefa Wieży Grzechu, po niezwykle sympatyczną, aczkolwiek groźną panią kapitan statku a skończywszy na zwykłych szczurach lądowych, którzy są ofiarami Locke'a i Jeana. Mistrzowskie dialogi, które są z pozoru nic nie znaczącymi rozmowami, okazują się być wstępem do rozbudowanej intrygi.
Na szkarłatnych morzach to naprawdę udana kontynuacja. Jestem świeżo po przeczytaniu książki i moja euforia jest może zbyt duża, aczkolwiek na dzień dzisiejszy uważam, że książka wciąga jeszcze bardziej, niż poprzednia część. Sprawia wrażenie znacznie dojrzalszej i mam tylko nadzieję, że kolejny tom będzie jeszcze lepszy.
Tytuł: Na szkarłatnych morzach (Red Seas Under Red Skies)
Cykl: Niecni DżentelmeniTom: 2
Autor: Scott LynchTłumaczenie: Małgorzata Strzelec, Wojciech Szypuła
Wydawca: Wydawnictwo Mag
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 4 kwietnia 2008
ISBN-13: 978-83-7480-084-6
Wymiary: 135 x 205 mm
Cena: 35,00 zł

Waszym zdaniem...
Dodaj swoją opinię...