10-12-2010 22:17

Miasto i Miasto - China Mieville

Absurdalny realizm czy realistyczny absurd?
Autor: Tomasz 'Asthariel' Lisek
Redakcja: ilona_338

Miasto i Miasto - China Mieville Biorąc do ręki wydane niedawno Miasto i miasto Chiny Mieville'a, miałem olbrzymie oczekiwania – w końcu niemal wszystko, co wyjdzie spod pióra tegoż pisarza, szybko dostaje etykietkę hitu i bestsellera, a i sam przedmiot tej recenzji zdobył już wiele nagród branżowych, między innymi Hugo Award i World Fantasy Award. Tym razem jednak mamy do czynienia z dziełem utrzymującym podobnie wysoki poziom, aczkolwiek pod wieloma względami odmiennym od wcześniejszych dokonań Mieville’a.

Po pierwsze, autor znany przede wszystkim z Dworca Perdido postanowił opuścić tereny Crobuzon, gdyż akcja przeniosła się do fikcyjnego miasta-państwa Beszel, leżącego gdzieś na Bałkanach. Nie jest to zwykła metropolia, ponieważ graniczy z odmienną kulturowo i etnicznie Ul Qomą. O niezwykłości tych miejsc świadczy jednak fakt, że nie oddziela ich nic materialnego – granice między nimi istnieją jedynie w sercach i umysłach mieszkańców, którzy od dzieciństwa są uczeni "przeoczania" tego, co przynależne drugiemu miastu. Być może opis tego systemu brzmi niepoważnie, lecz działa całkiem sprawnie dzięki czuwającej nad przestrzeganiem owych reguł Przekroczeniówki. Ma ona niemal nieograniczone kompetencje – wystarczy rzec, że ostentacyjne spoglądanie "na drugą stronę" może doprowadzić do aresztowania bądź deportacji.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Żyjącemu w Beszel inspektorowi Toryadorowi Borlu los daje szansę poznania drugiej strony jego ojczyzny przy okazji śledztwa w sprawie morderstwa amerykańskiej studentki, która za życia nadepnęła na odcisk większości organizacji działających w obu miastach, co bynajmniej nie czyni dochodzenia prostszym. Lawirując między zwolennikami podziału i zjednoczenia, anarchistami i Przekroczeniówką, Borlu prędko odkrywa, że sprawa ma drugie dno, a nic nie jest tak proste, jak się wydaje.

Można zauważyć, że Mieville nie zrezygnował ze swego ulubionego gatunku urban fantasy, po prostu przebrał go w płaszczyk kryminału noir. Głównym atutem powieści nie jest jednak intryga obfitująca w tajemnice, nie są nim losy bohaterów, a opis niezwykłego miejsca, w którym rozgrywa się akcja. Zostaje mu podporządkowana niemal cała tematyka utworu, dzięki czemu z dziecinną łatwością przenosimy się w te dziwaczne realia. Beszel i Ul Qoma to dosłownie dwa światy – pierwsze jest ponurym, postsowieckim reliktem przeszłości, drugie natomiast kolorowym, prosperującym i egzotycznym miastem zamieszkanym przez Arabów. Kontrast jest oczywisty i przewija się wielokrotnie podczas śledzenia fabuły.

Niestety, wydaje mi się, że z powodu nadmiernego skupienia się nad tym jednym aspektem książki cała reszta pozostaje nieco niedopracowana – fabuła jest niewątpliwie interesująca, ale brakuje w niej naprawdę zaskakujących zwrotów akcji typowych dla gatunku. Ciężko też znaleźć cokolwiek oryginalnego w bohaterach. Borlu jest typowym cynicznym policjantem, jakich widzieliśmy już dziesiątki, i choć jest sympatyczny, to zapomniałem o nim tuż po zakończeniu lektury – i to mimo występującej w Mieście… narracji pierwszoosobowej, która pozwala znacznie lepiej poznać przemyślenia protagonisty. Reszta postaci otrzymuje zbyt mało miejsca na kartach powieści, by móc się wykazać, i ponownie nie ma w nich nic zapadającego w pamięć. Tym samym można bezpiecznie rzec, że prawdziwym głównym bohaterem książki jest samo podwójne miasto.

Z drugiej strony, biorąc pod uwagę, że cała książka jest poświęcona niezwykłej wizji miejskiej, przy zakończeniu odczułem spory niedosyt. Poszczególne wątki zostały wprawdzie wyjaśnione, ale wydaje mi się, że o Beszel i Ul Quomie dało się napisać znacznie więcej. Szczególnie zabolało mnie to, że nie uzyskałem żadnej odpowiedzi na najbardziej nurtujące mnie podczas lektury pytanie, mające kluczowy wpływ na przebieg fabuły – pozostaje mi tylko nadzieja, że Mieville nawiąże kiedyś do tego tematu. A powracając do finału powieści: zabrakło jakiegoś "trzęsienia ziemi", mocniejszego akcentu, który nie pozwoliłby oderwać się od książki, co automatycznie zmniejsza ładunek emocjonalny towarzyszący czytelnikowi.

Mimo wymienionych wad uważam Miasto i miasto za niezwykle inteligentną i oryginalną lekturę, którą czytałem z przyjemnością, chłonąc kolejne informacje o miejscu akcji. Nie zmienia to jednak faktu, że moim zdaniem mogło być znacznie lepiej, a tym samym niespecjalnie rozumiem, czemu książka została okrzyknięta arcydziełem. Mieville po prostu napisał dobrą powieść i tyle.
8.0
Ocena recenzenta
8.68
Ocena użytkowników
Średnia z 14 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 13
Mają w kolekcji: 18
Obecnie czytają: 1

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Miasto i Miasto (The City & The City)
Autor: China Miéville
Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Autor ilustracji: Vincent Chong
Wydawca: Zysk i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 19 października 2010
Liczba stron: 392
ISBN-13: 973-83-7506-556-5
Wymiary: 135 × 205 mm
Cena: 39,90 zł
Gdzie kupić
Miasto i miasto
cena: 39.90 zł
cena: 36.00 zł
zamów!




Słowa kluczowe:

China Miéville, Miasto i Miasto

Powiązane artykuły:

» Miasto i Miasto - China Miéville (recenzja - Zicocu)
» La Revolution
» Kraken - China Miéville (recenzja - Capricornus)
» Kraken - China Mieville (recenzja - Zicocu)
» W poszukiwaniu Jake'a i inne opowiadania - China Mieville (recenzja - baczko)

Powiązane noty:

» Miasto i Miasto
» Kraken
» Kraken
» W poszukiwaniu Jake'a i inne opowiadania
» Żelazna rada

Powiązane wieści:

» Laureaci World Fantasy Award
» Nowości Zysku: Miasto i miasto, Projekt Stalin
» The City & The City w Polsce!
» Wyniki Nebuli 2011
» Nominacje do John W. Campbell Award 2012


Recenzje użytkowników:


Jeszcze nikt nie napisał własnej recenzji. Możesz być pierwszy(a)...

Dodaj recenzję dodaj swoją recenzję

Waszym zdaniem...

~adlyt

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Arcydziełem jest pomysł a książka jest rzeczywiście tylko dobrym jego nośnikiem. Ale to przecież paradoksalnie całość więc IMHO jest to dla mnie rewelacja.

Spoiler:Spoiler:Spoiler:Spoiler:Spo iler:Spoiler:
Spoiler:Spoiler:Spoiler:Spoiler:Spo iler:Spoiler:
Ja się cieszę, że nie wiele się wyjaśnia
Spoiler:Spoiler:Spoiler:Spoiler:Spo iler:Spoiler:
11-12-2010 01:32
aeina
Ocena:
0
(+1) [troll]
A przypadkiem nie jest tak, że autor opuszcza tereny Nowego Crobuzon a nie Crebuzon?
11-12-2010 15:18
Asthariel
Ocena:
0
(+1) [troll]
Wpadka, poprawione.
11-12-2010 15:41






Konto Polter Plus

Księgarnia

Science Fiction. Fantasy i Horror. Numer 64. Luty 2011
Science Fiction Fantasy i Horror to miesięcznik literacki poświęcony literaturze fantastycznej o zasięgu ogólnopolskim....

cena: 9.99 zł
cena: 9.00 zł
zamów!

Konkurs

Blogują

22 V :: Kamulec :: Mój słodki blogasek (11)
22 V :: kbender :: Słońcem poparzeni (Sunburn) (8)
22 V :: Drachu :: Małe miasteczko jako miejsce... (0)
22 V :: Favriell :: Przywitanie (50)
22 V :: Kazuya86 :: Dragon Ball GT: Final Bout (1)
22 V :: Vermin :: (BT) Basilica (0)
22 V :: von Mansfeld :: Graj Mechaniką! - Esenc... (14)
22 V :: Ben :: Na ile jesteś żyw? (5)
21 V :: Salantor :: Selivar - mała reklama (17)
21 V :: Andman :: Shadowrunowe ilustracje Andre... (28)

Na forum

Odpowiedzi: 56
Ostatni post: krokodylek
Odpowiedzi: 0
Ostatni post: kinguszka
avatar Odpowiedzi: 12
Ostatni post: Nausicaa
Odpowiedzi: 27
Ostatni post: Bergho
Odpowiedzi: 615
Ostatni post: gacoperz

Najaktywniejsi

avatar
1. Asthariel
464 pkt.
avatar
2. baczko
362 pkt.
avatar
3. lmn
104 pkt.
avatar
4. Qbuś
100 pkt.
avatar
5. cichutko
88 pkt.
avatar
6. mr_mond
78 pkt.
avatar
7. night-wind
75 pkt.
avatar
8. Zicocu
65 pkt.
avatar
9. Edgar Allan
55 pkt.
avatar
10. earl
50 pkt.
» Więcej o punktach

Facebook