05-05-2011 21:11

Cienie sukuba - Richelle Mead

Sukub ante portas
Autor: Maja 'Vanth' Białkowska
Redakcja: Marcin 'lmn' Łukasiewicz

Cienie sukuba - Richelle Mead "Jak długo jeszcze, Katylino, nadużywać będziesz naszej cierpliwości?" – grzmiał Cycero w swych sławnych katyliniarkach. Po lekturze kolejnego tomu cyklu Richelle Mead, opisującego dole i niedole uwodzicielskiego sukuba Georginy Kincaid, cisną się na usta identyczne niemal słowa. Pomysł, by bohaterką uczynić demonicę wykorzystującą swój seksualny potencjał do uwodzenia śmiertelników, w pierwszym tomie wydawał się być nawet interesujący, ale z każdą kolejną odsłoną staje się coraz bardziej nużący i wtórny. Cienie sukuba w tę tendencję się wpisują, tak jakby pisarka w pewnym momencie uznała, że – zgromadziwszy już wierną rzeszę fanek – nie musi więcej wysilać wyobraźni, i zaczęła serwować swój literacki odpowiednik odgrzewanych kotletów z uporem godnym lepszej sprawy.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Georgina wciąż przeżywa dramatyczne wydarzenia mające miejsce w finale poprzedniego tomu, kiedy to musiała dokonać wyboru pomiędzy nieśmiertelnością a miłością Setha. Nie potrafi pogodzić się z faktem, że jej mężczyzna (no dobrze – były mężczyzna, lecz sukub należy do tego gatunku kobiet, które uważają każdego faceta, z którym się spotykały za automatycznie przypisanego im po wsze czasy) nie dość, że spotyka się z jej przyjaciółką, to jeszcze (o zgrozo!) oboje planują ślub, w którego organizacji demonica obiecała pomóc, zobowiązując się jeszcze do honorowego pełnienia roli druhny. Złość i żal topi w morzu alkoholu, a później pogrąża się w depresji. Emocjonalnie niestabilna, staje się łatwym łupem tajemniczej siły, wabiącej ją onirycznymi wizjami szczęścia i obietnicami ukojenia bólu. Wystarczył jeden krok i sukub wpada w sidła pradawnych mocy, o istnieniu których wolałby nie wiedzieć, zaś o jego uwięzioną pomiędzy wymiarami duszę batalie będą musieli toczyć przyjaciele – zarówno ci z demonicznego, jak i z zupełnie realnego świata.

Do tej pory wydawało mi się, iż nakreślony przez Mead wizerunek Georginy – kobiety idealnej, łączącej perfekcyjne ciało (do tego mogące się transformować wedle życzenia właścicielki) z godną pana Zagłoby umiejętnością wychodzenia cało z największych nawet opresji, błyskotliwej, oczytanej (jak na amerykańskie normy) i przede wszystkim niezależnej – był tak przejaskrawiony, że aż trudny do zaakceptowania i bardziej przypominał odzwierciedlenie marzeń nastolatki, niż uosobienie pragnień dorosłej kobiety. To postać zbudowana na zasadzie przeciwieństw – demonica, która zawodowo para się deprawowaniem mężczyzn i wysysaniem z nich sił życiowych, a prywatnie cierpi nie mogąc zaznać szczęścia w miłości. Rekompensuje sobie te niepowodzenia kolejnymi sukcesami w gromieniu coraz to potężniejszych paranormalnych wrogów, którzy najwidoczniej wybrali sobie pannę Kincaid na ulubioną ofiarę i ze wszystkich kręgów piekielnych, tudzież anielskich wymiarów, ściągają do Seattle. Okazuje się jednak, że znacznie bardziej niestrawna jest Georgina w roli uwięzionej w wieży księżniczki, oczekującej biernie na swego wybawiciela. Odarta z właściwie jedynego (w moim odczuciu) swego atutu – umiejętności błyskawicznego działania, staje się archetypiczną niemal, słabą i uzależnioną od mężczyzn niewiastą. Pozostaje jej jedynie cierpienie i rozpamiętywanie – co czyniła już w poprzednich tomach, lecz teraz wznosi się na wyżyny w owej sztuce. Większą część książki zajmują opisy wewnętrznych rozterek głównej bohaterki, jej emocjonalna wiwisekcja przeprowadzona w tak żenujący sposób, że często ma się ochotę, miast kontynuowania lektury, jedynie pobieżnie ją przekartkować. Można by było to uczynić nie tracąc praktycznie nic z fabularnego wątku, gdyż sukubie przeżycia zajmują często kilkanaście stron bitego tekstu i są dość powtarzalne – skupiają się głównie na różnorakich odcieniach zazdrości o Setha.

W Cieniach sukuba fabuła jest drugorzędna i dość nieudolnie zarysowana, stanowi jedynie tło: liczą się głównie emocje panny Kincaid. Nawet wróg, z którym tym razem przyjdzie jej walczyć, okaże się słabą kalką jej poprzednich przeciwników. Oneroi, dzieci Nyx, bogini nocy, w której pokonaniu i uwięzieniu Georgina czynnie uczestniczyła w Marzeniach sukuba, pałając żądzą zemsty wkraczają w jej koszmary. Motyw uwięzienia w okowach snu i związana z tym wędrówka w czasie i przestrzeni oraz ponowne przeżywanie trwającej ponad tysiąc lat egzystencji – czasami w wersji prawdziwej, a czasem odbitej w krzywym zwierciadle – nie został przez autorkę do końca wykorzystany. Zamiast uzupełnić biografię sukuba i przybliżyć pewne wydarzenia, o których wzmianki padają w poprzednich tomach cyklu, Mead skupiła się głównie na opisach kolejnych jego erotycznych podbojów. Otrzymujemy zatem kilka scenek rodzajowych – rozgrywających się czy to na Cyprze w pierwszych wiekach naszej ery, czy to w renesansowej Florencji, czy wreszcie w Paryżu okupowanym przez Niemców – pełnych ostrego, często wprost wulgarnego seksu, ujętego słowami zaczerpniętymi z pism pornograficznych. Miłość w wersji Georginy nie ma nic wspólnego z subtelnością, właściwie nie liczy się uczucie, tylko orgazm.

Tradycyjnie już dziewczyna otoczona jest męskim haremem. Kogóż tam nie ma – demony, anioły, nefilimy, wampiry, no i oczywiście zwykli śmiertelnicy. A każdy z nich nieziemsko przystojny i obdarzony hipnotyzującym wręcz urokiem. Najmniej interesujący spośród nich wydaje się główny obiekt westchnień Georginy, czyli Seth. Nieco safandułowaty pisarz, przeżywający aktualnie kryzys twórczy i niepotrafiący się zdecydować, z którą kobietą powinien się związać – czy z ekscytującym sukubem, czy też z całkiem zwyczajną Maddie. W tym tomie jego dylematy opisane są prawie równie rozwlekle, jak rozterki protagonistki – rzec można, iż pod względem psychicznej niedojrzałości idealnie do siebie pasują. Skupiając się na tej dwójce, Mead znacznie mniej miejsca poświęca opisom demoniczno-angelicznego Seattle – te nieliczne scenki, które się w nim rozgrywają, aż proszą się o rozwinięcie: barwne, ironicznie potraktowane, stanowią miłą odmianę po pseudoegzystencjalnych fragmentach dotyczących sukuba.

Finał Cieni sukuba w pierwszej chwili wydaje się być klasycznym happy endem – jakże miła to odmiana po zakończeniach wcześniejszych tomów, gdy rozstawaliśmy się z pokiereszowaną emocjonalnie bohaterką i oczywiste było, iż rany swe lizać będzie w kontynuacjach. Jednak owo szczęśliwe zakończenie doprawione jest niestety szczyptą niepewności – Mead zostawia sobie furtkę, by móc znów powrócić do opisywania losów sukuba. Zapowiada się zatem prawdziwa niekończąca się historia i chyba tylko poważnie zdesperowani czytelnicy (czy raczej – czytelniczki) będą w stanie śledzić dalsze przygody panny Kincaid.
2.0
Ocena recenzenta
8
Ocena użytkowników
Średnia z 2 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 1
Mają w kolekcji: 2
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Cienie sukuba (Succubus Shadows)
Cykl: Georgina Kincaid
Tom: 5
Autor: Richelle Mead
Wydawca: AMBER
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 11 stycznia 2011
Liczba stron: 336
ISBN-13: 978-83-241-3866-1
Oprawa: miękka
Wymiary: 130 x 205 mm
Cena: 35,80 zł
Gdzie kupić
Cienie sukuba
cena: 35.80 zł
cena: 19.00 zł
zamów!




Słowa kluczowe:

Cienie sukuba, Richelle Mead

Powiązane artykuły:

» Redaktorzy oceniają - grudzień 2010
» Namiętność sukuba - Richelle Mead (recenzja - Vanth)
» Marzenia sukuba - Richelle Mead (recenzja - Vanth)
» Podboje sukuba - Richelle Mead (recenzja - Vanth)

Powiązane noty:

» Cienie sukuba
» Ostatnie poświęcenie
» Odkrycie sukuba
» Królowa Cierni
» Przysięga Krwi

Powiązane wieści:

» Namiętność sukuba - recenzja
» Namiętność sukuba już w sprzedaży


Recenzje użytkowników:


Jeszcze nikt nie napisał własnej recenzji. Możesz być pierwszy(a)...

Dodaj recenzję dodaj swoją recenzję

Waszym zdaniem...

Dodaj swoją opinię...






Konto Polter Plus

Księgarnia

Czarny wygon
Pierwszy tom dwuczęściowej powieści Stefana Dardy, nawiązującej klimatem do dzieł Stephena Kinga. Bohaterem książki jest...

cena: 29.90 zł
cena: 27.00 zł
zamów!

Konkurs

Blogują

17 V :: Aesandill :: Zdziczałe zombie, czyli mi... (2)
17 V :: Zireael :: Średniowieczne potwory mają... (3)
17 V :: Szept :: Nadeszła Gra cz. 7 (7)
16 V :: zegarmistrz :: Rozdział 1: Areszt dla N... (13)
16 V :: Eliash :: W imię pokoju - raport nr 3 (16)
16 V :: Ruffle :: Steampunk MMO (Made in China.... (4)
16 V :: bohomaz :: A sześć lat temu... (23)
16 V :: Onslo :: Universal Brawlin' System (17)
16 V :: nerv0 :: Moje małe inspiracje (32)

Na forum

avatar Odpowiedzi: 47
Ostatni post: earl
Odpowiedzi: 615
Ostatni post: gacoperz
Odpowiedzi: 13
Ostatni post: mad5killz
avatar Odpowiedzi: 3
Ostatni post: Dawidek
avatar Odpowiedzi: 12
Ostatni post: Grzegorz Janusz

Najaktywniejsi

avatar
1. Asthariel
363 pkt.
avatar
2. baczko
281 pkt.
avatar
3. Qbuś
100 pkt.
avatar
4. lmn
87 pkt.
avatar
5. mr_mond
78 pkt.
avatar
6. night-wind
75 pkt.
avatar
7. cichutko
67 pkt.
avatar
8. Edgar Allan
55 pkt.
avatar
9. Scobin
44 pkt.
10. Camillo
40 pkt.
» Więcej o punktach

Facebook