08-08-2011 18:26

Burza - Maciej Parowski

Ciekawy pomysł i więcej nic
Autor: Tomasz 'Asthariel' Lisek
Redakcja: Bartek 'Barneej' Szpojda

Burza - Maciej Parowski Burza. Ucieczka z Warszawy '40 ma długą historię, sięgającą wielu lat przed premierą książki. Początkowo Maciej Parowski pracował nad scenariuszem filmowym opowiadającym o alternatywnej wersji historii, w której Polska obroniła się przed niemieckim wojskiem jesienią 1939. Gdy projekt został porzucony, w antologii Wrzesień ukazał się komiks, którego fabuła została oparta na tym samym pomyśle. Powieść wreszcie trafiła do sprzedaży na początku 2010 roku, pięknie wydana, w twardej okładce i ozdobiona ilustracjami Krzysztofa Gawronkiewicza. Czy warto było czekać tyle czasu na dzieło Parowskiego?

Dzięki tytułowej burzy, która unieruchomiła wojska pancerne Wehrmachtu, a także umotywowanemu tym wcześniejszemu włączeniu się do wojny aliantów, II wojna światowa kończy się niemal błyskawicznie: przestraszony porażką Niemców Stalin zrezygnował z planów ataku na zachód Europy, Polska triumfuje na arenie międzynarodowej, upokorzony Hitler zostaje zesłany na wyspę Świętej Heleny. Warszawa chwilowo staje się kulturową stolicą kontynentu, i zjeżdżają do niej sławy z całego świata: Józef Lejtes reżyseruje firmową superprodukcję, w której ma zagrać Marlena Dietrich, po ulicach miasta spacerują Hitchcock, Orwell, Koestler i Erenburg, a na konferencji pokojowej marszałek Rydz-Śmigły spotyka się z de Gaullem, Stauffenbergiem i Montgomerym.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Oprócz nich w powieści pojawia się znacznie więcej znanych person: młodzi Lem, Wojtyła i Baczyński zaprzyjaźniają się z Sophie Schulz, Witold Gombrowicz krytykuje prozę Sienkiewicza, Witkacy maluje, a jasnowidz Stefan Ossowiecki czuje dezorientację związaną z niespodziewaną odmianą losu. Praktycznie każdy dialog między bohaterami to nawiązanie do ich dokonań, teraźniejszych lub przyszłych. Nazwisk przewija się całe mnóstwo, dlatego podczas lektury bardzo przydaje się umieszczony z tyłu książki spis postaci, z krótkimi notkami biograficznymi.

Szkoda zatem, że przy takiej obfitości dialogów, nie maja wiele do zaoferowania poza swą intertekstualnością. Około trzy czwarte z nich jest nudną, męczącą paplaniną, mającą na celu tylko i wyłącznie podrzucenie kolejnego żarciku dla zorientowanych czytelników. Czyta się je ciężko, zwłaszcza, że treść książki oparta jest niemal wyłącznie na nich – próżno tu szukać momentów napięcia, czy niespodziewanych zwrotów akcji. Wojna się skończyła, i nie ma już miejsca na niebezpieczeństwo.

Bardzo cierpi na tym fabuła. Zazwyczaj kreacja świata służy autorowi do opowiedzenia czytelnikowi interesującej historii. W Burzy jest odwrotnie: wątek główny nie istnieje, a kolejne rozmowy, konferencje i zdarzenia są tylko pretekstem do ukazania alternatywnej wersji Polski zwycięskiej. Mimo wspomnianych wad, owa wizja jest interesująca, i powieść czyta się z nadzieją na kolejne intrygujące pomysły. Niestety, tych jest niewiele, i koniec końców czytelnik zamyka książkę lekko rozczarowany jej nie do końca wykorzystanym potencjałem.

Mimo to, Burzę warto przeczytać – ale niewielkie są szanse, że komuś będzie się chciało powtórzyć to doświadczenie. Oryginalny pomysł autora zasługuje na duże uznanie, ale poza garścią historycznych ciekawostek i aluzji nie ma po co wracać do dzieła Parowskiego. Pozostaje też fakt, że nie każdy czytelnik zna się na opisanych w powieści czasach i rozpoznaje w locie wszystkie nazwiska, co znacząco wpływa na przyjemność czerpaną z lektury. Jest nieźle – ale mogło być lepiej.

Dziękujemy księgarni Selkar za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego.
6.5
Ocena recenzenta
6.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 1
Mają w kolekcji: 1
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Burza
Autor: Maciej Parowski
Autor ilustracji: Wojciech Siudmak
Wydawca: Narodowe Centrum Kultury
Data wydania: 28 stycznia 2010
Liczba stron: 544
ISBN-13: 978-83-6158-716-3
Oprawa: twarda
Wymiary: 145 x 205 mm
Seria: Zwrotnice czasu. Historie alternatywne
Cena: 38 zł
Gdzie kupić
Burza słoneczna. Odyseja czasu
cena: 26.90 zł
cena: 25.00 zł
zamów!




Słowa kluczowe:

Burza, Maciej Parowski

Powiązane artykuły:

» Szef działu poleca: styczeń 2010
» Ząb czasu

Powiązane noty:

» Burza
» Małpy Pana Boga, tom 1
» Funky Koval #04: Wrogie przejęcie (wydanie kolekcjonerskie)
» Funky Koval #3: Wbrew sobie (wydanie kolekcjonerskie)
» Funky Koval #2: Sam przeciw wszystkim (wydanie kolekcjonerskie)

Powiązane wieści:

» Ciekawy pomysł i więcej nic
» Szostak, Dukaj i Orbitowski o Burzy
» Nominacje do Nagrody Literackiej im. Józefa Mackiewicza
» Burza Parowskiego w styczniu
» Książka Macieja Parowskiego już w sprzedaży


Recenzje użytkowników:


Jeszcze nikt nie napisał własnej recenzji. Możesz być pierwszy(a)...

Dodaj recenzję dodaj swoją recenzję

Waszym zdaniem...


Strony:  [1]  [2]  »
ivilboy
Hmmmm...
Ocena:
+1
(+1) [troll]
Licealista objeżdża w recenzji starego wyjadacza i czarny pas polskiej fantastyki, za to iż ten drugi ma czelność szafować aluzjami historycznymi i literackimi. W dodatku w rzeczonej książce bezczelnego autora strzelają się za mało albo wcale! Uroczo:)
08-08-2011 23:16
Ocena:
0
(+1) [troll]
Podsumowanie to dla mnie kuriozom: jestem za, a nawet przeciw. Albo ta powieść jest warta przeczytania, albo nie. Nie bójmy się wyrazić swojego zdania, jakkolwiek durne by ono nie było.

Z zarzutami już nawet nie chce mi się polemizować. Zrobił to za mnie ivilboy.
08-08-2011 23:29
ivilboy
@ M.S.
Ocena:
0
(+1) [troll]
Cała recenzja to kuriozum, nie tylko jej zakończenie.
08-08-2011 23:52
Ocena:
0
(+1) [troll]
Cała recenzja to kuriozum, nie tylko jej zakończenie.

A i owszem. Odniosłem się tylko do zakończenia, ponieważ resztę skrytykowałeś przede mną.
08-08-2011 23:53
~Tyldzia

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Jestem ciekaw, co byście powiedzieli, gdyby recenzję napisał 40letni doktor filozofii, he.
09-08-2011 00:52
ivilboy
Ocena:
0
(+1) [troll]
Pewnie - dobra robota doktorku ;)
09-08-2011 01:01
Scobin
Szef korekty (z doskoku z wakacji) kontratakuje
Ocena:
0
(+1) [troll]
Dzieki za krytyczne uwagi. Cenne sa zwlaszcza te konkretne, szczegolowe -- "Cała recenzja to kuriozum" to troche zbyt ogolny komentarz, zeby sie do niego ustosunkowac.

"Licealista objeżdża w recenzji starego wyjadacza i czarny pas polskiej fantastyki": hej, serio to jest dla kogos jakis problem? Patrzmy na argumenty, a nie na osoby. :)

"W dodatku w rzeczonej książce bezczelnego autora strzelają się za mało albo wcale!" -- hej, to nie jest najlepsze streszczenie tego, co znalazlo sie w recenzji. ;-)

Podsumowanie -- rzeczywiscie pare elementow dobrze by w nim bylo zmienic, postaramy sie zwrocic wieksza uwage na takie rzeczy.

Pozdrawiam!

PS. Dostep do Internetu podczas wyjazdu mam dosc losowy, wiec mozliwe, ze nie bede mogl odpowiedziec na kolejne komentarze. Poza tym przepraszam za brak polskich znakow, ale taka juz klawiature mi dali. ;-)
09-08-2011 02:40
SkeezaPhrenyak
Ocena:
+3
(+1) [troll]
@ Tyldzia: "Jestem ciekaw, co byście powiedzieli, gdyby recenzję napisał 40letni doktor filozofii, he."

40letni doktor filozofii różni się od licealisty jedynie brodą, brzuszkiem i ilością wypitego alkoholu ;)
09-08-2011 08:33
Asthariel
Ocena:
0
(+1) [troll]
W takim razie czekam na wskazanie mi błędów - czy fabuła jest interesująca? Dialogi ciekawe? Co w tej książce jest godnego uwagi poza aluzjami historycznymi? Dodam też, że powieść nie była dla mnie za trudna, jak sugerują niektórzy - ale chyba należy stwierdzić w recenzji, że książka nie jest dla każdego?
Fabuła książki musi być interesująca, by książka była uznawana za dobrą. Nie może być tylko pretekstem, dla pochwalenia się ciekawym pomysłem.
09-08-2011 09:14
~

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
+3
(+1) [troll]
"Fabuła książki musi być interesująca, by książka była uznawana za dobrą." - oj, jeszcze się zdziwisz. Patrz choćby "Pitcher Martin" Goldinga. Nie obraź się, ale nie wszystkie książki muszą powielać schemat Harry'ego Pottera.
09-08-2011 09:48
dzemeuksis
Ocena:
+1
(+1) [troll]
Licealista objeżdża w recenzji starego wyjadacza i
Taaa... jakoś nie zauważyłem tego objeżdżania. O, a ocenę wystawił 6.5 I jeszcze napisał: Mimo wspomnianych wad, owa wizja jest interesująca, i powieść czyta się z nadzieją na kolejne intrygujące pomysły. Bezczelny. ;) Kolega ivilboy chyba dawno nie czytał "jadącej" recki.

W dodatku w rzeczonej książce bezczelnego autora strzelają się za mało albo wcale!
Jasne, a od kiedy brak fabuły równa się brak akcji w postaci strzelanin, czy innych potyczek? W którym miejscu recenzent zdaje się sugerować coś takiego?
09-08-2011 09:58
Eva
Ocena:
+8
(+1) [troll]
@ivilboy: sugerujesz, że licealiści nie mają prawa wypowiadać się o książkach, że fakt bycia redaktorem NF automatycznie sprawia, że wszystko, co Parowski napisze jest Dziełem czy że nawiązania i aluzje jako jedyne stanowią o jakości książki? Wiem, że ten ostatni pogląd jest popularny wśród ludzi, którzy lubią masturbować się swoją inteligencją i obyciem, wiem, że post post post modernizm, ale na litość...
09-08-2011 11:50
Malaggar
Ocena:
+2
(+1) [troll]
Eva, kocham Cię ;)
09-08-2011 11:57
~

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
+1
(+1) [troll]
Eva, gdzie by była nasza kultura wysoka, gdybyśmy nie otoczyli jej wysokim murem erudycji? To już nie są nawet okopy Świętej Trójcy, grozi nam tłum barbarzyńców podbijających Tlön.
09-08-2011 12:08
Dawidek
Ocena:
0
(+1) [troll]
"Fabuła książki musi być interesująca, by książka była uznawana za dobrą. Nie może być tylko pretekstem, dla pochwalenia się ciekawym pomysłem."

Tego nawet nie chce się komentować...

09-08-2011 12:41
Nausicaa
Ocena:
+3
(+1) [troll]
@davidek
OK, nie czytałam "Burzy", ale rozumiem ten argument recenzenta.
Spójrz na ten problem z innej strony. Fabuła takiego "Ślepowidzenia" jest prosta jak pręt zbrojeniowy. Ot grupa śmiałków wyrusza w kosmos na spotkanie Obcemu. W to wpleciony jest genialny pomysł autora (nie będę spojlerować), ale sama historia wydaje się właściwie pretekstem, tłem dla pewnych teorii. A jednak książka jest wciągająca: ma wyraziste, zakręcone postaci, elementy tajemnicy i grozy itede. Obok Pomysłu mamy jeszcze Fabułę - niby oklepaną przez liczne pokolenia pisarzy, ale jak sprawnie poprowadzoną!
Pisanie książki fantastycznej zamiast artykułu do "Mówią Wieki" typu "Co by było gdyby...?" wymaga innego rodzaju literackości. Czytelnik oczekuje, że opowieść go zaangażuje w losy postaci, liczy na zwroty akcji. Jeśli pisarz nie zamierza przykładać do tego wagi równie dobrze może napisać książkę naukową o historii alternatywnej. Wówczas nikt nie będzie miał mu tego za złe. Dobra książka powinna trzymać wysoki poziom w kilku swoich warstwach, a nie tylko obnosić się konceptem jak sztandarem, co udowadnia wielu innych pisarzy.
09-08-2011 14:16
Ocena:
0
(+1) [troll]
Recenzent zarzuca powieści, że nie jest porywającym thrillerem, tylko "nudną paplaniną". Jego prawo. Niech tylko nie liczy, że wtedy ktokolwiek będzie poważnie go traktował.

Jak dla mnie z tekstu aż wypływają jęki niedouczonego nastolatka, któremu erudyta zaserwował intelektualną rozrywkę, a ten zamiast pokornie uzupełnić braki w wiedzy i oczytaniu, żali się w recenzji. Parowski przedstawił swoją wizję Polski, jak by wyglądały losy jej kultury, gdyby nie hekatomba II WŚ i w rezultacie czystek stalinowskich. I tylko o tym jest ta powieść. To nie jest temat na pracę naukową, tylko artystyczną.

Eva - nikt tak nie sądzi. Ivilboy jedynie przedstawił fakty.
09-08-2011 15:16
Asthariel
Ocena:
0
(+1) [troll]
@M.S.

Nazywanie kogoś niedouczonym tylko dlatego, że wyraził kontrowersyjną opinię nie jest zbyt uprzejme, ani nie świadczy zbyt pozytywnie o piszącym.

Żalę się, że mam braki w wiedzy? Gdzie? Stwierdzam, że powieść nie przypadnie do gustu każdemu, tylko tym, którzy mają odrobinę wiedzy na temat lat opisanych w książce.

Oczekiwałem thrillera? Gdzie tak stwierdzam? Informuję czytelnika recenzji, że w powieści nie ma akcji. Tyle. recenzja ma zapoznać czytelnika na temat książki.
09-08-2011 15:22
Ocena:
0
(+1) [troll]
Jeśli nie jesteś w stanie przeczytać ze zrozumieniem własnej recenzji, to nic na to nie poradzę.
09-08-2011 15:26
Eva
Ocena:
+4
(+1) [troll]
M.S., widzę, że masz nienajwyżesze mniemanie o recenzencie i tych, którzy próbują obronić recenzję, ale bez przesady, podnieś trochę poziom. Jeżeli będziesz jechał na tanich chwytach to nawet z roniesienia Twojej "argumentacji" w pył nie będzie frajdy, zostanie tylko niesmak. Bo doprawdy, dyskusja z człowiekiem, który stawia znak równości między
"próżno tu szukać momentów napięcia, czy niespodziewanych zwrotów akcji. Wojna się skończyła, i nie ma już miejsca na niebezpieczeństwo" a "ksionżki w których nie strzelajom som gupie" nie stanowi wyzwania intelektualnego ani przyjemności.
09-08-2011 15:35
Ocena:
0
(+1) [troll]
Bo doprawdy, dyskusja z człowiekiem, który stawia znak równości między
"próżno tu szukać momentów napięcia, czy niespodziewanych zwrotów akcji. Wojna się skończyła, i nie ma już miejsca na niebezpieczeństwo" a "ksionżki w których nie strzelajom som gupie" nie stanowi wyzwania intelektualnego ani przyjemności.


Pierwszy cytat ma wydźwięk pejoratywny. Tak więc owszem - w kwestii merytorycznej można stawić znak równości.

A teraz wybacz, ale idę sobie zrobić obiad.
09-08-2011 15:39
repek
Ocena:
0
(+1) [troll]
[Fhtagn]Proszę o powstrzymanie się od osobistych wycieczek.[/Fhtagn]
09-08-2011 18:11
~

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
+1
(+1) [troll]
Autorze recenzji, nie łam się! Pierwsze koty za płoty. Ale za następne kilkanaście lat zgodzisz się z nami, że to był zły tekst.

Nie każda książka musi mieć fabułę, tak jak nie każdy obraz zawiera dynamikę. Akcja nie jest konieczna do snucia opowieści.
09-08-2011 19:37
repek
Ocena:
+2
(+1) [troll]
Nie każda książka musi mieć fabułę

Np. kucharska.

P.
09-08-2011 19:56
Nausicaa
Ocena:
0
(+1) [troll]
Książka może nie, ale powieść tak!

"Koniecznym elementem struktury powieściowej, a zarazem głównym nośnikiem treści poznawczych jest rozbudowana, zwykle wielowątkowa fabuła, obejmująca dzieje licznych bohaterów i środowisk społecznych"

cytuję za PWNem
09-08-2011 20:22
~

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
W tym sensie książka Parowskiego ma fabułę.
09-08-2011 20:26
Thoctar
Ocena:
+1
(+1) [troll]
W tym sensie książka Parowskiego ma fabułę.
I jest ona słaba, przynajmniej tak mówi recenzent :)
09-08-2011 20:34
~

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Nie, recenzent myli słabą fabułę z fabułą pozbawioną akcji/napięcia.
09-08-2011 20:46
Thoctar
Ocena:
0
(+1) [troll]
A to już Twoja interpretacja. W tym miejscu wszystko zależy od tego, jak odbiera się słowa recenzenta. Pewnie można było to zapisać jaśniej i czytelniej, aby nie było niedomówień oraz reinterpretacji (bo kto wie, może ja nie mam racji, może piszący tekst miał na myśli jeszcze coś innego?), aczkolwiek teraz już do tego się nie dojdzie.

Ciężko dyskutować, która prawda jest najmojsza :)
09-08-2011 20:54
Asthariel
Ocena:
0
(+1) [troll]
Nie, dla recenzenta fabuła słaba = nieinteresująca. Recenzja jest subiektywna, co oczywiste, i tego konkretnego recenzenta fabuła Burzy nie zaciekawiła. Było nieźle, mniej więcej do połowy książki, ale schematyczność opisywanych wydarzeń (sławna osoba rozmawia ze sławną osobą o czymś związanym z ich dokonaniami) pogrzebała szanse fabuły na nazwanie jej lepszą niż średnią. Ile w książce było rozdziałów, które wyłamywałyby się z tego schematu? Nie oczekuję akcji rodem z blockbusterów, ale czy nie dało się wymyślić czegoś innego?
09-08-2011 20:56
~

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Na maturze nie uznają Ci takiego wytłumaczenia, zatem musimy pogłówkować nad innym rozwiązaniem. Załóżmy, że jeśli recenzent narzeka, że fabuła składa się z "dialogów, konferencji" i brak w niej "momentów napięcia", to jednoznacznie chodzi mu o jakąś strzelankę, albo uciekankę.
09-08-2011 20:57
dzemeuksis
Ocena:
0
(+1) [troll]
Załóżmy, że jeśli recenzent narzeka, że fabuła składa się z "dialogów, konferencji" i brak w niej "momentów napięcia", to jednoznacznie chodzi mu o jakąś strzelankę, albo uciekankę.

To mało czytałaś i najwyraźniej bardzo monotematycznie dobierałaś lektury, skoro czynisz takie założenie. I to pomimo że rezenzent wyraźnie podkreśla (w recenzji, a potem jeszcze w komentarzach), że nie o to tutaj się rozchodzi.
09-08-2011 21:11
Nausicaa
Ocena:
+1
(+1) [troll]
Zgadzam się. To dziwne, ale nikt do mnie nie strzelał (dzięki Bogu!) i nigdy nie musiałam uciekać (gra w berka się nie liczy), a jednak naliczyłabym w moim życiu wiele chwil napięcia i pełnego strachu wyczekiwania. I nie mówię o wynikach egzaminu :P Myślę, że każdy czuł kiedyś to samo.
09-08-2011 22:37
Dawidek
Ocena:
+1
(+1) [troll]
(Żeby nikt się nie uczepił: Nie książka, a...) Powieść posiada fabułę i/lub - uwaga! - akcję, która - o zgrozo! - nie we wszystkich powieściach jest głównym elementem konstrukcyjnym (a nawet może w ogóle nie występować). Sama akcja, to fabuła nastawiona na związki celowościowe (czyli cały układ zdarzeń rozwija się w kierunki jakiegoś określonego celu, np. "Ogniem i mieczem" czy chociażby - by pozostać w fantastyce - "Hobbit"). Co zaś tyczy się fabuły, to samo jej znaczenie jako elementu konstrukcyjnego może być ograniczane, czego przykładem jest chociażby twórczość Joyce'a, czy (lecz mniej) Manna, a przede wszystkim jest to widoczne w literaturze powstałej na początku XX wieku (mówiąc ogólnie i w uproszczeniu).
I teraz zdanie recenzenta:
"Fabuła książki musi być interesująca, by książka była uznawana [przez mnie] za dobrą. Nie może być tylko pretekstem, dla pochwalenia się ciekawym pomysłem." To błąd. Zdanie byłoby poprawne, gdyby znalazły się w nim słowa, które wtrąciłem w nawiasie (dobrze, że potem napisał: "Nie, dla recenzenta fabuła słaba = nieinteresująca."). Recenzent pisze w swoim tekście, że fabuła cierpi na tym, że powieść zbudowana jest w znacznej części z dialogów. Nie, cierpi na tym akcja; której recenzentowi w książce brak (pamiętajmy, akcja to nie tylko pościgi i strzelaniny). Fabuła może przedstawiać (a chociażby schematycznie) jakieś środowisko czy społeczność - czyli w przypadku "Burzy" są to "sławy z całego świata", że zacytuję recenzenta. Swoją drogą pisze on również, że alternatywna wizja w książce jest interesująca - zatem wcale taka zła ta fabuła nie jest.
Podsumowując: fabuła nie jest zła, akcja jest zła - tak wynika z recenzji (a i w tym miejscu apeluję, by nie mylić fabuły z akcją).

A teraz Nausicaa + zdanie: "Pisanie książki fantastycznej zamiast artykułu do "Mówią Wieki" typu "Co by było gdyby...?" wymaga innego rodzaju literackości. Czytelnik oczekuje, że opowieść go zaangażuje w losy postaci, liczy na zwroty akcji." Wiele powieści nie ma dużej ilości "zwrotów akcji" a są ciekawe. No i wątpię, czy serię Zwrotnice Czasu: Historie Alternatywne należy traktować jak typowe książki fantastyczne. Jak sama nazwa wskazuje, chodzi o historie alternatywne, które niekoniecznie muszą być przepełnione akcją ;-)
09-08-2011 22:38
Nausicaa
Ocena:
+1
(+1) [troll]
A więc sprostuję trochę moje zdanie:
Pisanie literatury popularnej zamiast publicystyki wymaga innego rodzaju literackości. To czy jest to fantastyka czy też nie, nie ma dla mnie większego znaczenia.
09-08-2011 22:46
Dawidek
Ocena:
0
(+1) [troll]
Co rozumiesz pod pojęciem "literackości"?

Kwestia techniczna:
"Powieść wreszcie trafiła do sprzedaży na początku 2010 roku, pięknie wydana, w twardej okładce i ozdobiona ilustracjami Krzysztofa Gawronkiewicza."

"Tytuł: Burza
Autor: Maciej Parowski
Autor ilustracji: Wojciech Siudmak"
09-08-2011 22:53
~Radochna

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Jeżeli pod recenzja zbiera się tyle komentarzy, tzn. ksiązke przeczytać trzeba.

Jeśli ktoś nie rozpoznaje nazwisk, zawsze może wiedzę zdobyć a wynika to z niewiedzy właśnie. I to jest największa zaleta takich książek- poszerza horyzonty nie tylko sama sobą. A to zwiększa, nie zmniejsza przyjemność lektury, chociaż wymaga wysiłku.
Poza tym - czy musi istnieć główny wątek? To alternatywna wizja polskiej historii stanowi fabułę.I nie potrzeba akcji, napięć, skoro prezentowana wizja jest ciekawa dla czytelnika.

I jeszcze:
- "Szkoda zatem, że przy takiej obfitości dialogów, nie maja wiele do zaoferowania poza swą intertekstualnością" - toto się wybitnie ze sobą nie łączy, chociaż mniej więcej wiadomo o co chodzi.
- "rozpoznaje w locie" - frazeologia. "Rozpoznaje w lot".

09-08-2011 23:34
~punktura

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
"A więc sprostuję trochę moje zdanie:
Pisanie literatury popularnej zamiast publicystyki wymaga innego rodzaju literackości. To czy jest to fantastyka czy też nie, nie ma dla mnie większego znaczenia."

I wszystko jasne. "Burza" nie jest literaturą popularną.
10-08-2011 01:36
dzemeuksis
Ocena:
0
(+1) [troll]
Myślę, że "literatura popularna" została tu użyta w znaczeniu "beletrystyka". "Burza" się nie zalicza?
10-08-2011 08:55
Dawidek
Ocena:
0
(+1) [troll]
Są różne odmiany literatury popularnej...
10-08-2011 09:05
dzemeuksis
Ocena:
0
(+1) [troll]
No co ty nie powiesz? Wyżej ~punktura napisała, że "Burza" nie jest literaturą popularną. Pytam zatem, czy jest beletrystyką (nie czytałem, więc nie wiem).

Jeśli jest, to uwagi recenzenta - mniej lub bardziej zasadne - mają rację bytu. W przeciwnym razie byłbym skłonny zrozumieć część zarzutów wobec recenzji.

Jeśli jednak kością niezgody miałoby się okazać zaklasyfikowanie (lub nie) "Burzy" do beletrystyki, to osoby znające temat miały wszelkie dane, by do tego dojść wcześniej, zamiast trolować.
10-08-2011 09:20
~

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Posiadanie własnej opinii to jeszcze nie trollowanie.
10-08-2011 09:27
dzemeuksis
Ocena:
0
(+1) [troll]
Nikomu nie odmawiam własnej opinii. Chodzi o sposób jej wyrażania (argumenta ad personan, jak np. wytykanie autorowi młodego wieku). A także o unikanie odpowiedzi na niewygodne pytania (np. jak się ma ocena 6.5 do rzekomego zjechania książki?), które ukazałyby brak argumentów innych niż "de gustibus...".

Przypomina mi się, jak ROL toczył pianę po publikacji recenzji Robotiki autorstwa Kastora Kriega. Dla każdego, kto przeczytał tamten tekst z choćby minimum obiektywizmu, zachowanie Drona musiało budzić dysonans poznawczy, bo wydźwięk recki był zdecydowanie pozytywny (również ocena punktowa dość wysoka).

Tutaj mamy podobną, choć nie aż tak skrajną sytuację - autor docenił niektóre aspekty książki, inne skrytykował, ocenę wystawił niezłą. A osoby mające odmienną opinię nie są w stanie wyrazić jej w normalny sposób, odnosząc się do tekstu zamiast recenzenta.

EDIT: Dawidek, no ok, wprawdzie pierwszy Twój komentarz to był trolling czystej wody, ale akurat po autorze nie używałeś sobie, a nawet, w kolejnych wypowiedziach, stosunkowo merytorycznie dyskutowałeś. Ale oczywista, że mój komentarz nie był skierowany wyłącznie do Ciebie.
10-08-2011 09:49
~

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Cieszę się, że składasz autokrytykę. W takim razie liczę, że przeczytasz poprzednie komentarze i teraz odpowiesz na wszystkie pytania, które uprzednio pominąłeś.
10-08-2011 09:52
Dawidek
Ocena:
0
(+1) [troll]
dzemeuksis: polecam mój tekst - nie odnoszę się do recenzenta, tylko do tego, co napisał.
10-08-2011 10:08
~malakh

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
+1
(+1) [troll]
@ Dawidek

Fabuła książki musi być interesująca, by książka była uznawana [przez mnie] za dobrą. Nie może być tylko pretekstem, dla pochwalenia się ciekawym pomysłem." To błąd. Zdanie byłoby poprawne, gdyby znalazły się w nim słowa, które wtrąciłem w nawiasie

Bzdura. Recenzent nie musi podkreślać, że wyraża swoją własną opinię. To oczywiste. W końcu to jego recenzja, czyli jego subiektywne zdanie.

Ogólnie bardzo podoba mi się argumentowanie, że książka może być pozbawiona akcji, bo Joyce, bo Mann itp. No i co z tego, że Joyce, że Mann? Chcecie wtłaczać w subiektywną recenzję jakieś, według was, obiektywne prawdy?

Sądzę, że - żeby uciąć marudzenie - trzeba by w recenzji zaminić akcja i fabuła na historia/opowieść. Dobra powieść, według mnie, musi mieć u podstawy jakąś historię, nie tylko ideę. Dlatego nudzi mnie Dukaj. Doceniam pomysł i ogromną wiedzę, ale to już nie jest beletrystyka, a raczej fabularyzowana idea. Podobnie "Vatran Auraio" czy "Wieczny Grunwald".
10-08-2011 11:37
~rusłan

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Cała dyskusja moich Szanownych Przedmówców jest bardzo ciekawa ale mam jedno pytanie - czy ktoś do jasnej cholery może napisać czy recenzowana książka warta jest przeczytania?
10-08-2011 11:37
Moteuchi
Ocena:
0
(+1) [troll]
Cytując recenzję Mimo to, "Burzę" warto przeczytać :)
10-08-2011 12:19
Dawidek
Ocena:
+1
(+1) [troll]
@malakh

Zdanie, które cytowałem ("Fabuła książki musi być interesująca..."), nie pochodziło z recenzji, tylko z komentarza. W którym to recenzent wygłasza opinię o tym, że powieść (jakakolwiek), musi mieć interesującą fabułę, by była to powieść dobra. I nie mówi tego w sensie, że to 'jego opinia', lecz ogólnie przyjęte prawo. A to już jest bzdura. Czytaj ze zrozumieniem.
Nie musisz mi tłumaczyć, że recenzja jest subiektywną opinią.

"Chcecie wtłaczać w subiektywną recenzję jakieś, według was, obiektywne prawdy?" - znów napiszę: czytaj ze zrozumieniem. Nie chodzi mi o to, jak oceniał recenzent "Burzę", ale o to, że recenzent stawiał znak równości pomiędzy fabułą a akcją.
10-08-2011 12:28
~punktura

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
"Myślę, że "literatura popularna" została tu użyta w znaczeniu "beletrystyka". "Burza" się nie zalicza?"

Może Polter w takim razie powinien mieć takie motto na górze działu książkowego:
TUTAJ NIE ISTNIEJE BELETRYSTYKA NIE BĘDĄCA LITERATURĄ POPULARNĄ.

Nie byłoby nieporozumień.
10-08-2011 12:36

Strony:  [1]  [2]  »






Konto Polter Plus

Księgarnia

Księga Jesiennych Demonów
"Każdy się czegoś boi. Jeden ciemności, drugi potworów spod z łóżka. A może Tobie wydaje się, że nic Cię nie przeraża? K...

cena: 38.85 zł
cena: 34.00 zł
zamów!

Konkurs

Blogują

17 V :: Aesandill :: Zdziczałe zombie, czyli mi... (2)
17 V :: Zireael :: Średniowieczne potwory mają... (3)
17 V :: Szept :: Nadeszła Gra cz. 7 (7)
16 V :: zegarmistrz :: Rozdział 1: Areszt dla N... (12)
16 V :: Eliash :: W imię pokoju - raport nr 3 (15)
16 V :: Ruffle :: Steampunk MMO (Made in China.... (4)
16 V :: bohomaz :: A sześć lat temu... (23)
16 V :: Onslo :: Universal Brawlin' System (17)
16 V :: nerv0 :: Moje małe inspiracje (32)

Na forum

avatar Odpowiedzi: 47
Ostatni post: earl
Odpowiedzi: 615
Ostatni post: gacoperz
Odpowiedzi: 13
Ostatni post: mad5killz
avatar Odpowiedzi: 3
Ostatni post: Dawidek
avatar Odpowiedzi: 12
Ostatni post: Grzegorz Janusz

Najaktywniejsi

avatar
1. Asthariel
363 pkt.
avatar
2. baczko
281 pkt.
avatar
3. Qbuś
100 pkt.
avatar
4. lmn
87 pkt.
avatar
5. mr_mond
78 pkt.
avatar
6. night-wind
75 pkt.
avatar
7. cichutko
67 pkt.
avatar
8. Edgar Allan
55 pkt.
avatar
9. Scobin
44 pkt.
10. Camillo
40 pkt.
» Więcej o punktach

Facebook