22-02-2009 11:36

Intruz - Stephanie Meyer

Autor: Klaudia 'Marigold' Najdowska
Redakcja: Beata 'teaver' Kwiecińska-Sobek

Intruz - Stephanie Meyer Dosyć niecierpliwie czekałam na najnowszą książkę Stephenie Meyer. Powodów było kilka. Przede wszystkim, miałam dużą frajdę z lektury sagi Zmierzch, gdyż odpowiada mi styl Meyer – prosty język, w miarę logiczna czterotomowa opowieść, gwarantująca przyzwoitą rozrywkę na wieczór. Co więcej, zainteresował mnie opis fabuły Intruza.

Świat opanowuje wróg, który przejmuje ciała i umysły ludzi. Melanie ucieka przed Łowcami dusz, ale zostaje schwytana i poddana operacji wszczepienia. W jej ciele zamieszkuje Wagabunda – dusza, która żyła w wielu światach. Z reguły ludzie poddają się bez walki, ale Melanie stawia wściekły opór. Kiedy Wagabunda przeszukuje jej wspomnienia w poszukiwaniu śladów prowadzących do innych rebeliantów, uwięziona dusza prezentuje jej obrazy ukochanego Melanie – Jareda. Wagabundę coraz bardziej intryguje mężczyzna i miłość. Zaczyna tęsknić... Pomimo ciągłych waśni i sporów, kobietę i duszę zaczyna łączyć wspólny cel – poszukiwanie Jareda.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

To kolejna książka Stephenie Meyer, w której podoba mi się sposób kreślenia portretów postaci. Cechy charakterystyczne nadaje autorka nie tylko Wagabundzie, Melanie czy Jaredowi, lecz także każdemu z ich towarzyszy. Intruz pisany jest z punktu widzenia duszy – Wagabundy, która zostaje wszczepiona w ciało Melanie. Poznajemy jej wrażenia na temat świata ludzkiego. Razem z nią po raz pierwszy odczuwamy emocje, poznajemy, czym jest przyjaźń i miłość. Obserwujemy, jak uczy się życia, dokonuje codziennych czynności, jak reaguje na zagrożenia czy radzi sobie z niebezpieczeństwami. Jednocześnie, przez większą część książki jesteśmy świadkami walki, jaką toczy z Melanie. Kobieta nie poddaje się bez walki, nie daje się uciszyć, zepchnąć w daleki zakamarek świadomości. Zamiast udzielać Wagabundzie informacji o rebeliantach, dzieli się z nią wspomnieniami. Pozwala duszy poznać młodszego brata, Jakiego, i ukochanego, Jareda. Wagabunda zaczyna ich kochać na równi z Melanie i gnana jej tęsknotą wyrusza w podróż, by odnaleźć ludzi, których nie pokonali najeźdźcy. Trafia do obozu rebeliantów, a ci – mimo strachu i nienawiści – nie zabijają Wagabundy, ale postanawiają ją wykorzystać do walki z jej pobratymcami. Dusza, która nie znosi przemocy, stara się zdobyć zaufanie ludzi – zaczyna z nimi pracować, pomagać im, z niektórymi udaje jej się zaprzyjaźnić.

Stephenie Meyer udało się pokazać, w jaki sposób ludzie są w stanie zaakceptować inne istoty. Autorka ukazała małą, zamkniętą społeczność, która podejmuje beznadziejną, zdaje się, walkę z wrogiem. Tandem dusz akceptują niemal bez zastrzeżeń Jamie, który wierzy, że ukochana siostra musiała do niego wrócić, oraz wuj Melanie – Jeb. Mężczyzna musi stawać w obronie Wagabundy, gdyż w grupie znajdują się i tacy, którzy szukają kozła ofiarnego – chcieliby zabić kobietę, by zniszczyć duszę i zagłuszyć wyrzuty sumienia, gdyż nie ocalili ukochanych. Wrażenie stałego napięcia potęguje miejsce, w których rozmieścili obóz. Wnętrze góry, którego większość z nich nigdy nie opuszcza, rosnące poczucie klaustrofobii i lęku przed wegetacją i śmiercią. Meyer ukazuje nienawiść i lęk, by pokazać, że wszystko uda się zwalczyć miłością i przebaczeniem. Autorka pozwala nam obserwować bohaterów, poznawać ich decyzje, czyny oraz poświęcenie własnego istnienia w imię wyższych wartości.

Po raz kolejny muszę dopisać do listy pozytywów język. Mimo specyficznej tematyki, książka napisana jest w taki sposób, że bez problemów zrozumie ją każdy. Meyer uniknęła nadmiernego teoretyzowania, wyjaśniając wszystkie skomplikowane terminy. Każda z postaci wyraża się w typowy dla siebie sposób, nie brakuje celnych ripost, ostrej wymiany zdań, gwałtownych kłótni i czułych wyznań. Wszystko jednak podane w takiej ilości, by czytelnika nie zmęczyć, lecz zapewnić mu rozrywkę na jeden lub więcej wieczorów.

Wątków jest sporo, ale Meyer prowadzi nas przez kolejne w taki sposób, że żaden z czytelników się nie gubi, dając jednocześnie możliwość pełnego poznania każdej postaci. Lubię czytać i doceniam formę, w jakiej prezentuje mi się książkę. W Intruzie bardzo podoba mi się sposób tytułowania rozdziałów. Każdy to jeden wyraz, który w jasny sposób, określa treść rozdziału, nie zdradzając jednak wszystkich tajemnic, jakie kryją kolejne strony. Polecam Intruza tym, którzy cenią proste science fiction, oraz lubią, gdy książka zapewnia miłą, lekką i przyjemną rozrywkę na wieczór, a od lektury nie wymagają słownictwa rodem z opracowań naukowych.
8.0
Ocena recenzenta
8.36
Ocena użytkowników
Średnia z 18 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 4
Mają w kolekcji: 13
Obecnie czytają: 1

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Intruz
Autor: Stephenie Meyer
Tłumaczenie: Łukasz Witczak
Autor okładki: Julianna Lee
Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie
Miejsce wydania: Wrocław
Data wydania: 14 listopada 2008
Liczba stron: 540
ISBN-13: 978-83-2458-699-8
Oprawa: miękka/twarda
Wymiary: 130 x 205 mm
Cena: 34,90zł / 39,90 zł




Słowa kluczowe:

Intruz, Stephanie Meyer

Powiązane artykuły:

» Intruz - Stephanie Meyer (recenzja - Vanth)
» Księżyc w nowiu - Stephenie Meyer (recenzja - senmara)
» Księżyc w nowiu - Stephenie Meyer (recenzja - Schleppel)

Powiązane noty:

» Saga Zmierzch: Księżyc w nowiu
» Intruz

Powiązane wieści:

» Pierwsze zdjęcia z The Host
» Intruz - recenzja
» Intruz - nowa powieść Stephanie Meyer
» Zapowiedź The Host
» Twardoch o fenomenie Zmierzchu


Recenzje użytkowników:


8.5
Autor: Kometa
Meyer jednak umie pisać! czytaj dalej »
8.5
Autor: BOOMS
Intruz po Zmierzchu. Meyer stawia czoła poważniejszym tematom. Z całkiem niezłym rezultatem. czytaj dalej »

Dodaj recenzję dodaj swoją recenzję

Waszym zdaniem...

~Spirytystyczna

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
bardzo ciekawa książka jak już zaczęłam czytać nie mogłam przestać bardzo podoba mi się ta recenzja jest w niej zawarte wszystko co trzeba powiedzieć o tej książce zgadzam się w pełni i naprawdę zachęcam do przeczytania
23-08-2009 19:58
~historyk

Użytkownik niezarejestrowany
hmmm
Ocena:
0
(+1) [troll]
skoro książkę zachwala osoba, której podobał się Zmierzch, to zapewne ów Intruz jest wybitną chałą. Bo Zmierzchu nie udało mi się doczytać do końca - zbyt głupie, zbyt nędznie napisane.
26-05-2011 21:41






Konto Polter Plus

Księgarnia

Dzień tryfidów. Poczwarki
Dwie klasyczne powieści brytyjskiego pisarza Johna Wyndhama, obie pokazują postapokaliptyczną Ziemię i kondycję człowiek...

cena: 49.90 zł
cena: 45.00 zł
zamów!

Konkurs

Blogują

21 V :: Salantor :: Selivar - mała reklama (1)
21 V :: Andman :: Shadowrunowe ilustracje Andre... (19)
21 V :: Rysia777 :: Chodź, pomaluję Twój świat.... (21)
21 V :: de99ial :: Niekończąca się radioaktywno... (6)
20 V :: Squid :: Stara szkoła na jednej stronie (29)
20 V :: Szponer :: Wrażenia z Nocnego Festiwalu... (71)
20 V :: zigzak :: Moja idealna mechanika - Jaka... (59)

Na forum

avatar Odpowiedzi: 12
Ostatni post: Nausicaa
Odpowiedzi: 53
Ostatni post: Melanto
Odpowiedzi: 27
Ostatni post: Bergho
Odpowiedzi: 615
Ostatni post: gacoperz
Odpowiedzi: 13
Ostatni post: mad5killz

Najaktywniejsi

avatar
1. Asthariel
463 pkt.
avatar
2. baczko
351 pkt.
avatar
3. lmn
104 pkt.
avatar
4. Qbuś
100 pkt.
avatar
5. cichutko
80 pkt.
avatar
6. mr_mond
78 pkt.
avatar
7. night-wind
75 pkt.
avatar
8. Zicocu
65 pkt.
avatar
9. Edgar Allan
55 pkt.
avatar
10. earl
50 pkt.
» Więcej o punktach

Facebook