"Również pomysł, który był mocną stroną Mrocznej nocy, wiele stracił. Gena Showalter potraktowała fabułę pretekstowo, nie dbając o ciekawy rozwój wątków ani rozwiązania fabularne – całość intrygi z drugiego i trzeciego tomu, pomijając wątki miłosne, zmieściłaby się na stu stronach." 