08-04-2010 17:43

Jakiś potwor tu nadchodzi - Ray Bradbury

Autor: Ula 'Canela' Kuczyńska
Redakcja: Bartłomiej 'baczko' Łopatka

Jakiś potwor tu nadchodzi - Ray Bradbury Ray Bradbury znany jest szerokiej publice głównie dzięki ekranizacji jego głośnej powieści 451 stopni Fahrenheita. Utwór Jakiś potwór tu nadchodzi został napisany w 1962 roku, na polskim rynku w formie książkowej pojawił się w roku 2009 i jest to, jak na razie, dopiero trzecia powieść tego autora wydana w naszym kraju. Zostało ich jeszcze sporo, bo Bradbury – pomimo tego, że w tym roku kończy 90 lat – nadal jest aktywnym pisarzem i mam nadzieję, że więcej jego książek ujrzy światło dzienne w Polsce.

Jakiś potwór tu nadchodzi jest opowieścią o dwóch przyjaciołach, Williamie Hallowayu i Jimmym Nightshadzie, którzy żyją w sennym miasteczku Green Town i z niecierpliwością oczekują mających niedługo nadejść czternastych urodzin. Bohaterowie są swoimi przeciwieństwami – Will jest spokojny i ułożony, a Jim żądny mocnych, niekoniecznie akceptowanych przez rodziców, wrażeń; może właśnie dlatego tak doskonale się uzupełniają. Pewnej nocy w ich rodzinnym mieście, zupełnie nieoczekiwanie o tej porze roku, pojawia się lunapark. Chłopcy jednak, pomimo swojej oczywistej ekscytacji, uważają to za podejrzane. Bo jakież normalne wesołe miasteczko otwiera swoje podwoje w październiku? Jak się jednak okazuje już podczas pierwszej wizyty, nie jest ono do końca takie zwyczajne: pełen przerażającej magii labirynt luster, udręczony karzeł, który kogoś bohaterom przypomina, skrywająca niezwykły sekret karuzela i wszechobecny zapach waty cukrowej, kuszący mieszkańców miasta niczym rosiczka owady. Obawy bohaterów zdaje się potwierdzać ojciec Willa i dlatego gotów jest podać im pomocną dłoń w rozszyfrowaniu tajemnic lunaparku.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Przez długi czas nie wiadomo, czym tak naprawdę jest ten park rozrywki, skąd się wziął i czego chce od mieszkańców miasteczka. W poświacie kolorowych świateł lunaparku na światło dzienne wychodzą pragnienia i tęsknoty każdego z bohaterów. Ojciec Willa wyraźniej dostrzega ciążące na nim piętno starości, jednak zapał, z jakim angażuje się w tę sprawę, ukazuje, iż w głębi duszy pozostał chłopcem. Z kolei mali bohaterowie, wymykając się nocą z domu, aby oglądać cuda i tajemnice lunaparku, pragną zakosztować przyjemności bycia starszym; kojarzy im się to z życiem pełnym wrażeń. Z tego samego powodu dorośli ludzie pragną powrotu młodości – to dla nich czas rozrywek. Jednak powieść pokazuje, że każdy wiek na swoje prawa i nie można, mając lat 30, podchodzić do życia tak beztrosko, jak 15-latek.

Jakiś potwór tu nadchodzi to powieść silnie symboliczna. Wesołe miasteczko staje się w tym przypadku wcieleniem zła. Bradbury chce pokazać czytelnikom, że jest ono przyjemne, łatwe i pełne rozrywek, przez co tak bardzo kuszące. Trzymanie się reguł jest nudne, to zło wprowadza w życie urozmaicenie, przy nieistotnym z pozoru koszcie – wyrzutach sumienia. Jednak to zgubna transakcja, bo pomimo, że zło jest wygodniejsze i daje więcej przyjemności z życia, zżera człowieka od środka i sprawia, że gubi on sens istnienia. Niczym kontrakt z diabłem, który w zamian za duszę śmiertelnika oferuje mu wszystkie cuda świata.

"Jakiś potwór tu nadchodzi" – ten cytat z Szekspira doskonale oddaje nastrój powieści. Czająca się w zakamarkach niezdefiniowana groza, która sprawia, że czytelnik boi się, choć nie do końca wie dlaczego. Oddana jest tu atmosfera późnego letniego popołudnia – ciepłe słońce, leniwy śpiew ptaków – w które, skryte w cieniu drzew, wkrada się "coś". Cała opowieść posiada mocno surrealistyczny klimat: z początku przypomina przyjemną, popołudniową drzemkę, w którą wplata się element niepokoju. Spokojny sen z czasem przeradza się w prawdziwy koszmar, a czytelnik chce się z niego jak najszybciej obudzić. Podczas lektury towarzyszyło mi uczucie, że akcja jest tu tylko elementem wplecionym, bo rdzeniem powieści są emocje i odczucia bohaterów odzwierciedlone bardzo plastycznymi, poetyckimi wręcz opisami, które pojawiają się w książce w ogromnej ilości. To zadziwiające, że pośród tego morza opisów wyłania się, nie wyspa, lecz cały kontynent fabuły.

Najbardziej przyjemny aspekt powieści to humor, który raz po raz przyprawia czytającego chłopięce przygody o uśmiech na twarzy. Jest ciepły, serdeczny, zupełnie jak to październikowe popołudnie, którego klimat tak silnie da się odczuć w powieści. Jakiś potwór tu nadchodzi zawiera elementy młodzieżowej książki przygodowej – przyjaźń, przygodę zabarwioną niebezpieczeństwem i szczęśliwe zakończenie. Dodatkowo otrzymujemy niesamowity świat nasączony bogactwem opisów, choć chwilami ich nadmiar przytłacza i staje się męczący. Nie zmienia to jednak faktu, że lektura powieści jest niezwykle przyjemną i relaksującą czynnością. W dodatku to historia z morałem: nigdy nie trać pogody ducha, bo szczerym uśmiechem można zdziałać więcej, niż całą artylerią zła.
8.5
Ocena recenzenta
6.88
Ocena użytkowników
Średnia z 4 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 1
Mają w kolekcji: 3
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Jakiś potwór tu nadchodzi (Something Wicked this Way Comes)
Autor: Ray Bradbury
Wydawca: Vis-à-vis/Etiuda
Miejsce wydania: Kraków
Data wydania: 25 listopada 2009
Liczba stron: 272
ISBN-13: 978-83-61516-28-6
Oprawa: miękka
Cena: 28,90 zł




Słowa kluczowe:

Jakiś potwór tu nadchodzi, Ray Bradbury

Powiązane artykuły:

» Obłędni rycerze - antologia (pod redakcją Petera Haininga) (recenzja - malakh)
» Obłędni rycerze - antologia (recenzja - Thoctar)
» 451° Fahrenheita - Ray Bradbury (recenzja - M.S.)
» 451° Fahrenheita - Ray Bradbury (recenzja - Zicocu)

Powiązane noty:

» Jakiś potwór tu nadchodzi
» 451° Fahrenheita
» Październikowa kraina
» Kroniki marsjańskie
» Ilustrowany człowiek i inne opowiadania

Powiązane wieści:

» O twórczości Raya Bradbury'ego
» Adaptacja kolejnej książki Raya Bradbury'ego
» Wznowienie 451° Fahrenheita
» Zawartość Rakietowych szlaków 4
» Czy fantaści zasługują na Nobla?


Recenzje użytkowników:


Jeszcze nikt nie napisał własnej recenzji. Możesz być pierwszy(a)...

Dodaj recenzję dodaj swoją recenzję

Waszym zdaniem...

chimera
Ocena:
0
(+1) [troll]
Historia średnia, "poetycki" język stosowany w nadmiarze staje się męczący, postacie chłopców papierowe i nudne (najlepiej z całej książki wypada ojciec Willa). Uwielbiam "Kroniki marsjańskie", "Październikową krainę", "Ilustrowanego człowieka" i trochę mniej "Fahrenheit 451", ale "Jakiś potwór..." był dla mnie nieciekawą historyjką, przez którą z trudem przebrnąłem.
08-04-2010 18:30
Theta-
Ocena:
0
(+1) [troll]
A ja bardzo lubię tę książkę. W pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych NF publikowała świetne powieści w odcinkach ("Obcy w obcym kraju", "Czy androidy marzą o elektrycznych owcach"), te późniejsze nie podobały mi się tak bardzo, aż tu trach - Bradbury! Bardzo mnie wciągnęła, nie mogłem doczekać się kolejnych odcinków i liczę, że kolejna lektura będzie tak samo przyjemna. (Nawiasem mówiąc powieść nie pojawiła się więc na rynku dopiero w 2009 roku, jak informuje recenzja).
09-04-2010 16:45
Canela
Ocena:
0
(+1) [troll]
Mój błąd. Sprawdzałam wydania książkowe, nie wpadłam na to, że mogli ją wypuszczać w odcinkach na łamach czasopisma :)
09-04-2010 19:04






Konto Polter Plus

Księgarnia

Kolory sztandarów
Dominium Solarne. Poznaj najwspanialsze universum w historii polskiej science fiction. Gladius. Świat potomków ostatnic...

cena: 32.90 zł
cena: 30.00 zł
zamów!

Konkurs

Blogują

21 V :: Salantor :: Selivar - mała reklama (1)
21 V :: Andman :: Shadowrunowe ilustracje Andre... (19)
21 V :: Rysia777 :: Chodź, pomaluję Twój świat.... (21)
21 V :: de99ial :: Niekończąca się radioaktywno... (6)
20 V :: Squid :: Stara szkoła na jednej stronie (29)
20 V :: Szponer :: Wrażenia z Nocnego Festiwalu... (71)
20 V :: zigzak :: Moja idealna mechanika - Jaka... (59)

Na forum

Odpowiedzi: 54
Ostatni post: kinguszka
Odpowiedzi: 0
Ostatni post: kinguszka
avatar Odpowiedzi: 12
Ostatni post: Nausicaa
Odpowiedzi: 27
Ostatni post: Bergho
Odpowiedzi: 615
Ostatni post: gacoperz

Najaktywniejsi

avatar
1. Asthariel
463 pkt.
avatar
2. baczko
351 pkt.
avatar
3. lmn
104 pkt.
avatar
4. Qbuś
100 pkt.
avatar
5. cichutko
80 pkt.
avatar
6. mr_mond
78 pkt.
avatar
7. night-wind
75 pkt.
avatar
8. Zicocu
65 pkt.
avatar
9. Edgar Allan
55 pkt.
avatar
10. earl
50 pkt.
» Więcej o punktach

Facebook