21-12-2010 19:41

Cud nad Wisłą - Marcin Wolski

Jak zdolny elektryk nową Polskę budował
Autor: Łukasz 'Salantor' Pilarski
Redakcja: Bartek 'Barneej' Szpojda

Cud nad Wisłą - Marcin Wolski Rok 1989, dwunasty września, dzień zaprzysiężenia premiera Tadeusza małopolskiego. W jednym z warszawskich hoteli budzi się Lew Szwendała, elektryk i legendarny przywódca związku zawodowego Solidność. W wyniku zakładu między aniołem i diabłem, zawartego nad wodami Wisły, staje się on na okres jednego roku wielkim erudytą, znawcą polityki, wspaniałym mówcą i rozsądnym przywódcą narodu, czym wprawia w zdumienie swoich sojuszników i wrogów z rządu, sejmu, prasy. W efekcie najbliższe 365 dni to dla Polski czas wielkich, zaskakujących wręcz zmian społecznych, gospodarczych, a nade wszystko politycznych, które siły piekielne starają się utrudniać.

Tak pokrótce można przedstawić fabułę nowej powieści Marcina Wolskiego, kolejnej po Alterlandzie i Wallenrodzie próbie napisania historii Polski na nowo. Poznajemy ją z dwóch perspektyw. Pierwszą z nich prezentują Kasia Bogucka i Kamil Barczewski – ona obdarzona darem jasnowidzenia, on dziennikarz, pasjonujący się bieżącymi wydarzeniami. W drugiej perspektywie głównymi bohaterami są czołowe postacie świata mediów i polityki początków transformacji ustrojowej, o nazwiskach zmienionych, lecz bez problemu rozpoznawalnych, których losy ulegną drobnym, acz brzemiennym w skutkach przekształceniom.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Opowieść napisana lekkim, niewymuszonym stylem, pełnym zwrotów zaczerpniętych z języka potocznego, biegnie od jednego znanego z historii wydarzenia do drugiego, przypominając stosunkowo niedawne czasy reform gospodarczych, pierwszych wolnych wyborów do Sejmu oraz strachu i obaw przed lustracją. Przedstawia ówczesną sytuację od kulis, od strony kuluarów parlamentu i redakcji gazet, powołuje się na artykuły prasowe, wypowiedzi dziennikarzy, wywiady z politykami, stając się zarazem kroniką wydarzeń minionych, spisanych ręką dziennikarza, historyka bądź naocznego świadka. Pozbawiona komentarza bądź słów wartościujących, pozostawia ocenę czytelnikowi. Jedynie części traktujące o losach Kasi i Kamila pisane są chronologicznie z typowym dla normalnej powieści tempem.

Jednak gdyby się przyjrzeć uważniej, to Cud nad Wisłą nie dotyczy Polski, a przynajmniej nie tej widocznej za oknem. Tamten kraj jest nieco inny i to nie tylko za sprawą przekręconych nazwisk, nazw ulic czy miast. Tam wydarzenia toczą się zdecydowanie szybciej, niemal z dnia na dzień sytuacja potrafi odwrócić się o sto osiemdziesiąt stopni, ustawy tworzone są i wprowadzane w życie w tempie zastraszającym. Równocześnie można odnieść wrażenie, że to, co zepsuto w naszej wersji dziejów niedawnych, można było w bardzo łatwy sposób naprawić lub ominąć, gdyby tylko zdecydowano się na bardziej stanowcze kroki albo pójście nieco inną, rozsądniejszą lub uczciwszą drogą. Ale czy rzeczywiście tak by się sprawy potoczyły, to insza inszość.

Zarazem jednak większość przemian jest na pierwszy rzut oka niewidoczna bądź opatrzona jedynie zdawkowym komentarzem. Reforma gospodarcza i pierwsze jaskółki ożywienia zajmują ledwo kilka rozrzuconych po rozdziałach akapitów, podobnie jak społeczne reakcje na budowę nowego, narodowego gmachu na gruzach poprzedniego. Tu aktorami są politycy i to o nich jest najnowsza powieść Wolskiego. Mówi ona o ich wadach, błędach i przeoczeniach, które sprawiły, że kraj między Bugiem a Odrą wygląda tak, jak wygląda. Bohaterowie książki przedstawieni są karykaturalnie w sposób nie zawsze bezpośredni, lecz możliwy do wychwycenia. Gdy dziełu Wolskiego przyjrzymy się właśnie w taki prześmiewczy sposób, lektura tej niepozornej książki w szarej okładce staje się swoistym pouczeniem rządzących (nieaspirującym jednak do bycia jedynym, słusznym i nieomylnym) – rządzących, którzy mieli doskonałą okazję do działania, lecz bezpowrotnie ją zaprzepaścili. Kasia i Kamil są jedynie dodatkiem, ubarwiającym, pozwalającym spojrzeć na snutą historię z innej perspektywy, lecz wciąż tylko dodatkiem.

Skupienie się na polityce czyni z Cudu nad Wisłą lekturę nudną i niezrozumiałą dla kogoś, kto o historii Polski końca PRL-u i początków przemiany ustrojowej wie bardzo mało. Taki czytelnik natychmiast zgubi się w gąszczu postaci i wydarzeń, nie będąc w stanie wychwycić większości smaczków oraz oryginalnych pomysłów autora, nie mówiąc o rozszyfrowaniu, kto kryje się pod takim albo innym nazwiskiem. Jeśli jednak osoby Jaruzelskiego, Michnika czy Wałęsy są mu znane i wie, co działo się w Polsce po roku 1989, będzie czytał książkę Wolskiego z przyjemnością (i to raczej niezależnie od preferencji politycznych). Może nawet najdzie go refleksja, że mogło być tak pięknie, lecz, niestety, nie wyszło.
9.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Cud nad Wisłą
Autor: Marcin Wolski
Wydawca: Czerwone i Czarne
Data wydania: wrzesień 2010
Liczba stron: 272
ISBN-10: 978-83-7700-007-6
Wymiary: 145 x 225 mm
Cena: 39,90 zł




Słowa kluczowe:

Cud nad Wisłą, Marcin Wolski

Powiązane artykuły:

» Wilk w owczarni - Marcin Wolski (recenzja - Boratek)
» Polecanki 2010 - część 2
» Agent Dołu. Czarci pomiot - Marcin Wolski (recenzja - Zicocu)
» Noblista - Marcin Wolski (recenzja - Chavez)
» Włóczędzy czasoprzestrzeni - Marcin Wolski (recenzja - kudłata)

Powiązane noty:

» Cud nad Wisłą
» Doktor Styks
» Korektura
» Wilk w owczarni
» Alterland

Powiązane wieści:

» Cud nad Wisłą - recenzja
» Panel literacki Zwrotnice czasu
» Nowa książka Marcina Wolskiego
» Panel dyskusyjny o powieściach historycznych
» Jedna przegrana bitwa robi różnicę


Recenzje użytkowników:


Jeszcze nikt nie napisał własnej recenzji. Możesz być pierwszy(a)...

Dodaj recenzję dodaj swoją recenzję

Waszym zdaniem...

earl
Ocena:
0
(+1) [troll]
@ Salantor

"dzień zaprzysiężenia premiera Tadeusza Wielopolskiego"

Wielopolskiego czy Wielkopolskiego? Jeśli to nie pomyłka Twoja to w takim razie te nazwisko nie ma sensu.
22-12-2010 15:56
Salantor
Ocena:
0
(+1) [troll]
Ha, genialny jestem, bo w tekście jest "Małopolskiego". Do błędu się przyznaję i o poprawkę w tekście wnoszę :]
23-12-2010 00:13
Scobin
Ocena:
0
(+1) [troll]
Poprawione.
23-12-2010 14:20






Konto Polter Plus

Księgarnia

Pocałunek Anioła Ciemności
Musi być bezlitosna. Musi zabijać. Nie dano jej wyboru. Codzienność Billi jest daleka od normalności. Cel jej życia to p...

cena: 31.90 zł
cena: 29.00 zł
zamów!

Konkurs

Blogują

17 V :: Aesandill :: Zdziczałe zombie, czyli mi... (3)
17 V :: Zireael :: Średniowieczne potwory mają... (3)
17 V :: Szept :: Nadeszła Gra cz. 7 (7)
16 V :: zegarmistrz :: Rozdział 1: Areszt dla N... (13)
16 V :: Eliash :: W imię pokoju - raport nr 3 (16)
16 V :: Ruffle :: Steampunk MMO (Made in China.... (4)
16 V :: bohomaz :: A sześć lat temu... (23)
16 V :: Onslo :: Universal Brawlin' System (17)
16 V :: nerv0 :: Moje małe inspiracje (32)

Na forum

avatar Odpowiedzi: 47
Ostatni post: earl
Odpowiedzi: 615
Ostatni post: gacoperz
Odpowiedzi: 13
Ostatni post: mad5killz
avatar Odpowiedzi: 3
Ostatni post: Dawidek
avatar Odpowiedzi: 12
Ostatni post: Grzegorz Janusz

Najaktywniejsi

avatar
1. Asthariel
363 pkt.
avatar
2. baczko
281 pkt.
avatar
3. Qbuś
100 pkt.
avatar
4. lmn
87 pkt.
avatar
5. mr_mond
78 pkt.
avatar
6. night-wind
75 pkt.
avatar
7. cichutko
67 pkt.
avatar
8. Edgar Allan
55 pkt.
avatar
9. Scobin
44 pkt.
10. Camillo
40 pkt.
» Więcej o punktach

Facebook