21-11-2009 12:00

Gildia Hordów

Autor: Małgorzata 'Schleppel' Tomaszek
Redakcja: Klaudia 'Marigold' Najdowska

Gildia Hordów Warto zacząć od tego, że debiutancką powieść Magdaleny Salik, mimo całej jej wtórności i czerpania z mocno wyeksploatowanych motywów, czyta się całkiem nieźle. Pomysł na fabułę nie poraża oryginalnością: wykreowanie świata, nad którym ciąży przekleństwo. U Salik są nim potwory (o mocno niefortunnej nazwie "grychty"), które w okresie zimowym przejmują całkowitą kontrolę nad dolinami Gruaronu. Każdej zimy spadają jak plaga, mordując mieszkańców, którzy nie zdążyli się ukryć. Miejscowi co roku chronią się w miastach, zamkach bądź specjalnych platformach umocowanych na potężnych drzewach. Jednak tej zimy, gdy rozpoczyna się akcja książki, grychty przybywają trzy tygodnie wcześniej niż zwykle… Jedna z bohaterek - Newia, cudzoziemka, nieobyta z zwyczajami Gruaronu, trafia do doliny akurat w momencie corocznej wizyty potworów. Na szczęście na ratunek przychodzi jej członek tytułowej Gildii Hordów, bractwa jednoczącego jedynych ludzi zdolnych do walki z potworami. Na tym w głównej mierze zasadza się trzon akcji; równolegle autorka prowadzi wątek mocno niejednoznacznej postaci, jaką jest hrabia Gret Orin. Odgrywa on niebagatelną rolę w całej powieści, o czym przyjdzie się nam przekonać.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Gildia Hordów nie jest, jak widać, powieścią, która wnosi wiele nowego do literatury fantasy. Mimo wszystko nie otrzymujemy do rąk kopii Malowanego człowieka bądź podróbki Wiedźmina, lecz całkiem dobrze rokującą i oryginalną część cyklu. Akcja rozwija się dynamicznie; dwutorowo prowadzona narracja, częste zmiany miejsc wydarzeń, liczne wątki drugoplanowe tworzą ciekawą całość. Autorka ma też tendencję do mnożenia tajemnic i zagadek, których nie wyjaśnia do samego końca.

Nie udało się wykreować bohaterów, którzy zapadaliby w pamięć: każdy podporządkowany jest kilku cechom, które nadaje im autorka na początku - dziewczę w opałach, szlachetny obrońca uciśnionych, zakochany łotr. Wystarczyłoby na opowiadanie, powieść jednak wymaga troszkę bardziej skomplikowanych protagonistów. In plus wyróżnia się Orin, który jest postacią nieco bardziej dopracowaną, o zróżnicowanym charakterze i mocno skomplikowanym życiorysie. Lepiej mogłyby wypaść także potwory: na początku wydają się przerażające i niepokonane, jednak, w miarę odkrywania ich słabych stron, złowroga moc niknie. W pewnym momencie grychty schodzą niejako na drugi plan, na szczęście ma to logiczne uzasadnienie, choć moja krwiożercza natura pragnęłaby większej liczby scen z ich udziałem.

Świat, jaki ukazuje się naszym oczom, nasuwa skojarzenia ze średniowieczem, jednak trudno powiedzieć o nim coś bardziej konkretnego. Wolę jednak takie niedookreślenia, niż gdyby autorka miała nam serwować całą historię wymyślonego przez siebie uniwersum, łącznie z fauną, florą i rodzajem noszonego przez tubylców obuwia. Otrzymujemy niezbędne informacje, poznajemy zwyczaje okolicznych mieszkańców, a także historię powstania Gildii i moment pojawienia się potworów. Salik potrafi tworzyć oszczędną prozę, nieprzeładowaną rozbudowanymi opisami czy rozbuchanymi dialogami. Na plus trzeba jej także policzyć powściągliwość w tworzeniu scen walki: brak wielostronicowych opisów starć wojowników z grychtami, nie ma tutaj też miejsca na popisy w rodzaju skakanie po ścianach, drzewach i tym podobne ekwilibrystyczne zabiegi.

Spodobał mi się również pomysł, by magię zastąpić alchemią. Zamiast rzucania zaklęć mamy mozolną pracę w laboratorium, która skutkuje wytworzeniem przeróżnych specyfików leczących rany, działających nasennie bądź rozpuszczających litą skałę.
Być może ocena całości byłaby nieco niższa, gdyby nie chodziło o debiutantkę. Fakt ten, choć nie powinien, to jednak nieco tępi ostrze krytyki. Pewnie można było ciekawiej poprowadzić pewne wątki czy też lepiej wykorzystać potencjał, jaki skrywa historia. Możliwe, ale i tak jestem dobrej myśli, jeżeli chodzi o kolejny tom.
6.0
Ocena recenzenta
7
Ocena użytkowników
Średnia z 5 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 2
Mają w kolekcji: 4
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Gildia Hordów
Cykl: Doliny mroku
Tom: 1
Autor: Magdalena Salik
Wydawca: Agencja Wydawnicza Runa
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 18 sierpnia 2009
Liczba stron: 384
ISBN-13: 978-83-89595-53-9
Oprawa: miękka
Wymiary: 125 × 195 mm
Cena: 29,50 zł



Galeria

Gildia Hordów

Słowa kluczowe:

Gildia Hordów, Magdalena Salik

Powiązane artykuły:

» Gildia Hordów - Magdalena Salik (recenzja - Alchemist)

Powiązane noty:

» Gildia Hordów
» Runy Hordów

Powiązane wieści:

» Runy Hordów w grudniu
» Blog Magdaleny Salik
» Magdalena Salik w Radiu Kraków
» Gildia Hordów już w księgarniach
» Gildia Hordów - strona cyklu i przedsprzedaż


Recenzje użytkowników:


Jeszcze nikt nie napisał własnej recenzji. Możesz być pierwszy(a)...

Dodaj recenzję dodaj swoją recenzję

Waszym zdaniem...

Dodaj swoją opinię...






Konto Polter Plus

Księgarnia

Nacja
W świecie przypominającym nasz, lecz będącym jego alternatywną wersją, wybucha epidemia, a wielka fala powoduje ogromne...

cena: 35.90 zł
cena: 30.00 zł
zamów!

Konkurs

Blogują

21 V :: Andman :: Shadowrunowe ilustracje Andre... (16)
21 V :: Rysia777 :: Chodź, pomaluję Twój świat.... (21)
21 V :: de99ial :: Niekończąca się radioaktywno... (5)
20 V :: Squid :: Stara szkoła na jednej stronie (29)
20 V :: Szponer :: Wrażenia z Nocnego Festiwalu... (71)
20 V :: zigzak :: Moja idealna mechanika - Jaka... (59)
20 V :: repek :: Bayern Forever (31)

Na forum

avatar Odpowiedzi: 12
Ostatni post: Nausicaa
Odpowiedzi: 53
Ostatni post: Melanto
Odpowiedzi: 27
Ostatni post: Bergho
Odpowiedzi: 615
Ostatni post: gacoperz
Odpowiedzi: 13
Ostatni post: mad5killz

Najaktywniejsi

avatar
1. Asthariel
463 pkt.
avatar
2. baczko
351 pkt.
avatar
3. lmn
104 pkt.
avatar
4. Qbuś
100 pkt.
avatar
5. cichutko
80 pkt.
avatar
6. mr_mond
78 pkt.
avatar
7. night-wind
75 pkt.
avatar
8. Zicocu
65 pkt.
avatar
9. Edgar Allan
55 pkt.
avatar
10. earl
50 pkt.
» Więcej o punktach

Facebook