Larry Niven - reaktywacja
Autor:
Bartłomiej 'baczko' ŁopatkaRedakcja: Mateusz 'Moteuchi' Dąbrowski

Największą oraz najciekawszą zagadką z jaką można się spotkać podczas lektury cyklu o Pierścieniu Larry’ego Nivena są sekrety lalkarzy. To, jak ta tchórzliwa oraz paranoidalna rasa była zdolna do zdobycia znaczących osiągnięć technologicznych i biologicznych, a także pytanie dlaczego nikt ich nie wyeliminował na pewno intrygowało czytelników znających postacie Nessusa i Zatylnego. Część odpowiedzi na te pytania dostarcza
Flota światów powstała dzięki współpracy Nivena oraz Edwarda M. Lernera.
200 lat przed odkryciem Pierścienia, należąca do lalkarzy Flota światów (5 połączonych planet, podróżujących przez Wszechświat) ucieka ze znanej Przestrzeni. By unikać potencjalnych zagrożeń czyhających w niezbadanym kosmosie, wysyła przed siebie Zwiadowców, których rolę coraz częściej zaczynają pełnić wyhodowani przez obcych ludzie. Podczas jednej z takich ekspedycji słudzy odkrywają, że okłamano ich na temat własnej przeszłości, czego skutkiem stało się wypowiedzenie posłuszeństwa dotychczasowym panom.
Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę
Duet autorski, przenosząc wydarzenia na planetę lalkarzy, pozwala bliżej przyjrzeć się tym makiawelicznym obcym, przedstawiając strukturę ich władzy, obyczaje oraz sposoby działania. Wyjaśniona w ten sposób jest, między innymi, geneza wielu czynów dokonanych przez te istoty w pozostałych tomach, a także niejako wytłumaczona zostaje ich
"nietykalność". Dla fanów cyklu o Pierścieniu stanowić to będzie bardzo cenne kompendium wiedzy na temat tej tajemniczej rasy. Jednym z jej przedstawicieli i zarazem centralną postacią dla wydarzeń przedstawionych we
Flocie światów jest Nessus – dobrze znany fanom Nivena charakter – co rozjaśnia jego późniejsze (chronologicznie dla cyklu) motywacje.
I ten zasób niedostępnej gdzie indziej wiedzy stanowi, w zasadzie, jeden z niewielu przyciągających uwagę elementów tej powieści. Bo (oprócz języka, który w porównaniu do
Pierścienia jest nowoczesny),
Flota światów niczym nie wyróżnia się spośród wielu innych dostępnych obecnie książek
science fiction: brak w niej skomplikowanego, naukowego języka, innowacyjnego świata i ras – jakiegokolwiek wyróżniającego ją elementu. Książka jest odświeżeniem schematu sprzed ponad 30 lat, dobrze skonstruowaną powieścią awanturniczą osadzoną w kosmosie, który niczym nie zaskakuje ani nie zachwyca.
Po lekturze powieści Nivena oraz Lernera czuję się rozczarowany. Niestety sprawdziły się obawy –
Flota światów to średnie jakościowo odwołanie do legendy
Pierścienia i haczyk na wiernych fanów cyklu. Dla nowych czytelników najprawdopodobniej niezrozumiały i nudny. Na rynku można znaleźć dużo lepsze pozycje za podobną, bądź nawet niższą cenę.
Waszym zdaniem...
Dodaj swoją opinię...