19-06-2010 14:42

Blask księżyca - Rachel Hawthorne

Autor: Małgorzata 'Schleppel' Tomaszek
Redakcja: Bartłomiej 'baczko' Łopatka

Blask księżyca - Rachel Hawthorne Ostatnio wizyty w księgarni mogą naprawdę przygnębić; zewsząd atakują kolejne sentymentalne wariacje na temat: on, ona i kły. Zasada "jeśli coś się sprzedało raz, to sprzeda się jeszcze 99 razy" spowodowała masową produkcję (innego słowa chyba nie można użyć) licznych tomów wyróżniających się między innymi charakterystyczną czernią okładki.

"Weź tajemniczego kochanka, o ponadludzkich zdolnościach, dodaj ciemną noc i buzujące hormony licealistów". Wedle tej receptury powstała powieść Rachel Hawthorne, nienosząca żadnych znamion oryginalności, no może poza brakiem jakiegokolwiek wampira. Nietrudno się jednak domyślić, jaki zastosowano zamiennik, prawda?

Główną bohaterką jest siedemnastoletnia, urodziwa dziewczyna zaplątana w trójkąt uczuciowy. To miedzianowłosa licealistka o wdzięcznym imieniu Kayla, sierota, która straciła rodziców w tragicznym wypadku: zostali zastrzeleni przez pijanych kłusowników. Kayla, w ramach szeroko pojętej terapii, zostaje przewodnikiem leśnym i wraca do parku narodowego, w którym zginęli jej rodzice. Takich małoletnich miłośników dzikich ostępów jest więcej, jeden z nich rzecz jasna niebiańsko przystojny i bardzo tajemniczy. Całą grupę poznajemy w momencie, gdy przygotowują się do eskortowania wyprawy badawczej, zmierzającej w sam środek parku.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

W całej eskapadzie bierze również udział pewien student, wyraźnie zainteresowany rudowłosym dziewczątkiem. Bohaterka w trakcie leśnej wyprawy będzie musiała zdecydować się na jednego z dwóch adoratorów i uporać z traumatycznymi wspomnieniami.

Odłożyłam książkę z niemiłym odczuciem niepowetowanej straty godziny poświęconej lekturze. Całość okazała się nudna, przewidywalna i do bólu wtórna. Dobrze poprowadzony wątek Strażników Nocy mógł być czymś ożywczym, ale również ten pomysł utonął w zalewie z banału i sentymentalizmu. W dodatku już po lekturze prologu nawet mój kot domyśliłby się, kim oni są. Zaś mniej więcej w połowie opowieści następuje gwałtowne namnożenie absurdów, którymi już do końca autorka hojnie obdarowuje czytelników. Sposób działania antagonistów, procesy myślowe bohaterów i zwroty akcji – wszystko to jest niedorzeczne i sprawia wrażenie nie do końca przemyślanego. Brak logiki w niektórych scenach wręcz poraża, szczególnie w przypadku opisu śmierci rodziców bohaterki.

Warstwa językowa jest przeraźliwie uboga, nie uświadczymy tutaj zdań wielokrotnie złożonych czy bogatych opisów, zaś wszystkie dialogi wyglądają mniej więcej tak: "Uważaj! tu był wilk i niedźwiedź", "Gdzie?", "Tutaj. Walczyli. A potem uciekli. Wilk jest ranny". Cóż za wyrafinowany i niepodrabialny styl! Opisy przyrody (a zwróćmy uwagę, że cała historia rozgrywa się właśnie na łonie natury) sprowadzają się przeważnie do banalnych uwag rzucanych przez bohaterkę, która niestety jest jednocześnie narratorem całej opowieści. Docenić można cenną inicjatywę autorki, wplatającą w całość kwestie ekologii, ale mogłoby to być wykonane bardziej finezyjnie, zamiast w postaci wykładni oczywistych prawd.

Pisarka nie przekonała mnie także do swoich bohaterów: różnią się tylko imionami i wyglądem zewnętrznym. Hawthorne nie podjęła żadnej próby, by zindywidualizować postacie. O ile dwojgu protagonistów nadano jakieś wyróżniające cechy charakteru, o tyle reszta sprawia wrażenie zwykłych statystów, wrzuconych do powieści tylko po to, by Kayla miała od kogo pożyczyć błyszczyk. W pewnych scenach postacie dziewczęce są nawet tak samo ubrane: nie zliczę, ile razy na kartach tej niewielkiej książki przeczytałam o krótkich bojówkach…

Nie żywiłam przesadnych złudzeń co do poziomu powieści, ale nie spodziewałam się, że dostanę do rąk coś, co sprawia wrażenie wypracowania odbębnionego na kolanie. Aż strach pomyśleć, co czeka nas w kolejnych tomach…
2.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 4
Mają w kolekcji: 1
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Blask księżyca (A Dark Guardian)
Cykl: Strażnicy Nocy
Autor: Rachel Hawthorne
Tłumaczenie: Marcinkowska Alicja
Wydawca: AMBER
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 8 kwietnia 2010
Liczba stron: 280
ISBN-13: 9788324135998
Oprawa: miękka
Wymiary: 130 x 205 mm
Cena: 29,80 zł
Gdzie kupić
Blask księżyca
cena: 29.80 zł
cena: 27.00 zł
zamów!




Słowa kluczowe:

Blask księżyca, Rachel Hawthorne

Powiązane noty:

» Blask księżyca
» Cień księżyca
» Nów księżyca
» Pełnia księżyca

Powiązane wieści:

» Świt i Cień księżyca już w sprzedaży


Recenzje użytkowników:


Jeszcze nikt nie napisał własnej recenzji. Możesz być pierwszy(a)...

Dodaj recenzję dodaj swoją recenzję

Waszym zdaniem...

earl
Ocena:
0
(+1) [troll]
"Odłożyłam książkę z niemiłym odczuciem niepowetowanej straty godziny poświęconej lekturze".

Faktycznie musiała to być szmira, skoro przeleciałaś 280 stron w godzinę. Oznacza to, że pewne fragmenty, i to dość spore, musiałaś opuszczać. Ja zresztą też tak robię, jak coś mnie nudzi.

"Aż strach pomyśle, co czeka nas w kolejnych tomach…"

Dodaj "ć" na końcu wyrazu "pomyśle".

Ogólnie niezła recenzja. Masz fajny styl. Można sobie poprawić humor, czytając Twoje krytyczne uwagi.
19-06-2010 21:03
Ocena:
0
(+1) [troll]
Jakaś dziwna ta dziewczyna na okładce. I też chyba ma problemy z nabieraniem tlenu (może ja dziwny jestem, ale znam całkiem sporo kobiet (z 50-60% moich znajomych zapewne)) i żadna nie ma w zwyczaju stać z tak otwartymi ustami, o ile nie ma problemów ze szczęką, stawami, zębami lub oddychaniem.

A na marginesie okładki - toto ma 17 lat? Na pewno nie, dajmy na to, 24?
19-06-2010 22:01
Thoctar
Ocena:
0
(+1) [troll]
A na marginesie okładki - toto ma 17 lat? Na pewno nie, dajmy na to, 24?
Dzisiejsza młodzież tak szybko dorasta...
19-06-2010 22:04
Ocena:
0
(+1) [troll]
Jak byłem przed sądem też mówiłem, że wyglądała na starszą, jeśli wiesz, co mam na myśli. ; )
19-06-2010 22:11
malakh
Ocena:
0
(+1) [troll]
xD
19-06-2010 22:24
earl
Ocena:
0
(+1) [troll]
Jakie 24? To typowa małolata, z ledwo co otrzymanym dowodem osobistym. I do tego paskud jak nie wiem.
19-06-2010 22:29
~Dada

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Ale ruda, rude są fajne...
19-06-2010 22:50
Thoctar
Ocena:
0
(+1) [troll]
Zależy...

... jak leży, cytując klasyka ;)

Ale ta ziomalka z okładki wybitnie na piękną bohaterkę nie wygląda, ale podobno liczy się wnętrze :)
19-06-2010 22:59
Ocena:
0
(+1) [troll]
A ona zachęca wręcz do zagłębiania się i penetracji jej wnętrza, otwierając nam drogę poprzez jej usta.
19-06-2010 23:14
earl
Ocena:
0
(+1) [troll]
Rude są zdradliwe i niewierne.

A poza tym mam pytanie do facetów:

Wolelibyście kobietę piekną i niewierną czy brzydką i wierną?
19-06-2010 23:15
malakh
Ocena:
0
(+1) [troll]
Earl... igrasz ze śmiercią... moja Ola jest ruda!
19-06-2010 23:22
earl
Ocena:
0
(+1) [troll]
Niemożliwe. Albo więc farbuje się, albo nie ma rudych włosów, tylko miedziane lub podchodzące pod kasztanowe. W końcu jako faceci nie znamy się na odcieniach i mogłeś się pomylić.
19-06-2010 23:27
malakh
Ocena:
0
(+1) [troll]
Wybrnąłeś. Przeżyjesz;p
19-06-2010 23:29
earl
Ocena:
0
(+1) [troll]
No, ma się to gadane, nie? ;)
19-06-2010 23:32
Ocena:
0
(+1) [troll]
Earlu,
wolałbym być zakochany. To byłby niezły początek, po nim byłby czas na takie "albo albo". ; )
19-06-2010 23:35
earl
Ocena:
+1
(+1) [troll]
Aureusie,
Jakbyś się zakochał, to ta kobieta byłaby dla Ciebie piękna i nie musiałbyś deliberować nad wyborem.

Natomiast odpowiedź brzmi:

Jasne, że lepiej mieć żonę piękną i niewierną niż brzydką i wierną. Dlaczego? Otóż zawsze lepiej delektować się tortem z kolegami niż żreć g...o samemu. (to z jednej takiej książki z dowcipami o Masztalskim i Eciku, seria dowcipów śląskich)

20-06-2010 16:36
~

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Pani na okładce odpowiednio nieatrakcyjna i sztuczna do zawartości recenzowanego "dzieła. Nawet nastolatki (znane mi) uznały to za gniota do potęgi. Ja zrezygnowałam z lektury po stu stronach, nie da rady tego czytać. Brawa dla Autorki za bardzo dobra recenzję beznadziejnej książki.
20-06-2010 22:19
Schleppel
Ocena:
0
(+1) [troll]
Oj, mężczyźni...Zobaczyłam liczbe komentarzy i pomyślałam,że znowu jakoweś dzieci pomstują na mnie za skrytykowanie wiekopomnego dzieła literackiego, a tu widze koledzy mają niezły ubaw:)

No i chciałam dodac,że też jestem ruda, więc uważajcie:P
21-06-2010 21:37
earl
Ocena:
+1
(+1) [troll]
Na pewno? Nie kasztanowa czy miedziana?
22-06-2010 19:50
Schleppel
Ocena:
+1
(+1) [troll]
Ruda, w tym miesiącu jestem zdecydowanie ruda:)
22-06-2010 21:20
Ocena:
0
(+1) [troll]
I co mamy teraz z Tobą zrobić, pani at-one-time ruda? ; )

Chcę zwrócić uwagę, że anonimowa Tylda używała fleksji przypisanej płci żeńskiej w pierwszej osobie liczby pojedynczej. Nie tylko samce mają ubaw. : )
23-06-2010 21:55
~

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
przeczytałam CAŁĄ księżkę, a nawet 2 część nie jak pani Małgorzata - fragment.


A pod koniec książki chcialo się przeczytać ją jeszcze raz!!!!!

książka świetna czekam na nastąpną cześć
Jak ktoś chce poczytać zdania złożone, to niech polecam ,,Anię z Zielonego Wzgórza'' albo podręcznik z polskiego.
Kayla w szoku jakiego doznała po wypadku w rzece nie była w stanie układać zdań złożonych.
29-01-2011 20:25
~

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
zgadzam się!!!

A ta z okładki wcale nie jest aż tak okropna

xDDD
29-01-2011 20:27
~

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
zgadzam się!!!

A ta z okładki wcale nie jest aż tak okropna

xDDD

wrzuconych do powieści tylko po to, by Kayla miała od kogo pożyczyć błyszczyk

W końcu od kogoś musi pożyczać, nie?

już po lekturze prologu nawet mój kot domyśliłby się, kim oni są.

masz dziwnego kota..
29-01-2011 20:31
~

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
zgadzam się!!!

A ta z okładki wcale nie jest aż tak okropna

xDDD

"wrzuconych do powieści tylko po to, by Kayla miała od kogo pożyczyć błyszczyk"

W końcu od kogoś musi pożyczać, nie?

"już po lekturze prologu nawet mój kot domyśliłby się, kim oni są."

masz dziwnego kota..
29-01-2011 20:31
~

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
myślę, że nie czytałaś tej książki zbyt uważnie, bo chyba pominęłaś najlepsze momenty.
książka jest świetna, POLECAM
pomijając wszystko można było sie uśmiać czytając twoje wypociny.
18-03-2011 18:42
~Anonim

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
ciekawa jestem jak ty byś napisała tą książkę.
NIECH ŻYJĄ ZDANIA ZŁOŻONE!!!
18-03-2011 18:46
~;)

Użytkownik niezarejestrowany
książka
Ocena:
0
(+1) [troll]
ta książka jest po prostu super

przeczytałam ją w dwa dni

jest po prostu wciągająca

zastanawiam się czy jest 2 część ?


polecam ją jest naprawdę ciekawa ;)
19-03-2011 10:33
~Anonim

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
druga częśc jest, trzecia i czwarta też
druga - ,,Pełnia Księżyca"
trzecia - ,,Nów Księżyca"
czwarta - ,Cień księżyca"

wiem, bo wszystkie posiadam :))))

cztałam wszystkie kilka razy (1 i 2 trzy razy; 3 - dwa razy; czwartą raz) i za każdym razem wciągały tak samo!!
26-03-2011 15:06
~

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
,,Oj, mężczyźni...Zobaczyłam liczbe komentarzy i pomyślałam,że znowu jakoweś dzieci pomstują na mnie za skrytykowanie wiekopomnego dzieła literackiego, a tu widze koledzy mają niezły ubaw:)

No i chciałam dodac,że też jestem ruda, więc uważajcie:P"


A pomstowali?? Nie dziwie się. A z twoich zapisków jest, to prawda, całkiem niezły ubaw.
28-03-2011 15:14
~Nikola

Użytkownik niezarejestrowany
Idiotyzm.
Ocena:
0
(+1) [troll]
Książka była po prostu cudowna. Wchłonęłam ją w NIECAŁE dwa dni. Rozwinięta akcja, emocje i miłość. Dziwne że, pani przeczytała ją w godzinę. To dość szybko na 270 stron, nieprawdaż? Pani opinia nie jest warta świeczki! Faktycznie Kayla nie układała zdań ZŁOŻONYCH, bo raczej po prawie utopieniu się w rzece, nie ma możliwości składać takich zdań! Ciekawe jak "mistrz" napisał by taki dialog. Moim skromnym zdaniem wszystko było BARDZO przemyślane. Z całego serca polecam tą książkę!

PS: Faktycznie bywały i takie książki o facetach z nadprzyrodzonymi mocami, niech pani zwróci uwagę że, tylko potocznie mówiło się wilkołak. Lukas nie zmieniał się w wilkołaka(człowiek-wilk), tylko przybierał postać wilka!

Pozdrawiam, i proponuję zmienić zajęcie. Nie nadaję się pani do recenzji książek. :)
03-09-2011 16:01
~;p;p;p;p

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
"Pozdrawiam, i proponuję zmienić zajęcie. Nie nadaję się pani do recenzji książek."

zgadzam się. książka rewelacyjna!
18-09-2011 16:45
~Juliette

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Jak dla mnie ta książka to była wielka katastrofa, a nie opuszczałam wcale fragmentów!
Świetna recenzja.
06-01-2012 19:16






Konto Polter Plus

Księgarnia

Starship: Okręt flagowy
Trwa wojna pomiędzy Republiką i Federacją Teroni. Wilson Cole, dowódca zbuntowanego okrętu wojennego "Teodor Roosevelt"...

cena: 35.70 zł
cena: 32.00 zł
zamów!

Konkurs

Blogują

17 V :: Aesandill :: Zdziczałe zombie, czyli mi... (1)
17 V :: Zireael :: Średniowieczne potwory mają... (3)
17 V :: Szept :: Nadeszła Gra cz. 7 (7)
16 V :: zegarmistrz :: Rozdział 1: Areszt dla N... (11)
16 V :: Eliash :: W imię pokoju - raport nr 3 (15)
16 V :: Ruffle :: Steampunk MMO (Made in China.... (4)
16 V :: bohomaz :: A sześć lat temu... (23)
16 V :: Onslo :: Universal Brawlin' System (17)
16 V :: nerv0 :: Moje małe inspiracje (32)

Na forum

Odpowiedzi: 615
Ostatni post: gacoperz
Odpowiedzi: 13
Ostatni post: mad5killz
avatar Odpowiedzi: 3
Ostatni post: Dawidek
avatar Odpowiedzi: 45
Ostatni post: Kacperro
avatar Odpowiedzi: 12
Ostatni post: Grzegorz Janusz

Najaktywniejsi

avatar
1. Asthariel
363 pkt.
avatar
2. baczko
281 pkt.
avatar
3. Qbuś
100 pkt.
avatar
4. lmn
87 pkt.
avatar
5. mr_mond
78 pkt.
avatar
6. night-wind
75 pkt.
avatar
7. cichutko
67 pkt.
avatar
8. Edgar Allan
55 pkt.
avatar
9. Scobin
44 pkt.
10. jareckr
40 pkt.
» Więcej o punktach

Facebook